Dzisiaj jest czw sty 18, 2018 9:55 am


Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pt lip 20, 2012 7:39 pm 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 1:35 pm
Posty: 6261
hellvi bardzo dobrze, że udałaś się po pomoc do specjalisty 8)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt lip 20, 2012 7:39 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lis 16, 2011 5:10 pm
Posty: 572
Lokalizacja: Oleśnica
myślę, że masz, bez obiektywizmu ani rusz

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt lip 20, 2012 8:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 3:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
hellvi pisze:
Dziekuje Wam Dziewczyny za wszystkie odpowiedzi. Zdałam sobie sprawe z wielu rzeczy i dzieki Wam mogłam spojrzec na sprawę z róznych stron. Mąż jakiś czas temu wspomniał o tym, ze moglibyśmy sie z naszym problemem udać do psychologa, ciesze się, ze to właśnie On zaproponował jakąś ściezke poprawy sytuacji, bo być moze sam widzi, ze z nim jest coś nie tak i odczuwa chęć zmian. Zapisalismy się na terapię, dzisiaj byłam na pierwszej wizycie. Była to moja indywidualna wizyta, nastepna odbedzie się za 2 tygodnie i pójdzie na nia mój mąż, potem bedą wizyty wspólne. Po wizycie poczułam ulge, jakby kamień spadł mi z serca, chociaz przez większa część czasu to ja mówiłam, a Pani psycholog zadawała konkretne pytania. Nie dostałam jakiejś konkretnej rady, co mam robic, jak mam postepować, bo na to jest chyba za wczesnie, myslę, że psycholog musi najpierw podyskutowac takze z moim męzem zeby postawić jakieś wnioski. Myslicie, ze mam rację?


super, ze już krok do przodu zrobiłaś :)

Nie sądze zeby psycholog dał ci rade na życie. Niestety to nie jego działka, ale pomoże was naprowadzić na właściwy tor. Do wielu rzeczy bedziecie musieli dojśc sami i sami znaleść złoty środek, przy pomocy wskazówek specjalisty. To jest własnie najfajniejsze.

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lip 21, 2012 9:16 pm 

Rejestracja: czw cze 28, 2012 12:32 pm
Posty: 15
Lokalizacja: Gdańsk
Dziewczyny, a korzystając z możliwości to mam do Was pytanko, otóż ile miałyście lat, gdy zaszłyście w pierwszą ciążę? Boję się tej nagonki społecznej, że po 30tce jest trudniej zajść w ciążę.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lip 21, 2012 9:26 pm 

Rejestracja: wt kwie 17, 2012 2:03 am
Posty: 1539
hellvi - na to po prostu musisz się uodpornić - mam 28 lat i już słyszałam stąd i stamtąd, że już prawie 30 lat mam, a potem to już tylko trudniej, że czasu nie cofnę i jeszcze będę żałować że się wcześniej nie decydowałam... Nie dogodzisz.

_________________
Galeria Tabelka


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lip 21, 2012 9:33 pm 

Rejestracja: czw cze 28, 2012 12:32 pm
Posty: 15
Lokalizacja: Gdańsk
No tak, prawda- trzeba sie uodpornić, nie mam innego wyjścia. Mam nadzieję, że kiedys będę mogła z radością Wam napisac na forum, że jestem w ciąży.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lip 22, 2012 9:51 pm 

Rejestracja: czw cze 28, 2012 12:32 pm
Posty: 15
Lokalizacja: Gdańsk
Dziewczyny, ponawiam wczesniej zadane pytanko, prosze piszcie. Pozdrawiam serdecznie


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lip 22, 2012 10:05 pm 

Rejestracja: wt kwie 17, 2012 2:03 am
Posty: 1539
To moja pierwsza ciąża - 28 lat.

_________________
Galeria Tabelka


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz lip 22, 2012 11:36 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 9:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
hellvi pisze:
Po wizycie poczułam ulge, jakby kamień spadł mi z serca, chociaz przez większa część czasu to ja mówiłam, a Pani psycholog zadawała konkretne pytania. Nie dostałam jakiejś konkretnej rady, co mam robic, jak mam postepować, bo na to jest chyba za wczesnie, myslę, że psycholog musi najpierw podyskutowac takze z moim męzem zeby postawić jakieś wnioski. Myslicie, ze mam rację?

Nie masz racji ;) Psycholog nie powie Ci, co masz robić, jak postępować. To nie rola psychologa. Ale dobrze, że poszliście.

Po 30-tce oczywiście coraz trudniej zajść w ciążę. To nie jest nagonka. To są fakty. Ale wszystko jest kwestią indywidualną. Statystyka i biologia jednak mówią, że optymalny wiek na płodzenie dzieci to 20 - 25 r.ż. - wtedy płodność jest największa i organizm najlepiej przechodzi ciążę, są największe szanse na donoszenie ciąży i urodzenie zdrowego dziecka. Z czasem płodność maleje, dłużej trzeba się starać. Po 35 r.ż. następuje znaczący spadek płodności, wzrasta ryzyko poronienia, w biegiem kolejnych lat zwiększa się ryzyko wystąpienia wad wrodzonych.
Przykro mi. Ale tak to właśnie wygląda.

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 23, 2012 9:05 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 3:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Ja miałam 26 lat.

Xez ma racje, tak mówią statystyki. Jak zaszłam w pierwszą ciąze mój lekar zpowiedział mi, ze to rychło w czas, ostatni dzwonek na zdrową ciążę czy jakos tak.
Statystycznie po 35 rż jest wieksze ryzyko, ale szczerze mówąc wsród moich znajomych jest troche kobiet które postawiły na poźne macierzyństwo i wszystkie maja zdrowe dzieci a ich ciąże przebiegały wzorowo.

Mam nadzieje, ze nie bedziesz musiała czekać do ostatniego dzwonka, bo jednak chyba lepiej być młodą mamą.

Ja i tak mysle, ze mogłam dziecko mieć wczesniej. Teraz moja ma niecałe 3 lata, dzieci moich kolezanek ida teraz do szkoły, albo w tym roku były u komunii.
A ja sie zmagam z małym osmakancem ;)

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 23, 2012 9:42 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2011 12:01 pm
Posty: 4305
Lokalizacja: Cieszyn
Przekaże Ci teraz moją myśl...
Otóż w marcu były 3 lata jak jesteśmy razem z mężem.Na początku związku rozmawialiśmy na ten temat.Był jak najbardziej ZA żeby mieć dzieci.W późniejszym czasie zasłaniał się innymi rzeczami,żeby tylko nie kontynuować rozmowy o dzieciach czy macierzyństwie.Nie raz mnie to bolało,płakałam w poduszkę kiedy ON nie widział.
Starałam się o tym nie myśleć,inne zajęcia sobie wymyślałam,żeby się nie męczyć.Strasznie to bolało... Czułam jak żal ściskał moje serce,jakby ktoś wbijał igły mi w plecy...To było straszne! Czułam się źle,zakłopotana,bezsilna.Nie wiedziałam co mam począć,gdzie szukać pomocy...Nie potrafiłam rozmawiać ze swoim mężem na ten temat.Ciężko mi było.Nikt mnie nie rozumiał.Najgorszy był moment jak moja siostra zaszła w ciążę a później druga siostra.Czułam się jak odrzutek...One mają a ja nie...Zazdrościłam szczęścia,macierzyństw,ciąży...
Minęło troche czasu i czuję się inaczej..Mężowi dałam czas,milczałam na ten temat.Zmieniłam pracę zaczęłam o czymś innym myśleć.Moje siostry urodziły,więc zajmuję sie maluchami,uczę się by w przyszłości było mi łatwiej.
Czekałam w spokoju ponad pół roku.Pomogło.Nadszedł dzień w którym mój mąż podszedł do mnie i powiedział: "Kochanie też bym chciał już mieć dziecko,marzy mi się,jestem na to gotowy".Wtedy te słowa działały jak miód dla moich uszu.Teraz oboje czekamy do przyszłego roku.Musimy dokończyć sprawę z mieszkaniem,urządzić się a później oboje będziemy się starać o potomka.
Wytrwałości Ci życzę! Poczekaj,bo może on tego potrzebuje-czasu.Sam zrozumie.

_________________
Obrazek
Mariusz :D 7:30, 3310g i 52 cm :D
Obrazek

Mikołaj [*] 15.06.2016 (7tc) :( :( :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lip 23, 2012 11:29 pm 

Rejestracja: czw cze 28, 2012 12:32 pm
Posty: 15
Lokalizacja: Gdańsk
Dziękuję Ci Darka za słowa otuchy, pocieszenia. Mam taką cichą nadzieję i wiarę w to, że się wszystko ułoży, że mój mąż zacznie dostrzegać także moje potrzeby, a nie tylko swoje. Sytuacja przedstawia się w ten sposób, że wiem co robić, wiem jak mam się zachowywać, wiem na czym się skupić ale nie umiem tego wszystkiego wcielić w praktykę i często bywa tak, że przy wykonywaniu obowiązków nie mogę opędzić się od myśli. Mój strach przed przyszłoscią i mozliwością posiadania dzieci potęguje mój wiek, mam 29 lat i prawde mówić czuje się staro ze względu na tą liczbę i boję się, że bede miała trudności z zajściem w ciążę. Nie wiem tez jak poradzić sobie z zazdrością, co do Koleżanek które są w ciąży, a tak się zdarzyło, że jest ich cała masa.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob lip 28, 2012 9:47 pm 

Rejestracja: czw cze 28, 2012 12:32 pm
Posty: 15
Lokalizacja: Gdańsk
Dziewczyny, a czy Wam też zdarzało się zazdrościć ciąży np swoim koleżankom, w sytuacji gdy nie miałyście jeszcze swoich dzieci? Jeśli tak, to, jak sobie z tym radziłyście? Może dacie mi jakieś wskazówki? Pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz sie 19, 2012 12:46 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 3:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
aby to raz :roll: :roll:
Nie wiem jak sobie radziłam. Poprpostu zajmowałam mysli czyms innym. Snułam plany na przyszłość itp.

Chcesz miec dziecko i nie ma w tym nic dziwnego, ze z zazdroscia patrzysz na brzuchatki pod warunkiem, ze nie stanie się to Twoją obsesją ;)

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sie 20, 2012 10:23 pm 

Rejestracja: czw sie 16, 2012 9:01 am
Posty: 7
przykre to, ale póki mąż nie dojrzeje, to niestety wiele nie można doradzić. do dziecka lepiej dwojga. oczywiście teoretycznie kobieta może zrobić tak, by jednak ciąża była, ale to mija się z celem...
niesttey chyba trzeba czekać, dużo rozmawiać i wspierać się nawzajem...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn sie 20, 2012 11:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 02, 2007 8:10 pm
Posty: 7015
Ja mialam 29 jak urodzilam. Staralismy sie od 25rz.
Dlugo czekalam, ale nie pamietam, zebym zazdroscila innym. W tamtym czasie nie mialam bliskich kobiet w ciazy i z niemowletami, a obce jakos mnie nie ruszaly :wink:

_________________
Maria 16.03.2008 39tc. 3920g
Obrazek
Alicia 18.03.2010 36tc. 3115g
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 09, 2012 7:20 pm 

Rejestracja: czw cze 28, 2012 12:32 pm
Posty: 15
Lokalizacja: Gdańsk
Cześć Dziewczyny, sporo czasu mineło od mojej ostatniej wizyty na tym forum i sporo się zmieniło. Zauwazyłam w moim mężu spora zmianę, na lepsze. Zaczęlismy sie wreszcie dogadywać, on zaczał mnie wreszcie rozumieć. Potrafimy spędzac razem czas, wspierać się i najważniejsze rozmawiac o dzieciach. Zmianę jednak zawdzieczamy sami sobie i nie ma w tym raczej zasługi psychologa. Zobaczymy, jak zycie dalej nam sie potoczy.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz paź 21, 2012 12:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 9:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
Cieszę się, że idzie ku lepszemu :)

A co z psychologiem? Odpuściliście?

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn paź 22, 2012 4:18 pm 

Rejestracja: czw cze 28, 2012 12:32 pm
Posty: 15
Lokalizacja: Gdańsk
Zaliczyliśmy u psychologa kilka wizyt ale nie do końca przyniosły chyba oczekiwany rezultat. Wydawało mi sie czasami, że psycholog nie wiedziała od czego konkretnie ma zacząć, miałam wrażenie, że nie była odpowiednio przygotowana do wizyt i się w tym wszystkim gubiła. Wyglądała na speszoną. Nasze spotkania polegały bardziej na monologu niż na dialogu i tak sie jakoś to wszystko rozmyło. Czułam , że na tych wizytach błądzimy, a nie idziemy w jakimś wyznaczonym przez psychologa kierunku. Nie wiem, jednak co spowodowało tak wielką zmianę w zachowaniu i poglądach mojego Męża. Być może się mylę i ta wizyta u psychologa była dla Niego możliwością powiedzenia drugiemu, obcemu człowiekowi o wszystkim co leży mu na sercu i moze tym samym wyzbył się tych złych emocji. Może porozmawiał z Przyjacielem, z Ojcem, może ktoś inny mu pomógł, może Siła Wyższa. Zmiana jest bardzo duża. Żyje nam się od 3 miesięcy wspaniale, rozumiemy się, okazujemy sobie uczucia, nie kłócimy się, spędzamy razem czas i rozmawiamy o dzieciach. Nadszedł taki czas, że wielu naszym Znajomym urodziły się właśnie dzieci. Ludzie przesyłali mi zdjecia, ja pokazywałam je Mężowi. Taki okres ciągłych narodzin potrwa do grudnia:) Wydaje mi się, że Mąż widzi, jak jest mi cieżko i jak przez łzy cieszę się z radości narodzin dziecka Koleżanki. Powiedział jakiś czas temu: "Nie martw się, my też bedziemy mieli" . Zadałam mu więc pytanie: "Kiedy?" , a on mi odpowiedział, że kiedy tylko będę chciała. Mam nadzieję, że Jego nastawienie sie nie zmieni. Dziekuję Tobie jak również i innym Dziewczynom za wsparcie i dobre słowa.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt lis 16, 2012 5:40 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz mar 13, 2011 11:02 am
Posty: 2678
Może wypowiem się w tej kwestii...
ja także byłam kiedyś przeciwniczką dzieci, niańczenia, pieluch, ale przyszedł moment....a jeszcze poronienie doprowadziło mnie do depresji, ten instynkt macierzyński był tak silny, nie mogłam tego udźwignąć. Mój chciał mieć dzieci od początku i mnie namawiał, ale ja musiałam dojrzeć do tego.
Może mąż też musi dojrzeć?
A może jest świadomy tego, że nie chce dzieci bo po prostu nie czuje instynktu, nie ma potrzeb rodzicielskich. Może lepiej, że jest szczery niż po prostu miałby być złym ojcem...
oczywiście teoretyzuję.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies