Dzisiaj jest wt sie 21, 2018 2:34 am


Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: śr lis 24, 2010 6:24 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 9:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
I co? I już nas stąd wyganiasz? :wo: :P:

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr lis 24, 2010 7:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 01, 2007 11:38 am
Posty: 9136
Lokalizacja: UK
*nanusia* pisze:

idealnym, wierzącym, ufającym w 100%, mającym nieprzechodzonych chłopów, co z każdym rokiem kochają mocniej ślę ukłony i wyrazy zazdrości i niedowierzania (taki ze mnie niedowiarek :wink: )


Wierzyc mi nie musisz ale taka prawda.
Teraz kochamy sie bardziej niz dawniej...z roku na rok bardziej.
Oczywiscie byly wzloty i upadki chyba jak w kazdym malzenstwie :roll:
Dzialamy sobie na uklad nerwowy od czasu do czasu wiec nie to ze jest idealnie.
Nie twierdze ze zawsze tak bedzie bo skad mam wiedziec co sie stanie za nastepne 5 lat :roll:

"Zbamy sie na tyle na ile nas sprawdzono" :wink:

_________________
Obrazek
Obrazek
[*]7tc


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 24, 2010 7:49 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 19, 2008 2:53 pm
Posty: 4635
Lokalizacja: Łódź moje miasto :)
Xezbeth pisze:
I co? I już nas stąd wyganiasz? :wo: :P:


nawet gdybym chciała to nie mam takiej mocy :P:

Enja, to jest was dwie (wliczając Lilith), no chyba, że ktoś się jeszcze dopisze :wink:

ja jak Astarte, sobie nie ufam w 100 % a co dopiero chłopu :P

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 24, 2010 8:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 9:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
a ja ufam chłopu bardziej niż sobie :?
taka prawda, ze to ja jestem ta narwana w związku...
I druga rzecz - piszemy o ideałach, tylko że dla każdej z nas ten ideał jest inny ;)
Umarłabym, jakbym sie nie mogła z chłopem pokłócić zwłaszcza jak mam PSM :lol:
Chodzi tylko o to, żeby kłócic sie z głowa i potrafić wypracowac kompromis :)

Dla mnie idealny związek to nie taki, kiedy zawsze trwa sielanka.

Ja tez kocham męża bardziej niz kiedyś. Bo cały czas sie docieramy, poznajemy. Sa wydarzenia w naszym zyciu które pomagaja te miłośc umacniać. Dojrzewamy oboje. No dpbra, niech będzie że sie starzejemy :lol:

I ja wierzę, że przyszłość tez będzie taka, ale co będzie naprawde czas pokaże.

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 24, 2010 8:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 01, 2007 11:38 am
Posty: 9136
Lokalizacja: UK
*nanusia* pisze:
Enja, to jest was dwie (wliczając Lilith), no chyba, że ktoś się jeszcze dopisze :wink:


Napewno jest nas wiecej :wink:

_________________
Obrazek
Obrazek
[*]7tc


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 24, 2010 8:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 19, 2008 2:53 pm
Posty: 4635
Lokalizacja: Łódź moje miasto :)
pasia251 pisze:
a ja ufam chłopu bardziej niż sobie :?


o łał :shock: nie wiem czy bardziej jestem w szoku czy podziwiam.
czyli trzecia do listy, tak? :wink: :P:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 24, 2010 8:33 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 9:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
Owszem :) Trzecia :D

Wiecie, bo to mój mąz jest ten rozsądny, oszczędny, przewidujący, planujący i hamujący moje zapędy.... :?
Bo ja to co pomyslę, to zrobie :oops:

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 24, 2010 8:46 pm 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 26, 2007 1:08 am
Posty: 3407
heja


ja oczywiscie z tych nie ufajacych do konca, za stara jestem, za duzo rozczarowan sie naogladałm niestety :roll: :roll: :roll: ale trzymam kciuki za wszystkie wyjatki potwierdzajace regułę :wink:


a czy myslicie ze dzieci bohaterów zwiazku beda juz ufac tak dorosłym :roll: :roll: :roll:

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 24, 2010 9:28 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 15, 2006 4:53 pm
Posty: 7100
asiula2 pisze:
a czy myslicie ze dzieci bohaterów zwiazku beda juz ufac tak dorosłym :roll: :roll: :roll:


tak ufać tzn. jak :?: że będą mieć jakiś uraz, nie zaakceptują związku i jednocześnie rozpadu rodziny ? Czy myślisz o czymś innym ?

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 24, 2010 11:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
a czy myslicie ze dzieci bohaterów zwiazku beda juz ufac tak dorosłym
A bohaterowie związku to kto, bo nie rozumiem. :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr lis 24, 2010 11:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lut 19, 2008 2:53 pm
Posty: 4635
Lokalizacja: Łódź moje miasto :)
ZłejjakOsa i jej nowego wybranka. no wiesz, ten post na samym początku :wink:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 25, 2010 12:42 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
bohaterowie wątku rozumiem :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 25, 2010 1:22 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz mar 04, 2007 7:15 pm
Posty: 3315
_Lilith_ pisze:
bohaterowie wątku rozumiem :D

:lol: :lol: :lol:

Tak czytam, czytam i już nic nie wiem.

Bo niby trochę moralnie nie gra mi to granie na dwa fronty, ale coś w tym jest, że jak coś się źle dzieje, to łatwiej coś zrobić, jak się na kimś człowiek oprze, naładuje energią, wiarą w siebie, wyjdzie z jakiejś beznadziei.

Ech. Wiadomo teoretyzować to sobie tutaj każda z nas może... :P:

Chciałam zaznaczyć, że jak najbardziej zauważam ciekawych, przystojnych panów, jestem czuła na ich wdzięki, niekoniecznie fizyczne... ale dowcip, inteligencja, hmmm... i nie przeszkadza mi to zupełnie w byciu wierną (przynajmniej do tej pory!) i kochaniu męża. Podobnie jak Lilith się zestarzałam w kwestii docenienia tego co mam. Choć w sumie próby jeszcze żadnej konkretnej nie przeżyłam beueheuheh. ;-)

_________________
Syncio 7.04.2008
Córcia 3.11.2009


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 25, 2010 11:00 am 
Dobre Serce
Dobre Serce

Rejestracja: ndz cze 29, 2008 9:23 am
Posty: 1401
Geminis pisze:
tak ufać tzn. jak :?: że będą mieć jakiś uraz, nie zaakceptują związku i jednocześnie rozpadu rodziny ? Czy myślisz o czymś innym ?


pewnie o to chodzi. Ja napiszę jak było u mnie. Moim rodzicom średnio się układało. Byli beznadziejnym małżeństwem, ale trzymali się razem choć słowo daję że nie wiem po co. Nie obwiniam żadnej ze stron, oboje, każde na swój sposób, się do tego przyczynili.
Jednak rozwiedli się dopiero jak ojciec znalazł sobie kochankę. Nie była to wielka niespodziewana miłość. Ojciec na siłę szukał obie kogoś i jak trafiła się taka co to jej nie przeszkadzało że żonaty i dzieciaty to odszedł.
Później stracił pracę i pieniądze, kochanka się ulotniła a ojciec z podkulonym ogonem wrócił.
Jak ja sobie z tym radzę? Nie ufam w 100% ale na szczęście trafił mi się rozsądny mąż który nie nadużywa mojego zaufania. Kiedyś dużo gorzej funkcjonowałam ale dzięki niemu jakoś udało mi się jednak uwierzyć że można załozyć szczęśliwą rodzinę.

Inna sytuacja przedstawia się u moich krewnych.
Brat mojej mamy zostawił żonę z 3 dzieci w wieku: 19, 15 lat i 3 miesiące.
Byli dosyć udanym małżeństwem w przeciwieństwie do moich rodziców, choć jak wiadomo jakieś zgrzyty się zdarzały ale nic poważnego.
A jednak poznał inną (rozwódkę z dwójką dzieci) i zostawił żonę z dziećmi. Ewidentnie wina była jego. Zeby uniknąć pytań typu "skąd ja mogę wiedzieć" powiem że jeszcze wtedy mój wujek dobrze żył z moją mamą więc wszystko jej mówił. Dużo na temat pożycia wujostwa wiem od ich dzieci.
Tak więc wracając do tematu: wina była jego, a zachowywał się w stosunku do ciotki jakby to ona była wszystkiemu winna. Prawie z nią nie rozmawiał, a jak już to tonem hrabiego który robi łaskę że w ogóle raczył się do niej odezwać.
CHciał jej odebrać dzieci, i przekabacić żeby pokochały jego nową żonę. Nakazał im mówić do niej mamo itd. Moja siostra (19 lat) totalnie przeszła na stronę ojca i do matki się nie odzywa, mój brat (15) został z matką i od ojca się odciął, a najmłodsze wiadomo że też zostało z matką, aczkolwiem z ojcem się widywał.
Rodzina się podzieliła. Matka straciła kontakt z własnym bratem bo nie chciała z bratową tracić kontaktu, moja siostra i ja też straciłyśmy przez to kontakt, moje rodzeństwo cioteczne nawet się wzajemnie do siebie nie odzywa już od lat, chociaż są rodzeństwem. Na dodatek żadne z nich nie jest w stanie ząłożyć normalnej rodziny.
Moja siostra zmienia facetów jak rękawiczki. Miała kiedyś wspaniałego faceta ale go rzuciła i pakowała się w związki gdzie faceci ją nienajlepiej traktowali. Co prawda raz wyszła za mąż i wszyscy myśleli że się ustatkuje ale po 2 latach się rozwiodła i dalej hula. Mój dorosły już brat też nie ma zamiaru zakładać rodziny bo mu dobrze jak jest sam. Nie wiem jeszcze co z najmłodszym ale on to dopiero w liceum jest więc jeszcze wszystko przed nim.

Czy ich życie byłoby bardziej poukładane gdyby rodzice się nie rozwiedli? Tego niestety nie da się sprawdzić, ale może gdyby mieli za wzór kochających i szczęśliwych rodziców to byłaby jakaś szansa?

Co do wujka - siedzi w tamtym związku, czy jest szczesliwy tego nie wiem, ale ostatnio widziałam jego zdjęcie na nk. Jest młodszy od mojej mamy a wygląda na 10 lat starszego.

Oczywiście nie mówię że dzieci z każdego rozbitego zwiazku tak muszę mieć. pokazuję tylko przykład jak niestety może się stać.
Ja jakoś sobie poradziła. ALe fakt że mój ojciec odszedł i tyle. Nie nastawiał mnie przeciw matce, ani nie zmuszał do kontaktów z nową parterką. Jedyne co to olał mnie totalnie a wraz z nim dziadkowie i ojca brat. :lol:

Eh to życie :roll:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 25, 2010 11:27 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 01, 2007 11:38 am
Posty: 9136
Lokalizacja: UK
Moj wujek jezdzil na kontrakty na Ukraine.
W domu zostawial zone i 2 dzieci ok 7 i 5 lat.
Ciotka byla zolza....ciezko wujkowi z nia bylo.
Pewnego razu z Ukrainy ni z gruszki ni z pietruszki przyszedl list ze ma tam kobiete i ona jest z nim w ciazy!! :shock: szybka akcja :roll:
Sprawa rozwodowa trwala latami. Wujek nie placil alimentow na swoje dzieci. Po latach pozwal nawet swoja corke do sadu wlasnie o to zeby mu alimenty na nia odpuscili. Przegral. Mial pretensje do niej ze nie potrafila zrozumiec iz mial on rodzine na utrzymaniu!!! Ja bym mu dala w pysk za cos takiego!! Nowa rodzine ma na utrzymaniu a co z dziecmi z pierwszego malzenstwa??
Zona wujka z dziecmi od razu sie od naszej rodziny odciela. PO 10 latach spotkalam ich na dyskotece i chyba chcieli jednak odbudowac utracona wiez z rodzina.
Zaprowadzilam kuzynke do dziadkow i od tamtej pory regularnie utrzymuje ona ze wszystkimi kontakt, za to kuzyn chyba przez wzglad na mame ktora byla ta pokrzywdzona nie bardzo chce tego kontaktu.
Ciotka sobie przez tyle lat nikogo nie znalazla. Sama dzieci wychowala....zapracowywala sie zeby im wszystko zapewnic.
Nie chca oni kontaktu z ojcem i nie dziwie sie ale kazde z nich jest w udanym zwiazku malzenskim mimo ze sami sa z rozbitej rodziny :)

_________________
Obrazek
Obrazek
[*]7tc


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 25, 2010 3:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 3:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
pasia251 pisze:
a ja ufam chłopu bardziej niż sobie :?
taka prawda, ze to ja jestem ta narwana w związku...
I druga rzecz - piszemy o ideałach, tylko że dla każdej z nas ten ideał jest inny ;)
Umarłabym, jakbym sie nie mogła z chłopem pokłócić zwłaszcza jak mam PSM :lol:
Chodzi tylko o to, żeby kłócic sie z głowa i potrafić wypracowac kompromis :)

Dla mnie idealny związek to nie taki, kiedy zawsze trwa sielanka.

Ja tez kocham męża bardziej niz kiedyś. Bo cały czas sie docieramy, poznajemy. Sa wydarzenia w naszym zyciu które pomagaja te miłośc umacniać. Dojrzewamy oboje. No dpbra, niech będzie że sie starzejemy :lol:

I ja wierzę, że przyszłość tez będzie taka, ale co będzie naprawde czas pokaże.


:brv:
Choć kocham mojego chłopa nade wszystko i codziennie utwierdza mnie w przekonaniu, ze dobrze wybrałam towarzysz życia to jednak ja wychodze z założenia, ze nie ufam nikomu, bo nie ufam samej sobie ;)
Zazdrosze pasi kochanie, ze takiego mężczyzne masz :)
Bo jesli mój to ideał (nie liczac balaganiarstwa, ale nauczyłam sie z tym żyć) to Twój wybranek to swiety ;)

No i bardzo mądre słowa napisałas ogolnie :)


Enjaja tez nie sadze, ze dziecko z rozbitej rodziny miało mniejsze szanse na szczesliwy zwiazek, wg mnie to zawsze chcemy zy lepiej niz nasi rodzice i nie popłełniac tych samych błędów, wiec moze tez bardziej sie taki czy kowiek stara i uwazniej dobiera sobie partnerów...

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 25, 2010 3:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 9:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
Malgora święty niekoniecznie, ale fakt, że ciężko ze mną wytrzymać i nie udusić :lol:

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 25, 2010 3:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 3:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Teraz jak to napisałaś, to ci powiem ze chyba mój jest swiety hehe ;) Bp ja tez bywam niznosna do tego stopnia, ze sama mam nieraz mam ochote sobie w pysk dać...
raptus i choleryk ze mnie, a mój ma stoicki spokój w sobie.
Kolki małej to tylko on potrafił opnowac, bo ja wpadałam w panikę.
Zabkowanie... tylko tatus, bo ja nie miałam cierpliwosci do jeczocego malucha :oops: :oops:
Uspokaja ja i mnie :)
To moze swiety jest hehe :)

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw lis 25, 2010 6:58 pm 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 26, 2007 1:08 am
Posty: 3407
co do ondalezienia sie w dorosłym zwiazku to sadze ze czasem jak sa na tyle duze ze "połapia" sie co było nie tak to moga stworzyc lepsze zwiazki nie powtarzajac błędów rodziców :roll:


ale mnie bardziej zastanawia czy np jak dzicko zaakcptuje nawet drugiego partnera, czy nie bedzie miało obaw ze to nie musi byc na zawsze... ze znow kogos pokocha a tego kogos zabraknie :roll: czy słowo matki bedzie juz tak samo bezwarunkowo obowiazujace???

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw lis 25, 2010 11:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
ze nie ufam nikomu, bo nie ufam samej sobie
To się leczy :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9  Następna

Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies