Dzisiaj jest ndz sty 21, 2018 2:55 am


Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 159 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pn gru 12, 2011 12:19 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 28, 2011 2:26 pm
Posty: 639
Lokalizacja: Łodzianka-białostoczanka
monis chodzials na taka terapie czy lezalas w szputal
ja musze z czegos takiegos skorzystac
a skierowanie to musi wypisac psychiatra czy internista wystarczy

lilith to agorafobia, tak to sie nazywa, poczytaj sobie czy to samo masz ja mam to, to glownie lek przed ludzmi, publicznymi wystapieniami
mnie na zebraniach jak mam cos powiedziec albo w szkole to az glos drzy cala sie trzese ze sie osmiesze :roll:

_________________
Obrazek

Kacperek Aniołek 01.2003r. [*] 9 tydzień

Nic nie muszę, ale mogę wszystko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn gru 12, 2011 12:28 am 
.

Rejestracja: sob gru 01, 2007 2:48 pm
Posty: 7546
stefanka, ja nie miałam możliwości ale ktoś z bliskich znajomych leżał.

Skierowanie od internisty wystarczy jeśli uzna że jest to celowe, jesli nie będzie pewny, to psychiatra będzie bardziej kompetentny do wypisania.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn gru 12, 2011 12:31 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 28, 2011 2:26 pm
Posty: 639
Lokalizacja: Łodzianka-białostoczanka
monis to byl dzienny oddzial? ty jestes z lodzi jak ja, to byl na Solnej?
daj mi adres jak mozesz gdzie to bylo
a gdzie chodzilas do psychologa?

_________________
Obrazek

Kacperek Aniołek 01.2003r. [*] 9 tydzień

Nic nie muszę, ale mogę wszystko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn gru 12, 2011 12:38 am 
.

Rejestracja: sob gru 01, 2007 2:48 pm
Posty: 7546
stefanka25 pisze:
monis to byl dzienny oddzial? ty jestes z lodzi jak ja, to byl na Solnej?
daj mi adres jak mozesz gdzie to bylo
a gdzie chodzilas do psychologa?

Tak dzienny, ale nie tu, w Bydgoszczy

A ja się leczyłam jak mieszkalam w Gdańsku. W Łodzi mieszkam 4 lata dopiero


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn gru 12, 2011 1:00 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 28, 2011 2:26 pm
Posty: 639
Lokalizacja: Łodzianka-białostoczanka
bo wiem ze w lodzi jest na Solnej
ale czy tam jest taka opieka psychologa to nie wiem :roll:
spytam lekarza

_________________
Obrazek

Kacperek Aniołek 01.2003r. [*] 9 tydzień

Nic nie muszę, ale mogę wszystko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn gru 12, 2011 1:07 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
stefanka wiem co to jest agorafobia bo dokładnie z tym się zmagałam. Generalnie dotyczy to fobii społecznej. To ma swoją przyczynę i na prawdę można sie skutecznie leczyć, lekami możesz tylko stłumić objawy, żeby uzyskać trwalsze efekty i sięgnąc źródeł to potrzebujesz psychoterapii. :)

Ja miałam skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu, na psychoterapię.
Wcześniej miałam konsultację z psychiatrą, która poleciłam i psychoterapię. Pamiętam jej słowa - zobaczy pani jak się zacznie zmieniać jej osobowość, niesamowite doświadczenie i faktycznie tak jest. Psychoterapia jest bardzo trudna, trzeba mieć mnóstwo siły i odwagi żeby w niej wytrwać. Paradoksalnie trzeba mieć odpornośc psychiczną, bo przechodzi się przez bardzo trudne momenty, czasami człowiem myśli, że zwariuje. To głęboki wgląd w siebie i konfrontacja z własnymi lękami. mimo to uważam, że terapia jest jedna z najlepszych i najwartościowszych rzeczy jaka mnie spotkała. :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn gru 12, 2011 1:12 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 28, 2011 2:26 pm
Posty: 639
Lokalizacja: Łodzianka-białostoczanka
lilith ja tez chce isc na taka terapie jak piszesz
na to co chodzilam to nie byla terapia a pogadanki, on duzo mowil o sobie :shock:
rozumiesz, po prostu nie bylo zadnej terapi

teraz mam nadzieje ze mi sie uda, jedno mam tylko zyczenie, to ma byc kobieta

_________________
Obrazek

Kacperek Aniołek 01.2003r. [*] 9 tydzień

Nic nie muszę, ale mogę wszystko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn gru 12, 2011 1:25 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Uważem, że terapeuta i pacjent powinni być tej samej płci, bo różnica rodzi dodatkowe problemy. Idz do lekarza pierwszego kontaktu, poproś o skierowanie do poradni zdrowia psychicznego celem leczenia psychoterapeutycznego, potem poszukaj takiej poradni w swoim mieście, dowiedz się czy mają psychoterapię na NFZ i się zapisz, trochę poczekasz, ale się w końcu dostaniesz. Lepiej czekać na leczenie niż tkwić w chorobie bez nadziei na zdrowie. :wink:
Jeżeli cię stać, to możesz odbyć terapię prywatnie, tutaj się nie czeka wcale. Płacisz i masz. :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn gru 12, 2011 8:38 am 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 1:35 pm
Posty: 6261
Lilith a NFZ nie organizuje grupowych, poza leczeniem szpitalnym :?:

Ja chodzę co kilka miesięcy, dla utrzymania formy, na warsztaty grupowe organizowane przez moją terapeutkę :)
Szczerze polecam warsztaty grupowe - o ile można konfabulować (świadomie lub nieświadomie) na terapii indywidualnej - grupy się nie oszuka. Grupa wszystko wyciąga :lol: No i jest to najlepszy sposób ćwiczenia swoich relacji międzyludzkich :wink:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn gru 12, 2011 11:26 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Gdybym dzisiaj miała wybierać to zdecydowałabym się na grupową. miałam wybór, ale byłam tak zamknięta, że jak zobaczyłam tą terapeutkę to chciałąm tylko do niej na indywidualną, od pierwszego wejrzenia wiedziałam, że z nią mogę pogadać. Byłam po prostu desperado i kameralnie chciałam się pozbierać. :lol:
Dzisiaj wiem, że najlepszą terapią dla mnie byłaby grupowa i jak trochę odetchnę to może w przyszłym roku się zdecyduję. :wink:
Na NFZ są grupowe również w ośrodkach zdrowia psychicznego, ale grupy są przeważnie zamknięte tzn ruszają od pażdziernika i w lipcu kończą. Na pewno są gdzieś otwarte, że można wejśc w grupę w dowolnym czasie jeżeli jest miejsce, ale to trzeba poszukać. :wink:

Jestem fanką Katarzyny Miller, uważam tą kobietę w jakimś stopniu za wzorzec i z wielką przyjemnością wybrałabym się na warsztaty do niej. Z koleżanką już o tym myslałyśmy, ale wielka szkoda, że nie ma organizowanych we Wrocławiu. :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn gru 12, 2011 2:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 28, 2011 2:26 pm
Posty: 639
Lokalizacja: Łodzianka-białostoczanka
lilith a jaka jest cena takiej prywatnej porady?

ja bym nie chciala brac udzialu w terapi grupowej, nie potrafilam bym tak sie otworzyc :?

_________________
Obrazek

Kacperek Aniołek 01.2003r. [*] 9 tydzień

Nic nie muszę, ale mogę wszystko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt gru 13, 2011 12:50 am 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 1:35 pm
Posty: 6261
Lilith przestałam darzyć Miller sympatią po kilku felietonach :wink: Wydała mi się lekko pretensjonalna :wink: Poza tym nie darze zaufaniem terapeuty, który ma tak zapuszczone ciało......Otyłość może oznaczać dużo nagromadzonej złości...

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt gru 13, 2011 5:36 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Ale ona o swojej otyłości mówi bardzo często, to jest jej wybór, poza tym być może to i złośc zważywszy na jej przeszłośc i dzieciństwo. Poza tym nie ma chyba nic gorszego od idealizowania innych, terapeuci to ludzie i nie są w 100% godni naśladowania, a właściwie nie chodzi o to aby wzorować się na terpeucie tylko o to co z niego można wziąc dla siebie, a co nie. Ważne jest to co mają do przekazania, a nie to jak wyglądają. :)
Rozumiem, że dla ciebie terapeuta to idealnie wysportowana sylwetka, idealnie poukładane w głowie, ciągły wzór i przykład do nasladowania. Trochę to dzieninne nie wydaje ci się? Terapeuta to tylko zawód. :lol:

Dodam jeszcze, że nie chodzi w terapii i zdrowiu psychicznym aby walczyć ze swoimi brakami i wadami, aby się ciagle naprawiać, ale o to aby się zaakceptowac takim jakim się jest. grubym czy chudym. Trzeba wiedzieć czego tak na prawdę chcemy, co nam daje szczęście i jeżeli jest nam z tym dobrze to ok, a nie odchudzać się pomimo tego, że nam z tym dobrze, ale gdzies tam napisali, że otyłość to dużo złości. :wink:
jeżeli ciagle będziemy się dopasowywać do jakiegoś wzoru to szczęsliwi na prawdę nie będziemy i terapiom końca nie będzie. :)
Ja ją darzę zaufaniem za to, że jest taka normalna i przeciętna, ma mnóstwo energii i jest ciagle usmiechnięta, no i oczywiście za jej wiedzę i doswiadczenie. Nie chodzi o to żeby być lepszym od innych, ale o zaakceptowanie tego, że jestesmy właśnie normalni i przeciętni. Wywindowane narcystyczne ego się leczy, bo to głęboka neuroza i zaburzenie osobowości. :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt gru 13, 2011 5:45 pm 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 1:35 pm
Posty: 6261
Nie Lilith, aż tak źle ze mną nie jest :P: No po prostu mi się jakaś lampka czerwona zapala :wink: Kiedyś bardzo chętnie czytałam jej felietony w Zwierciadle. Po pewnym czasie wydały mi się po prostu nudne, takie na jedno kopyto i za bardzo bałwochwalcze :wink:
Oj tam bez przesady z tym fitnessem :lol: Czyjeś fałdki mi nie przeszkadzają - również na terapeutach :wink: KM jest po prostu zapuszczona. Biorą pod uwagę psychosomatyke to nie jest dobry symptom :wink: I to nie jest już słabość do podjadania :wink:
Dla mnie otyłość jest taką samą choroba jak anoreksja. Owszem nie taką śmiertelną.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt gru 13, 2011 8:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
A terapeutka nie może byc chora? :lol: Rozumiem, że lekarz który ma raka nie może raka leczyć, nie może być autorytetem, bo sam choruje. Tak możemy porównywać do znudzenia. Mimo to i tak myśle, że jest to jej świadomy wybór, a nie choroba. Po prostu wybrała to co lubi, a lubi jeść, sprawia jej to przyjemność i nawet jeżeli to wynika z jakichś deficytów to fakt, że jest jej z tym dobrze pokazuje , że jest zdrowa psychicznie. Bo przecież chodzi o to żeby nam było dobrze prawda? Taki zdrowy egoizm, bo komu szkodzi to, ze ona jest gruba? Tobie? Mnie? Ja nie zaprzeczam, że otyłość jest choroba, ale akceptuje ludzi którzy są jacy są. :wink:
Uwielbiam jej felietony w Zwierciadle, wykazuje się ogromną tolerancją, chociaż w jednym z nich na temat tolerancji właśnie przyznaje, że ma granice i tyle. Nie udaje wyjątkowo tolerancyjnej, jakiejś całkowicie i bezgranicznie akceptującej wszystko i wszystkich, ale przede wszystkim realizuje i promuje akceptację siebie, ona cały czas pokazuje, że nad sobą trzeba pracować, ale nie po to żeby stać się doskonałym, tylko po to żeby własne niedoskonałości zaakceptować. To właśnie w niej cenię i nad tym też pracuję we własnej psychoterapii. dla mnie to bardzo miła i sympatyczna, wiedząca czego chce babka, taka ciepła i właśnie przez to, że jest taka niedoskonała czuję do niej sympatię. We mnie też jest mnóstwo niedoskonałości, z akceptacją których mam problem. :lol:
Obecnie czytam jej książkę "Nie bój się życia" za sobą mam już "Chcę być kochana tak jak chcę" i przed sobą "Być kobietą i nie zwariować" :mrgreen:

Agacior, tobie ciężko się akceptuje własne niedoskonałości co? :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt gru 13, 2011 8:40 pm 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 1:35 pm
Posty: 6261
Czy doprowadzanie ciała do ruiny jest objawem zdrowia psychicznego :?: Dla mnie nie :wink:

Lilith wiesz tu akurat trafiłaś, bo jestem perfekcjonistką :lol: Ale akurat np. "zapasłam" się, bo przewrotnie właśnie tego potrzebuje ostatnio :wink: Także staram się nie przeginać :wink:
Ja nie uczę się akceptować wszystkich niedoskonałości - te na które mam wpływ, zmieniam. Nad tymi, których nie zmieniam, zastanawiam się - czasem po prostu mi się nie chce, albo są ważniejsze sprawy :wink:
Doskonałość jest ulotna - zmienia się otoczenie, więc zmienia się cel doskonałości :wink:
A w ogóle to chyba ostatnio mam dość pochlania się nad losem kobiet - faceci nam kapcanieją :!: :lol: Oczywiście nie o swoim piszę :wink:
W skrócie: Zycia się nie boję, kochana jestem, jaka jestem, a że jestem dziką kobietą, wariactwa się również nie boję :lol:
A gruba być nie chcę, bo się źle czuję i ciężko się buty wiąże :lol: Takie ubezwłasnowolnienie :lol:

Ach :!: Jakbym poszła do dermatologa i zobaczyła, że jest cały w "syfach", to nie chciałabym się u niego leczyć :wink:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt gru 13, 2011 9:51 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Żeby cokolwiek zmieniać w zgodzie ze soba to trzeba to najpierw zaakceptować, bo inaczej toczy się wewnętrzny konflikt, który jest przejawem neurotyzmu. :lol:

Cytuj:
Czy doprowadzanie ciała do ruiny jest objawem zdrowia psychicznego Dla mnie nie
Ja myślę, że ty po prostu przesadzasz, bo KM nie ma ciała doprowadzonego do ruiny, jest zadbana, ładnie się ubiera, ma fajny makijaż i dodatki. Ładnie wygląda, tak, uważam, że nie akceptujesz grubych ludzi, pewnie nawet nie mieliby u ciebie szans dać się poznać, bo od razu byś ich skreśliła. Na dzień dobry oceniasz ludzi po wyglądzie i myślę, że wiele tracisz, aczkolwiek masz prawo nie lubić i nie cenić KM, ale twoje argumenty są na prawdę takie jakieś infantylne. Nie lubię jej bo jest gruba, nie cenię, bo pisze tak czy siak, a tak na prawdę to, że jest gruba ją skresla bez względu na to co pisze. Myslę, że nie dajesz jej prawa do bycia dobrą terapeutką, bo jej wygląd się kłóci z twoim wyidealizowanym obrazem terapeuty :wink:
Po co ci te terapie skoro tak świetnie się ze sobą czujesz? :)


Cytuj:
Ach Jakbym poszła do dermatologa i zobaczyła, że jest cały w "syfach", to nie chciałabym się u niego leczyć
My chyba mówimy o kobiecie która jest psychoterapeutką, a nie dietetyczką, poza tym zdrowie psychiczne mierzyć w kilogramach i oceniać na fałdy tłuszczu? No, ciekawa koncepcja i powiem ci, że nie każdy gruby człowiek ma problem z psychiką, tego nie możesz wiedzieć. :wink:

Cytuj:
A w ogóle to chyba ostatnio mam dość pochlania się nad losem kobiet - faceci nam kapcanieją
Być może, ale ważne, że mój nie kapcanieje. Reszta mnie nie interesuje, a fakt, że jestem kobietą sprawia, że psyche kobieca zdecydowanie bardziej mi leży. :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt gru 13, 2011 10:05 pm 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 1:35 pm
Posty: 6261
Lilith Mk owszem zadbana jest - twarz jej lubię 8) Dodatki też OK :wink: he he szukasz u mnie pewnych rzeczy na wyrost :lol: Grube osoby mi na co dzień nie przeszkadzają :wink: Nawet kochanków miewałam :wyrośniętych: 8)
Natomiast jak pisałam wyżej otyłość jest chorobą - związaną z psychiką i nie chciałabym mieć już na pierwszy rzut oka chorego terapeuty :wink:
Jasne, że trzeba najpierw zaakceptować - jak zrzucałam kilkadziesiąt kilogramów, najpierw pokochałam swoje sadełko, nawet podziękowałam swojemu ciału, a potem SRU :lol:

Lilith ja już zakończyłam terapię 8)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt gru 13, 2011 10:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Tak myślałam, problem nadwyżki kilogramów nie jest ci obcy więc choćby nie wiem co będziesz zauważała je u innych. Ja też mam nadwagę i to sporą, byłam szczupła, gruba, potem znów szczupła i znów gruba i teraz sobie myślę, że im więcej wygląd dla mnie znaczy tym przeżywam większe frustracje, dlatego odpuściłam i czuje sie ok. Co będzie to się zobaczy, bo też generalnie moja nadwaga mi nie leży, ale cisnąć się nie będę bo źle znoszę przymus. :lol:

Ja tak sobie teoretyzuję, mogę się mylić, a jakże. Natomiast uważam, że KM udowodniła, że jest dobra w tym co robi, bo dlaczego nie? Trzeba kogoś poznać zanim się wyda opinie, prawda? No to ja poznaję i mi się bardzo podoba, ma wiele cech, których jej zazdroszczę i, które z chęcią bym od niej przejeła, właściwie mam je w sobie, ale cały czas z nimi walczę. :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt gru 13, 2011 10:24 pm 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 1:35 pm
Posty: 6261
Lilith toż piszę, że mi się lampka kontrolna zapala :lol: A jej felietony przestały mi się podobać - więc moim skromnym, to już jest powód, żeby jej nie ufać, jako terapeucie :wink:

No cisnąć się nie ma co :wink: Ale jakby co to szukam koleżanki na siłkę, oczywiście siłkę tylko dla bab 8) No i po świętach, przed 3 dniami pasibrzucha nie ma się co pałować :wink:

My tu gadu, gadu, a mi piwnice zalało :evil:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 159 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna

Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies