Dzisiaj jest pt gru 13, 2019 2:11 am


Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 159 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 12:09 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
:roll:
Nie dawaj, tkwij dalej w tym błędnym kole... bądź chora, bo chcesz być chora. Bycie zdrową oznacząłoby życie z wszelkimi jego konsekwencjami, dojrzałość i dokonywanie świaodmych wyborów, a tego przecież nie chcesz. Lepiej łyknąc tabletkę i czekać aż coś samo się uzdrowi. :)
Strasznie przygnębiające. :?

Cytuj:
a skoro nie chcesz nikogo wspierac to czemu wchodzisz na ten watek i piszesz?
bawi cie wysmiewanie sie z ludzi z nerwica, ze sie soba za bardzo interesuja?
A w czym mam cię wpsierać? W wymyślaniu coraz to nowszych objawów, czy może w gderaniu jacy to ludzie niewyrozumiali i jak to chorego nie rozumieją? Mnie to nie bawi, ja po prostu współczuję, ale nie zamierzam się litowac,bo tego właśnie oczekują neurotycy ..litości, współczucia, ciągłej uwagi, pomocy itd. Wiem, bo wiem co to jest nerwica. :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 12:16 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 28, 2011 1:26 pm
Posty: 639
Lokalizacja: Łodzianka-białostoczanka
zalosna jestes
nie potrzebuje litosci
nie rusza mnie to co piszesz, ja jestem bardziej odpowiedzialna niz myslisz od 16 roku zycia sama sie utrzymuje i praktycznie mieszkam bez rodzicow, teraz mam 25 lat i wlasne mieszkanie, super meza i cudowne dziecko, ucze sie i zajmuje domem, i robie to pomimo nerwicy
a co do lekow to nie myl ze czekam za samo przejdzie, chodzi oobjawy somatyczne ale ty chyba nie masz o tym pojecia

_________________
Obrazek

Kacperek Aniołek 01.2003r. [*] 9 tydzień

Nic nie muszę, ale mogę wszystko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 6:35 am 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 12:35 pm
Posty: 6261
stefanka skoro już piszesz o innych wątkach :lol: Weszłaś na "małe piersi", żeby się spadkiem z C na duże B pochwalić :lol:
Nawet dziewczynom z miseczka A, usiłujesz wcisnąć, że Twój problem jest większy :lol:

Nie widać po Twoich postach, że jesteś z czegoś zadowolona, a tu nagle wyskakujesz, że jesteś wręcz szczęśliwa 8) Ty masz same problemy :wink:

W sumie to cała Twoja działalność na tym forum jest UŻALANIEM SIĘ.....:roll: W tej kwestii raczej nikt Cię nie wesprze, chyba, że troll :lol:

Ach, piszesz chyba w takim wielkim nerwicowym pospiechu, ze nie zauważasz, jakie błędy ortograficzne popełniasz. Tym bardziej, że okienko odpowiedzi poprawia błędy :lol: Sądzę, że nawet na tym polu nie chcesz się postarać :wink:

Jak ja lubię takie "problemy" do porannej kawy :mrgreen:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 7:33 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 8:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
Laski a po co Wy karmicie trola? 8)

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 10:27 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
Laski a po co Wy karmicie trola?
Hmmmm, ja nie sądzę żeby stefanka była świadoma tego co pisze, ona oczekiwała wsparcia w narzekaniu, w pielęgnowaniu neurotyzmu, a nacięła się na krytyke takiej postawy i próbę wsparcia jej samej, a nie wspólne narzekanie. :)

Cytuj:
zalosna jestes
nie potrzebuje litosci
nie rusza mnie to co piszesz, ja jestem bardziej odpowiedzialna niz myslisz od 16 roku zycia sama sie utrzymuje i praktycznie mieszkam bez rodzicow, teraz mam 25 lat i wlasne mieszkanie, super meza i cudowne dziecko, ucze sie i zajmuje domem, i robie to pomimo nerwicy
a co do lekow to nie myl ze czekam za samo przejdzie, chodzi oobjawy somatyczne ale ty chyba nie masz o tym pojecia
Ja jestem żałosna? No co ty, przestań, poczytaj swoje wpisy i postaraj się o odrobinę obiektywizmu, to nie jest łatwe szczególnie jeżeli chodzi o nas samych, ale mozna to zrobić. Jesteś slepa, bo musiałabyś zobaczyć to co ci się wcale w sobie nie spodoba. Masz bardzo narcystyczne nastawienie, tylko ty i ty. Ktoś tam ma cośtam, ale ty masz gorzej i bardziej zasługujesz na uwagę. To jest narcyzm, robisz wszystko żeby zwrócić na siebie uwagę, żeby ktoś skupił się na tobie, to jest twój cel i w osiągnięciu go pomaga ci nerwica. Co z tego, że ty sobie radzisz, ok, fajnie, ale ty jesteś nieszczęśliwa, niezadowolona, a to radzenie sobie to jedyna rzecz która może cię trzymać w poczuciu normalności, jakiejkolwiek wartości, bo tak na prawdę nie znosisz sama siebie, nie lubisz i nie akceptujesz. Porównujesz się cały czas do innych i oficjalnie starasz się wypadać lepiej a w środku masz poczucie bycia gorszą. To są same konflikty. Nigdy nie poradzisz sobie z nerwicą, jeżeli nie zajrzysz w głąb siebie i nie poznasz tego od czego uciekasz, czego w sobie nie lubisz. Kto jest żalosny stefanka? A jak twoje relacje z mamą? Dlaczego od 16 rz sama się utrzymujesz i mieszkasz z dala od rodziny? Może tutaj jest twoja złość, właściwie nie jesteś dumna, ale zła, że nie było wsparcia, nie było opieki, nie czułaś się bezpiecznie i teraz chcesz chociaż trochę sama jej sobie dać, więc wlazłaś w chorobę, bo oficjalne pieszczenie się ze sobą byłoby być może nie do przyjęcia przez innych ,a ci na nich zależy? Choroba rozwiązuje ten problem w jakimś stopniu. :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 11:35 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 8:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
Lilith ale krytyka to też okazywanie zainteresowania, a wasze zainteresowanie sprawia, że Stefanka coraz bardziej się nakręca.

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 12:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 28, 2011 1:26 pm
Posty: 639
Lokalizacja: Łodzianka-białostoczanka
agacior to co pisze o swoim biuscie nie ma nic wspolnego z tym watkiem

lilith ty pewnie jestes szczesliwa zona i masz poukladane zycie i bawi cie dokuczanie komus kto ma gorzej, taka polska mentalnosc, jak sie ciesze ze masz gorzej niz ja, lepiej ze ciebie to spotkalo
potwierdza sie moja dewiza ze ten co nie odczul nieszczescia nie potrafi wspolczuc innym, bo jak mozna wiedziec co czuje glodny bedac najedzanym

pasia i ty z tym trolem? skoro weszlas na ten watek to nie oceniaj mnie pochopnie

a co do tego jak moje relacje z mama to fantastycznie, mieszkamy bardzo blisko siebie i codziennie rozmawiamy, a od 16 roku zyje sama bo chcialam i nikt ,nie nie zmusil, moja mama tez sama sie utrzymuje od 16 roku zycia i dala sobie rade, wiele osob u nas w rodzinie tak robi i kazdy sobie radzi, nie lubie siedziec na garnuszku mamy
to cos zlego? nie wydaje mi sie

_________________
Obrazek

Kacperek Aniołek 01.2003r. [*] 9 tydzień

Nic nie muszę, ale mogę wszystko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 12:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 8:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
Stefanka a czemu uważasz, że oceniam pochopnie?
Oceniam na podstawie tego co sama piszesz.

jak nie chcesz być oceniana to nie pierz swoich brudów na forum publicznym.

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Ostatnio zmieniony pt gru 09, 2011 12:36 pm przez pasia251, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 12:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 03, 2010 5:46 pm
Posty: 2668
Lokalizacja: Wrocław,Southampton UK
hej dziewczyny

jesli mozna włacze sie do dyskusji moze opisze troszke swoja wlasna historie i podyskutuje z udzielajacymi sie tu osobami wiem ze pomoc nie mozna w tym przypadku sama rozmowa ale mozna czasem dac dobra rade badz nakierowac na własciwy tor:)...

Po krotce tak chorowalam na nerwice lekową i na depresje mam za soba lata leczenia i teraz jestem szczesliwa kobieta matka i żona:) czasem mam nawroty stanów depresyjnych poniewaz w chwilach dla mnie szczegolnie trudnych stan depresyjny czasem wraca natomiast umiem juz sobie z tym poradzic i nie dopuszczam aby choroba wrociła. Co jest raczej nie mozliwe dla osob ktore zmagaja sie z choroba pierwszy raz i nie wiedza ze tak naprawde to wlasnie ta choroba zawitała:)

Moim skromnym zdaniem a mam nadzieje ze nie zostane zlinczowana:) - nie ma sensu dzielic sie na codzien swoimi lekami i tym jak sobie z tym radzimy poniewaz niepotrzebnie nakrecamy zegar tej choroby tutaj przedewszystkim wlasnie oprocz terapii i leczenia farmakologicznego sli psychoterapia okazuje sie niewystarczajaca..u mnie lęk ukazał sie w dziecinstwie..od 12 roku zycia mniej wiecej do 18 cierpiałam na nerwice lekowa...najpierw uczucie lęku po prostu sie pojawiqał bez jakiejs uzasadnionej przyczyny...w szkole miewalam takie napady lekowe ze myslalam ze zaraz zemdleje ze cos mi sie stanie...pojawialo sie szybkie łomotanie serca zimny pot...i kreciło mi sie w glowie...wydawało mi sie czasem ze utrace kontrole nad soba i np zwariuje...potem juz dochodziły ataki paniki tez np na przystanku lub w sklepie w kolejce...u mnie było to spowodowane pobiciem przez kolezanki ze szkoły, Po dwoch latach leczenia z\ psychoterapeuta leki zaczeły znikac..ale chorowalam na depresje jednak to juz odmienny temat:)kazdy przypadk tej choroby jest inny..to wiem napewno..jednak przebieg w leczeniu jest podobny i klasyfikowany. wiele osob sie boi pojsc na terpaie bo mysli ze ludzie go wysmieja jak sie dowiedza...ze bedzie dziwakiem lub nazywany wariatem....ja sama przez to przechodzilam...ale nerwica jest uleczalna i wreszcie mozna zaczac zyc w pelni z radoscia i swiezoscia umysłu..pamietam jak tonełam w morzu i nie mogłam złapac tchu dzis wiem ze zycie z lekami jest niesamowitym utrapieniem i czasem nieleczona doprowadza do samobojstwa nawet...dlatego warto sobie uswiadomic ze sie ma problem i ze samemu bez pomocy bedzie ciezko..
pare wskazowek ktore otrzymałam od psychoterapety:

Kiedy nastepuje atak paniki i wydaje Ci sie ze umrzesz wez dwa głebokie wdechy i pomysl na spokojhnie choc to pewnie wydaje sie wtedy bardzo trudne ze nic ci sie nie stanie bo przeciez jestes osoba zdrowa i nie podstaw do tego by stało Ci sie cos złego i umrzesz...

Nie pielegnuj swoich lekow...nie opowiadaj o nich wszystkimi nie uzalaj sie nad soba staraj sie raczej zyc normalnie jakby leki nie były w Twoim zyciu a odchodziły..wloz w to troche pracy...

staraj sie czyms zajac mimo lekow...kiedy masz atak wlacz komedie..usiadz w wygodnej pozycji jesli jestes na ulicy usadz lub spaceruj zadzwon do kogos bliskiego..

jednak przedewszystkim trapia ze secjalista...nie kazdy jest na yle silny by sobie pomoc samemu..

chcialam tu napisac pare słow o nerwicy lekowej jaka ja przechodziłam...pewnie sporo rzeczy wyjdzie w rozmowie:)

jednak moim zdaniem istotne jest to by nie opowiadac ciagle co mi jest ze jak mi zle ze nie potrafie...moj brat przechodzil chorobe okrotni nie był w stanie wyjsc z domu nawet..schudł 25 kilo...i nie wyobrazal sobie rozmowy nawet z psychoterapeuta dzis jest zawodowym kierowca pracuje spotyka sie z ludzmi i sie ozenił:) a mineło tylko 3 lata:)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 12:45 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 28, 2011 1:26 pm
Posty: 639
Lokalizacja: Łodzianka-białostoczanka
fabienka witaj :D mam takie same objawy jak ty i powiem ze ty chyba jestes pierwsza oboba co mnie tu nie linczuje, co zrobia inne forumowiczki, nie wiem, ale z mojej strony nie spotka cie przykrosc :lol:

ja juz duzo poradzilam sobie ze swoja choroba, pare lat temu bylo naprawde zle :cry:

pomogla mi ciaze i narodziny dziecka, mam dla kogo wlalczyc i nie myslec o glupotach :lol:

ty chyba mieszkasz w angli, nie wiem jak u was ale w polsce choroby psychiczne sa nadal tematem tabu i powoduje ze ludzie sie znas smieja i traktuja jak wariata, moj maz i wiele innych osob mowi ze jak sie ze mna rozmawia to wogule nie widac mojej choroby, ale nie zawsze tak bylo, kiedy dowiedzialam sie ze jestem chora i rozplakalam sie kolezance ze to chyba juz koniec swiata powiedziala do mnie spokojnie "nie martw sie to sie skutecznie leczy, sa na to leki" pokrzepilo mnie to :D

pasia to przeczytaj jeszcze raz, ciebie tez denerwuje jak cie ludzie obrazaja, co nie? czytalam twoj inny post w innym watku i tez sie zalisz, co prawda w innym temacie, ale tez jest ci nie milo jak ktos czy mowi przykrosci wiec nie czyn drugiemu co tobie nie mile ja ciebie nie wysmiewam a staram sie zrozumiec twoj punkt polozenia

_________________
Obrazek

Kacperek Aniołek 01.2003r. [*] 9 tydzień

Nic nie muszę, ale mogę wszystko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 1:00 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 8:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
Stefanka opisując swoje życie na forum, musisz się liczyć z różnymi komentarzami i opiniami. nie tylko tymi pozytywnymi.

Możesz przytoczyć ten post, w którym się żalę i ktoś mi mówi przykrości?

I nie wyśmiewam cię - tylko uważam podobnie jak Lilith, że użalasz się nad sobą, zamista coś z tym zrobisz.
I oczekujesz, że my ci tu powiemy, że to nic nie robienie jest dobre i cacy.

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 1:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 28, 2011 1:26 pm
Posty: 639
Lokalizacja: Łodzianka-białostoczanka
pasia w wszyscy o wszystkim, to chyba najglupsza rzecz jaka slyszalam o starariu, czy jakos tak, zalisz sie ze cie wkurza jak ktos ci dokucza o staraniu sie o dziecko, przyznaje ci racje ze mnie tez by takie teksty wkurzaly, bo kazdy ma prawo miec tyle dzieci ile chce

a co do moich wczesniejszych postow, no tak, ponioslo mnie, mialam chooooooooolernego dola, przesadzilam, ale juz nie pisze o swoim zyciu, zaczyna mi sie ukladac, wiesz, tak naprawde to dopiero od 7 miesiecy i dlatego jestem taka rozdrazniona, ale sie staram, dzis mam dobry humorek, tylko, prosze, nie zepsujcie mi tego, ja nie chce litosci, choc moze tak to wygladac, jakby sie temu krytycznie przyjrzec, ja mam zamiar swoja energie spozytkowac na studia z pedagogiki i chce pomagac takim ludziom jak ja, najlepsza terapia to czynic tak zeby nie bylo wiecej takich ludzi jak ja a szli do przodu :D

_________________
Obrazek

Kacperek Aniołek 01.2003r. [*] 9 tydzień

Nic nie muszę, ale mogę wszystko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 1:29 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 8:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
Stefanka ja pisałam o tym, że ktoś mi udziela rad mimo, że o to wcale nie proszę. I to jeszcze głupich rad.

A ty chciałaś pomocy i rady.

Generalnie chodzi o to, że jak sama nic z tym nie zrobisz, nie pójdziesz do lekarza, nie będziesz się leczyć to nikt inny ci nie pomoże.
I własnie do tego dziewczyny próbują cię zmotywować - działąj, a nie tylko pisz, że jest ci źle.
Sama musisz zadbać o to, żeby było ci dobrze w życiu :)

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 1:44 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 28, 2011 1:26 pm
Posty: 639
Lokalizacja: Łodzianka-białostoczanka
pasia ale ja juz poszlam do lekarza i od prawie dwoch tygodni biore leki i czuje sie kazdego dnia lepiej, ale one tak naprawde dopiero po dwoch tygodniach zaczna dzialac albo i dluzej

ale tu na forum mnie wysmiano i pogratulowano recept, a silna nerwice leczy farmakologia w polaczeniu z psychoterapia, sama zadna z tych metod nie bedzie skuteczna

wiem, bo jak juz wiele razy pisalam, chodze do lekarza, kobiety tym razem, ktora jest psychologiem tez i lekarzem nastepna wizyte mam w styczniu, narazie mam leki brac, rozmawialam juz z nia

a leczenie i terapia na rok jest mi ustawiona, nie da sie na jednej wizycie czlowieka wyleczyc, narazie o tym psychologu gadalysmy

_________________
Obrazek

Kacperek Aniołek 01.2003r. [*] 9 tydzień

Nic nie muszę, ale mogę wszystko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 1:49 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 8:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
Stefanka nie napisałaś wcześniej, że terapia lekami będzie połączona z psychoterapią.
Specjalnie cofnełam się żeby to sprawdzić.
Napisałaś tylko, że byłaś u lekarza i bierzesz leki i leczenia ma trwać rok.

Jakbyś napisała, że to leczenie ma polegac na łączeniu leków z psychpoterapią, to myślę, że nikt by nic złego ci nie napisał.

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 1:52 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 28, 2011 1:26 pm
Posty: 639
Lokalizacja: Łodzianka-białostoczanka
pasia o zapomnialam dodac :D myslalam ze napisalam i kazdy jeszcze sie czepia, nie czytalam poprzednich postow musze sie cofnac do tylu

_________________
Obrazek

Kacperek Aniołek 01.2003r. [*] 9 tydzień

Nic nie muszę, ale mogę wszystko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 1:56 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 8:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
stefanka25 pisze:
pasia o zapomnialam dodac :D myslalam ze napisalam i kazdy jeszcze sie czepia, nie czytalam poprzednich postow musze sie cofnac do tylu


czepiały się, bo jak sama przyznajesz leczenie farmakologiczne bez psychologicznego nie ma sensu :wink:

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 2:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 28, 2011 1:26 pm
Posty: 639
Lokalizacja: Łodzianka-białostoczanka
pasia tak, ale jak mowie nie dopisalam, bo lekarz i psycholozka to ta sama osoba
a pisalam o tym psychologu co nic mi nie pomogl, zreszta z ta psycholozka dopiero zaczynam prace i zobaczymy co czas pokarze

nie ma sensu leczenie bez terapi ale terapia bez farmakologii tez nie wiele zdziala, trzeba pierw kogos wyciszyc zeby go ustawic na odpowiednie tory

_________________
Obrazek

Kacperek Aniołek 01.2003r. [*] 9 tydzień

Nic nie muszę, ale mogę wszystko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 2:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sty 03, 2010 5:46 pm
Posty: 2668
Lokalizacja: Wrocław,Southampton UK
tu sie nie zgodze..nie masz pewnosci ze sama terapia nie pomoze...w newicy lekowej zazwyczaj stosuje sie terapie a jesli to nie pomaga to dopiero wtedy lekarz decyduje sie na lekarstwa...lekarz tak Ci powiedział?ze trzeba Ciebie najpierw wyciszyc lekami?pierwszy raz spotykam sie z czyms takim...no ale skoro lekarz Ci tak zalecił to sie nie kloce gdyz ja lekarzem nie jestem...

i dziekuje za miłe przyjecie:)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt gru 09, 2011 2:35 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 28, 2011 1:26 pm
Posty: 639
Lokalizacja: Łodzianka-białostoczanka
fabienka tak mi powiedziano
u mnie stosowano pierszo sama farmakologie, zbytnio nie pomoglo, a ze zaszlam w ciaze to leki odpadaly i chodzilam do nieszczesnego, opisanego wczesniej psychologa,i tez zadnych rezultatow, maly podrosl i znow , tym razem lacze jedno z drugim

zastanawiam sie nad tym czy zachowanie tego psychologa nie bylo przyczyna braku postepow w leczeniu :hm:

znaczy mysle ze on wcale nie stosowal metod stosowanych w terapi

a ty fabianka bierzesz badz bralas leki?

_________________
Obrazek

Kacperek Aniołek 01.2003r. [*] 9 tydzień

Nic nie muszę, ale mogę wszystko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 159 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies forra