Dzisiaj jest sob gru 14, 2019 4:24 pm


Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 282 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 15  Następna
Autor Wiadomość
Post: czw sie 07, 2014 3:20 pm 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 05, 2013 2:15 pm
Posty: 3793
Lokalizacja: Ostróda
uhuhu, niedobrze, że tak na ostatnią chwilę zasuwa. A dla dziecka wszystko gotowe? Torba spakowana? Maaatko, napisz mi mesa jak będziesz już po, przeżywam jakby to była moja ciąża :P: :P: Będę czekać na pierwsze wrażenia po 8)
A czego się boisz najbardziej?

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek

brzuszki listopadówek '13: http://img594.imageshack.us/img594/9614/hb5z.jpg
Listopadowe dzieci 2013: http://i60.tinypic.com/2ymys00.jpg


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: czw sie 07, 2014 5:17 pm 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt maja 30, 2014 5:12 pm
Posty: 62
ven-a pisze:
No tak.. skurcze po oksy.... ;)

jak chodziłam w ciąży, to kobiety nie mogły uwierzyć: jak to? Nie boisz się porodu? A ty wiesz jak to boli? Jakby Ci kości łamali/ jakby Cię na pół rozrywali/ ile to godzin trwa i jeszcze wiele wiele innych tekstów... To jest straszenie. Ja wiedziałam, że i tak muszę przez to przejść i że to max jeden dzień, a potem okruszek już będzie z nami. Ale mało która baba mi przepuściła takie straszenie porodem.

queen
,

A to chyba każda ciężarna nasłucha się opowieści o najgorszych porodach jakie mogą się tylko zdarzyć. Ale każda z nas musi to przejść bez względu na to czy trwa to 2 czy 20 godzin


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw sie 07, 2014 7:34 pm 

Rejestracja: pt gru 13, 2013 8:14 pm
Posty: 174
Ven-a może to głupie, ale najbardziej boję się jednej rzeczy- mam taką dziwną przypadłość, problem z ciśnieniem krwi- że jej nawet mała utrata skutkuje u mnie stratą przytomności, nawet próbując oddać krew- skończyło się to u mnie zastrzykiem z adrenaliny, żeby przywrócić przytomnośćl.....

I głupia jestem, ale tego się boję właśnie, że zejdę , bo jednak utrata krwi przy cc jest jednak duża......


A niczego więcej się nie boję ;) .
Torba nie spakowana, nawet szlafrok jeszcze się suszy :P: wróciliśmy właśnie z basenu - taką sobie nagrodę zrobiłam za te koszmarne miesiące ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw sie 07, 2014 7:45 pm 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 05, 2013 2:15 pm
Posty: 3793
Lokalizacja: Ostróda
O której jutro masz się zgłosić na oddział?
Pewnie Ci przetoczą ze 2 jednostki i po sprawie ;)

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek

brzuszki listopadówek '13: http://img594.imageshack.us/img594/9614/hb5z.jpg
Listopadowe dzieci 2013: http://i60.tinypic.com/2ymys00.jpg


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw sie 07, 2014 8:59 pm 

Rejestracja: pt gru 13, 2013 8:14 pm
Posty: 174
No właśnie niestety jak coś jest nie tak z matką to oni nie przetaczają- tylko wysyłają do mordowni pt MAtka POLKA !!!! :x :x :x chyba się pomodlę co by nie trafić do tego molocha !!!

Zgłosić się mam o 8. Najpóźniej o 10 będę po wszystkim...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt sie 08, 2014 4:59 am 

Rejestracja: pt maja 20, 2011 7:01 pm
Posty: 339
Lokalizacja: Gliwice
ven-a no to naprawdę dobrze, że nie poszłaś rodzić do tego miejskiego szpitala, tylko wybrałaś półprywatny... u nas w miejskim na szczęście jest bardzo dobrze, miałam świetną opiekę, żadnych przytyków, że chciałabym znieczulenie itp, nawet sami twierdzili, że to często kobiecie pomaga się rozluźnić, przez co szyjka macicy się szybciej rozwiera i poród przebiega szybciej, nikt mi nigdy nie powiedział, że zzo to zło. nie dali mi go jedynie dlatego, że wymagana była wcześniej konsultacja anestezjologiczna, której nie zrobiłam, bo zbagatelizowałam temat, przekonana że ja sobie na luzie dam radę bez zzo. taki właśnie był wynik słuchania w ciąży samych pozytywnych historii o porodach, jakie to wszystko naturalne, piękne i jak to prawidłowy oddech sprawia, że nie boli. jaaassne. nikt nawet nie wspomniał, że czasem trzeba rodzić z oxy, a to boli jeszcze dużo bardziej niż i tak bardzo bolesny poród naturalny bez tego. dlatego ja bym była naprawdę wdzięczna jakby mnie ktoś jednak przed tym moim porodem postraszył, a tak to tylko oczy mi wszyscy zamydlili z gazetkami na czele! no ale już chyba dość na ten temat, bo zaśmiecam wątek queen, za którą tak na marginesie bardzo trzymam kciuki :)
to już dziś :) mam nadzieje, że wszystko pójdzie super. 08.08, fajna data urodzenia ;)

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pt sie 08, 2014 8:05 am 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 05, 2013 2:15 pm
Posty: 3793
Lokalizacja: Ostróda
Jak wszystko dobrze poszło, to queen jest właśnie w trakcie :wo: :wo: :wo:

queen, trzymam kciuki i odezwij się szybciutko :mrgreen:


Mąż mi przypomniał, że to nie był miejski, tylko wojewódzki ;) Nie zmienia to jednak sensu historii..

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek

brzuszki listopadówek '13: http://img594.imageshack.us/img594/9614/hb5z.jpg
Listopadowe dzieci 2013: http://i60.tinypic.com/2ymys00.jpg


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: sob sie 09, 2014 7:54 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 2:36 pm
Posty: 8739
no i ja do Was zajrzałam.
Queen napewno juz masz Agatke przy sobie!
daj znac ;)

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn sie 11, 2014 7:34 am 

Rejestracja: pt gru 13, 2013 8:14 pm
Posty: 174
dziewczyny, jesteśmy obie w sali.

Chyba mam siłę i chwilę, żeby wszystko napisać.
Wczwartek przed piątkowym wydarzeniem czułam się właściwie całkiem, całkiem, bardzo pozytywnie, bez wielkiego stracchu.... ha, nawet o 18 pojechaliśmy na łódzką FAlę na basen popływać oczko . Do 22 pograłam na fortepianie, do północy poczytałam debilną książkę online......

Spiłowałam poazury u rąk łądnie, P. zrobił to samo z moimi nożnymi. NA ślepo ogoliłam strefę bikini. Dopiero dziś widzę jakie krzaczory na udach pozostawiałam :? - Jezusie, jaki wstyd....

Trochę mniej mądrze, żeby oczyścić się przed cc- wzięłam czopek glicerynowy i 6 rano w piątek jeszcze pół..............ileż się nacierpiałam, pusty łeb, przez to!!
W piątek cyknął P. 2 "happy fotki" przed samochodem - i w długą do kliniki - nie powiem, pojawia się straszna panika i chęć ucieczki.

Trochę potrwała całą procedura rejestracyjna, przedłużyło się - bo nie spodziewano się, że nie będę chciała szczepionek, więc kolejna papierologia, potem jakieś niespodziewane cc im wyszło, leżałam sobie w sali nawadniana kolejnymi kroplówkami, przyszedł średnio miły lekarz, zbadał- szyjka zgładzona, rozwarcie 3,5 cm, więc w sumie ta cc chyba nieźle by się zgrałą czasowo ze zwykłym porodem.....
i pierwszy raz w życiu doświadczyłam obezwładniającego ataku paniki wykrzyknik Coś niesamowitego - byłam niezdolna do sformułowania jakiejkolwiek odpowiedzi, cała spłynęłam potem, dostałam drgawek i zaczęłam płakać i mieć atak astmy.... ale dostałam w żyłę jakiś super specyfik..........takze doświadczyłam również największego odlotu w życiu
I o godzinie 11.20- jazda na salę.... mhm, bardzo miły starszy pan anestezjolog opisał mi całą procedurę, nie byłam jakoś strasznie przerażona.

Najgorzej z samego zabiegu wspiominam samo znieczulenie- dostałąm podpajęczynówkowe, czyli przewodu w kręgosłup niet, ale bardzo niemiło, poszło mi w lewą nogę i biodro najpierw- straszne uczucie....

Polożylam się, powkłuwali kolejne cuda.... podejrzewam, że dostałam również jakiegoś ogłupiacza, boo co ja plotłam w ogóle w czasie zabiegu, jaka byłam szczęśliwa, jak dwóch lekarzy tam mną rzucało, jak na pełnym morzu. Trochę kontaktowałam, że przyszedł taki moment iż nagle wszyscy zaczęli mnie na siłę zagadywać, a oni między sobą szeptać o przodującym łożysku, ale właściwie było mi wtedy wszystko jedno - w kazdym razie solidnie się namęćzyli, więc coś tam musiało się nie tak dziać....Wyjęli Agatkę.... i tak myślałam sobie, szczerze mówiąc - Jezu, tylko nie zespół Downa czy coś w tym stylu- położyli mi ją na chwilę- a ja z wrodzonym sobie taktem, nie do końca kontaktując "OOO!! Nie jest taka brzydka jak na USG, i co ja mam z nią zrobić? Biedne dziecko.........."..........
Pośmiali się trochę ze mnie i heja- ja na salę, dzieciak do oględzin i trzymania na piersi przez P.

TU ostrzegam, że średnio pamiętam w porządku chronologicznym. Wiem, że 10 pkt dostała, nie byłą dogrzewana w inkubatorze, bo tu jest taka procedura dla cc "na zimno"....ładnie zniosła wszelkie badania.....

JEst to dość bezproblemowe dziecko.... płacze wyłącznie będąc mocno głodną lub mając mocno syfiatą pieluchę..... tak to sobie leży i po swojemu komentuje świat, zresztą dość pogodnym tonem....

MA lekko przykrótkie wędzidełko języka co czyni karmienie
:shock: :?

Z jednej piersi jak cię mogę bo mam tam jakiś pokarm - z drugiej bida, więc jest cała nabiegła krwią albo posoką....

Odkryłam swoją drogę jeśli chodzi o karmienie- cudny wynalazek pt karmienie mieszane wykrzyknik Jejku, jaka ulga, jak już dziśkarmiłam co godzinę- półtorej, nawet po 70 minut- i ostatnie karmienie 40 minut po czym wrzask przy odłożeniu- poszliśmy do mleko ( mają tu takie fajne buteleczki Hipp Combiotik Bio)- ależ zeżarła, ponad 30 ml może w 5 minut

I nareszcie śpi. Będę w nocy karmiła wyłącznie sztuczną mieszanką, nie ma co się napinać wbrew sobie, a jednocześnie w ciągu dnia przekażę niezbędne substancje w mleku naturalnym.... Agatka nie ma żadnych problemów z przestawianiem się z jednego rodzaju ssania na drugi , więc .... jest OK.

Hmm, nie doświadczyłam żadnego wysypu matczynych hormonów, obezwładniającej miłości czy cuś, ale myślę, że jak na siebie, dosyć dzielnie to znoszę i będzie .......... n ie że będzie git- ale "jakoś" damy sobie radę...

JEszcze co do samej cesarki trudno mi wyrokować, czy się dobrze stało- może dam sobie tydzień na ocenę.

Pierwsze dwie doby to jakaś okrutna pomyłka losu......... jezu, dziewczyny wykrzyknik Jak ciężko- pierwsza pionizacja i d...a blada, zalana potem, utrata przytomnośći o wstaniu. Druga następnego dnia rano- do umywalki umyć zęby i ......powtórka z rozrywki.

Kolejna próba - P. mnie wziął pod prysznic, sam mi go zrobił , ciemno przed oczami........ troszku dupa moje miłe panie........

Dam sobie jeszcze tydzień, bo naprawdę póki co nie chcę nic pisać, spodziewałam się, że jednak będzie inaczej.....

Za 12 godzin wypad do domu wykrzyknik Boję się, ale- KAWA wykrzyknikwykrzyknik Dziewuchy KAWA na mnie czeka.... w szpitalu chylkiem zeżarłam 200 g czekolady toblerone oczko . Zero reakcji ze strony Agatki.... chyba wspominałam o jej bezproblemowości.... lol


Coż , po pierwszej wspólnie spędzonej na sali nocy mam ochotę się pochlastać !!! :evil:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn sie 11, 2014 8:31 am 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 05, 2013 2:15 pm
Posty: 3793
Lokalizacja: Ostróda
Gratuluję! Pierwsze dni zawsze najgorsze ;) Miłość do dziecka też nie pojawia się nagle, tylko rośnie z dnia na dzień.

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek

brzuszki listopadówek '13: http://img594.imageshack.us/img594/9614/hb5z.jpg
Listopadowe dzieci 2013: http://i60.tinypic.com/2ymys00.jpg


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn sie 11, 2014 9:43 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 8:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
No cóż - witam Agatke na świecie :)

uprzedzałam, że po cc tez wcale nie jest tak różowo ;)
ale za klika dni powinnaś poczuć się lepiej...

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn sie 11, 2014 11:48 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 2:36 pm
Posty: 8739
quenn witamy Agatke na swiecie!
a ile mała waży? ile mierzy???

czesto sie pionizuj i nie dzwigaj ciezkich rzeczy. z dnai na dzien bedzie coraz lepiej.
zdjeli Ci juz szwy???
mi po zjdeciu bylo cudownie... nic nie szarpało,nie ciagneło...

aaa
Queen a te leki ktore zazywałas bedac w ciazy nie wpłynely jakos na dziecko?

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn sie 11, 2014 12:39 pm 

Rejestracja: pt gru 13, 2013 8:14 pm
Posty: 174
Agatka miała 3350 gramów, 57 cm///

Póki co wszystko z nią w porządku.

Ja szwy mam rozpuszczalne ;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn sie 11, 2014 4:34 pm 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 05, 2013 2:15 pm
Posty: 3793
Lokalizacja: Ostróda
A jak Agatka się zachowuje?
Jak karmienie Ci idzie? I jak palenie?

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek

brzuszki listopadówek '13: http://img594.imageshack.us/img594/9614/hb5z.jpg
Listopadowe dzieci 2013: http://i60.tinypic.com/2ymys00.jpg


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn sie 11, 2014 7:12 pm 

Rejestracja: pt gru 13, 2013 8:14 pm
Posty: 174
Hej.... więc tak, jako że dziś dopiero wyszłyśmy, wiadomo, żadnego palenia czy innych cudów nie było w klinice ;).

Pierwsza doba- ja trup, Agatka coś tam ciągnęła z moich biednych pustych piersi, ale była zupełnie niezainteresowana jedzeniem w pierwszej dobie. Super grzeczne dziecko ogólnie rzecz ujmując... w moich ogromnych piersiach niestety prawie w ogóle nic nie ma- a w jednej z nich, w której przed ciążą miałam taki dzwiny guzek- nie ma prawie nic w ogóle......

Dopiero dziś rano trafiłam na normalną położną, która przyniosła mleko modyfikowane, powiedziała, że dziecko jest tak głodne, że to nie ma sensu( chociaż szczęśliwie w nocy udało mi się porcję wyprosić od innej pani, ale najpierw mnie przemęczyła godzinę "przy piersi"). Dzieciak by zszedł z głodu- męcząc mnie 80 minut bez przerwy- jest tak głodna, że zjadła w 4 minuty 90 ml butelki......


Więc na spokojnie na luzie w domu wypracowałam sobie coś takiego- zaczynam karmienie 30 minutami piersi, po tym czasie ja trafia szlag, ja podaję MM, którego zjada około 40-60 ml/. Wszyscy szczęśliwi, przeciwciała są, jest git !!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn sie 11, 2014 7:30 pm 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 05, 2013 2:15 pm
Posty: 3793
Lokalizacja: Ostróda
Ja na początku też miałam ogromne problemy z karmieniem - nie miałam pokarmu. Dziecko całą noc się darło, ja nie wiedziałam czemu,a nikt mnie nie uświadomił. A w dzień nie chciała się obudzić. Druga noc to samo, dzieciak całą noc się wydzierał. Całą noc mam na myśli naprawdę całą noc. Co 3-4 min płakała. Nosiłam ją, zmieniałam pieluszki, masowałam, próbowałam przystawiać, nic jej nie pomagało. Dopiero jak przyszła jedna kumata położna, to powiedziała, że dziecko jest wyczerpane z głodu, w piersiach nic nie ma, a mm nikt nie dał... Ona mi bardzo pomogła. Nie pamiętam jak to było dokładnie, na pewno nie była taka głodna przez pełne 2 dni, teraz już mi się dni zlewają. Wiem, że w pierwszą noc nie spałam ani minuty, a w drugą - godzinę w pozycji półsiedzącej z dzieckiem przy piersi.
Częste przystawianie to jest lekarstwo na brak pokarmu w początkowej fazie po porodzie. Po cc zawsze jest ciężej z mlekiem. W 4 dobie jest nawał pokarmu, więc może będzie dobrze.

Strasznie dużo Ci tej butli wchłonęła :wo: Pewnie potem od razu smacznie poszła spać :mrgreen:

A jak sobie radziłaś bez palenia w klinice?

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek

brzuszki listopadówek '13: http://img594.imageshack.us/img594/9614/hb5z.jpg
Listopadowe dzieci 2013: http://i60.tinypic.com/2ymys00.jpg


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn sie 11, 2014 7:56 pm 

Rejestracja: pt gru 13, 2013 8:14 pm
Posty: 174
Normalnie, przecież tyle miesięcy paliłam jednego- dwa dziennie R1.... nie było problemu, zresztą w takim agonalnym stanie :P: :P:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn sie 11, 2014 8:37 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 2:36 pm
Posty: 8739
queen a Ty palisz i karmisz piersia?? :wo:
myslisz ze te przeciwciała sa "zdrowe" i potrzebne dla Agatki?

mi sie przypomina od razu laska ktora ze mna lezała.
najpierw pet a potem cyc..a potem maluch sie darł i dostał plam a ona dziwnie pytała "dlaczego"... no ba! mleko z nikotyna... pychota!
fuj.

VEnaa u mnie bylo to samo. płacz, wrzask w pierwszych godz po porodzie i tez głupia nie wiedzialam ocb.
tyle ile dawali w szpitalu z butli to było za mało, dopiero na 2gi dzien przyszła suepr połozna ktora podała Zu wiecej ml niz te stare zrzędy.
a skad ja mogłam wiedziec ze ona wiecznie glodna?! teraz juz wiem ;)

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt sie 12, 2014 7:02 am 
1 żółta kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 05, 2013 2:15 pm
Posty: 3793
Lokalizacja: Ostróda
black, no ja też mam nadzieję, że queen nie pali przy karmieniu piersią, bo w innym przypadku całe to karmienie o kant d**y.

Przy następnym dziecku też już będę wiedziała, by od razu się w takim przypadku domagać butli, no ale taki los niedoświadczonych świeżo upieczonych matek, że poruszają się po omacku ;)

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek

brzuszki listopadówek '13: http://img594.imageshack.us/img594/9614/hb5z.jpg
Listopadowe dzieci 2013: http://i60.tinypic.com/2ymys00.jpg


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: wt sie 12, 2014 9:20 am 

Rejestracja: pt gru 13, 2013 8:14 pm
Posty: 174
Dziewczyny. JAK to jest możliwe, że ja schudłam po porodzie, na 3 dniach diety cesarkowej- niecałe 4 kg ???

:shock: :shock:

Jestem zdumiona....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 282 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 15  Następna

Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies forra