Dzisiaj jest pn gru 17, 2018 3:22 am


Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 129 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: ndz paź 30, 2011 6:17 pm 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 12:35 pm
Posty: 6261
pasia nikt nie każe kobietom wybierać, jak są młode i głupie :wink:

Moim zdaniem to typowe zachowanie kobiet pod wpływem presji społecznej :wink: Tak samo jak sprzątanie w swoim czasie wolnym....
Wiesz jak zarąbiście szybko sprząta się we dwoje :?: A jak fajnie można wykorzystać czas po sprzątaniu :fkf:

Tylko nie zaczynajcie o poczuciu obowiązku i o tym, że bez wyprasowanych skarpet dziecko z głodu padnie....:P:

A jak to odkręcić - hmm....ja bym pewnie rąbnęła drzwiami i powiedziała, że jadę na 3 dni się odstresować w SPA :lol:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: ndz paź 30, 2011 7:19 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 05, 2009 12:00 am
Posty: 5185
Lokalizacja: podkarpackie the best :)
Agacior pisze:
mask0 jasne wygłaszanie swoich potrzeb i słuchanie potrzeb innych to podstawa dobrej komunikacji 8)


Taaaa... tylko dlaczego czasem to jest takie trudne? :lol: Ale nie powiem, generalnie jest z tym u mnie coraz lepiej (i to nie mam na myśli tylko męża ;)).

Agacior pisze:
Wiesz jak zarąbiście szybko sprząta się we dwoje :?: A jak fajnie można wykorzystać czas po sprzątaniu :fkf:


Zgadzam się!!! :bbb:

pasia - rzeczywiście najlepsze wyjście to rzucenie sprawy na głęboką wodę! Po prostu wyjedź lub przynajmniej wyjdź z domu na pół dnia, zostaw męża ze wszystkimi obowiązkami - zobaczysz, że da sobie radę, Ty się odstresujesz i odpoczniesz, a jak wrócisz to pozwolisz jemu na zasłużony wtedy odpoczynek :)

_________________
Obrazek

i na zawsze w naszych sercach: nasz Aniołek - [*] ok. 14 t.c. - 05.2007 [*]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz paź 30, 2011 7:56 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 8:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
Agacior pisze:
pasia nikt nie każe kobietom wybierać, jak są młode i głupie :wink:


sęk w tym, że mnie się wtedy wydawało, że jestem dorosła i dojrzała :lol:
a do tego doświadczona ;)
i większości się tak wydaje...


wcale na ten mój wybór nie narzekam - ty;ko trochę i tylko czasem, bo ogólnie to uważam, że wybrałam bardzo dobrze :D

a z domu na pól dnia wychodzę bez wyrzutów sumienia, za to jak wracam to mnie dobry humor odbiega :roll:

Agacior właśnie o tę presję społeczną chodzi - to kobiety ja powodują :cry:
Żadnego faceta nie obchodzi czy sąsiadka czy znajoma ma w domu posprzątane,wyprane itd. To baby babom zgotowały ten los :?

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz paź 30, 2011 8:31 pm 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 12:35 pm
Posty: 6261
pasia251 pisze:

Agacior właśnie o tę presję społeczną chodzi - to kobiety ja powodują :cry:
Żadnego faceta nie obchodzi czy sąsiadka czy znajoma ma w domu posprzątane,wyprane itd. To baby babom zgotowały ten los :?


Coś w tym jest :wink:

Da się żyć bez tego - jestem żywym przykładem :) I wcale nie mam karaluchów w domu :wink:
No i na szczęście nie każda kobieta drugiej wilkiem :wink: Raczej omijam szerokim łukiem męczennice polskie :lol:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz paź 30, 2011 8:35 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 8:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
nie czuje się męczennicą ;)
sprzątam zazwyczaj wtedy, kiedy już naprawdę muszę - daleko mi do pedantki :lol:

a na chłopa ponarzekać czasem każda lubi ;)

każdy ma jakieś wady i zalety - nie ma człowieka który składa się z samych zalet - swoja drogą taki ktoś musiałby być straszne nudny 8)

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 21, 2011 4:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2011 11:01 am
Posty: 4314
Lokalizacja: Cieszyn
Smutno mi, bo mąż mnie nie rozumie... Chciałabym żeby zwrócił na mnie uwagę co jakiś czas...Nie tylko konsola...Gra i gra a ja jestem na dalszym planie..Mało tego o dziecku słyszeć nie chce.Cały czas powtarza,że jeszcze nie teraz...Ostatnio jak byliśmy w sklepie jeden mały chłopiec siedział w wózku na zakupy i cały czas patrzył na mojego męża.W domu śmiałam się z tego i powiedziałam mu,że pewnie dzieci Cię dostrzegają,że możesz być fajnym ojcem.Ciągle mówił o nim przez resztę dnia... Powiedziałam mu,że pewnie to instynkt się w nim obudził a on mi na to,że instynkt to jedno a kasa to drugie... Ciągle mówi jedno i to samo... przyjdzie czas.Jest gotowy bo sam mi to powiedział ale jedno wyklucza drugie...Mieszkanie? Ja szukam podsuwam mu pod nos a on zawsze mu coś nie pasuje (a żadnego nie oglądaliśmy bo po co)...
Młode koleżanki które są mężatkami mówią mi,że kasa na dziecko zawsze się znajdzie.Są szczęśliwe a dzieci pojawiły się przypadkowo...

Nie mam sił już po prostu.Nie mam pojęcia czym innym się zająć :( Żyję z dnia na dzień... Seks mnie przestał cieszyć...Mam nadzieję,że to chwilowe.Od 2 tyg jem tabletki anty i ta świadomość,że nie ma możliwości bycia w ciąży :( Jem je po to żeby miesiączki miałam słabsze i mniej obfite....

_________________
Obrazek
Mariusz :D 7:30, 3310g i 52 cm :D
Obrazek

Mikołaj [*] 15.06.2016 (7tc) :( :( :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 21, 2011 4:47 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 8:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
Darka byłam w podobnej sytuacji :)
a jak już się mały urodził, to mój mąż stwierdził, że żałuje że tak długo czekaliśmy :lol:
I weź tu za chłopem spróbuj nadążyć :lol:

Skoncentruj się na sobie, jak urodzi się dziecko to na wiele rzeczy zabraknie ci czasu, więc co możesz zrób teraz :)
Przeczytaj jak najwięcej książek, obejrzyj jak najwięcej filmów, umów się z koleżankami, polataj po sklepach, idź na imprezę i tańcz do białego rana :D
Wyśpij się... tego najbardziej mi brakuje 8)

A co do twojego m - może spróbuj go umówić z jakimś młodym tatusiem?
Może entuzjazm mu się udzieli?

Mój mąż miał 31 lat jak się młody urodził.

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 21, 2011 9:35 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2011 11:01 am
Posty: 4314
Lokalizacja: Cieszyn
pasia251 widzę,że nie jestem sama...
Mąż powtarza,że ja mam czas i jeszcze zdążymy mieć dzieci.Mój ma 28 lat..Martwi mnie to bo on chyba tego CZEGOŚ nie czuje jak my kobiety.Mężczyźni są trudni do zrozumienia...Rozumiem,że martwi się o przyszłość i chce nam zapewnić byt ale wszystko przychodzi z czasem...on myśli,że jak wszystko sobie zaplanuje to tak będzie...
Rani mnie ciągle mnie odtrącając...to boli a nawet bardzo...Czasem mam myśli,że powinnam odejść od niego bo nie mam ochoty się kłócić i cały czas myśleć o dziecku...Załamanie?To mało powiedziane...myślę,że powoli zaczyna się depresja...
Mąż ma kolegów którzy większość ma już dzieci,a są młodsi od niego.On jest ostatni i najstarszy który nie ma dziecka jeszcze.Ma swojego dobrego kolegę który ma 9 miesięcznego synka.Często siedzi u niego w domu i widzi jak on zajmuje się maluchem...a on tylko się przyglada a jak malucha na ręce raz wziął to chłopczyk płakał...Nie chcę żeby mąż się przestraszył...

_________________
Obrazek
Mariusz :D 7:30, 3310g i 52 cm :D
Obrazek

Mikołaj [*] 15.06.2016 (7tc) :( :( :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn lis 21, 2011 10:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 05, 2009 12:00 am
Posty: 5185
Lokalizacja: podkarpackie the best :)
Darka - trudno jest doradzać na odległość, nie znając Cię osobiście, nie znając Twojego męża...
Widzę, że małżeństwem jesteście dopiero niespełna 4 m-ce.. jeśli teraz dopiero zamieszkaliście razem musicie się nauczyć wspólnego życia, a to zawsze jest trudne, bez względu na to jak wielka miłość jest między wami...
Na pewno rozmawiaj z mężem, to czasem najtrudniejsze zadanie, ale rozmowa może dużo pomóc. Wychodźcie razem, spędzajcie razem czas. Nie pozwól, żeby konsola przesłoniła Mu prawdziwe życie!

_________________
Obrazek

i na zawsze w naszych sercach: nasz Aniołek - [*] ok. 14 t.c. - 05.2007 [*]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 22, 2011 10:26 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2011 11:01 am
Posty: 4314
Lokalizacja: Cieszyn
mask0 dużo rozmawiamy ale nie zawsze o tym co chciałabym z nim wyjaśnić czy dowiedzieć się co na dany temat myśli...Jak coś tylko wspominam o dzieciach czy ciąży zmienia szybko temat i zaczyna inny...Dla mnie to jest przykre bo nie potrafi rozmawiać na ten temat i podjąć męską decyzję...
Tak na prawdę tylko na tym forum mogę się wyżalić,napisać co leży mi na sercu...Nie mam koleżanki z którą mogę o wszystkim pogadać...Kiedyś miałam.... ( a może ona nie była przyjaciółką?!) o wszystkim jej mówiłam...teraz się nie odzywa i ma mnie gdzieś...
Mieszkaliśmy razem przed ślubem ponad 1,5 roku więc znamy swoje nawyki...Czasem konsola i komputer zabiera nasz wspólny czas...a szkoda..

_________________
Obrazek
Mariusz :D 7:30, 3310g i 52 cm :D
Obrazek

Mikołaj [*] 15.06.2016 (7tc) :( :( :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 22, 2011 11:44 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 8:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
Darka niestety rada jest tylko jedna - musisz uzbroić się w cierpliwość i czekać.
Nie rozmawialiście na temat dziecki kiedy planowaliście wspólne życie?
Nie wiedziałaś jak się twój m na to zapatruje?

Pozostaje ci czekać, a tymczasem zrobić wszystko, żeby rozwiązać wszystkie kwestie podnoszone przez twojego męża - mieszkanie, finanse...
Pracujesz?

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 22, 2011 3:08 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2011 11:01 am
Posty: 4314
Lokalizacja: Cieszyn
pasia251 rozmawialiśmy o dzieciach przed ślubem.Mąż mówił,że chce mieć dzieci po ślubie.Myślałam,że jak się pobierzemy,że za jakiś czas będziemy się znowu starać (przed ślubem też staraliśmy się 6 cykli i nic).Po ślubie spontanicznie zapytałam go kiedy...to zaczął po mnie krzyczeć,że za dużo sobie wyobrażam....tylko o dziecku myślę...a przecież to normalne.Bardzo chciałam wyjść za niego za mąż żeby móc później powiększyć swoją rodzinę.

Pracuję,ale tylko na 1/2 etatu za barem.Będzie ciężko znaleźć pracę u nas w mieście...mam wielką nadzieję,że po Nowym Roku dostanę się do męża firmy bo mają być przyjęcia na produkcję.Mało tego u nas w barze będzie redukcja etatu bo koleżanka z macierzyńskiego wróciła...Dla niej będzie miejsce a dla mnie pewnie już nie... a szef ją zwolnił gdy urodziła,a teraz na nowo ją przyjmie a ja zostanę bez niczego...

Ciekawa jestem ile mi pozostanie czekać...rok 2 czy 3... do mnie to strasznie ciężkie jest...zwłaszcza,że większość moich koleżanek ma już dzieci i ciągle mnie pytają kiedy ja będę mieć...Nie lubię o tym rozmawiać...Mało tego moje siostry 2 są w ciąży to już dopiero cios... one mają nieplanowane a ja nie...

_________________
Obrazek
Mariusz :D 7:30, 3310g i 52 cm :D
Obrazek

Mikołaj [*] 15.06.2016 (7tc) :( :( :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 22, 2011 3:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
Darka niestety rada jest tylko jedna - musisz uzbroić się w cierpliwość i czekać.
A najlepiej pomysleć nad zmianą męża póki dzieci nie ma, bo ten facet będzie cię odtrącał teraz i później. Pomyśl o tym co czujesz tak na prawdę i czy jesteś szczęśliwa. Dziwi mnie ile kobiet jest nieszczęśliwych z powodu tego, że poświęcają własne dobro na rzecz partnera. Gdzie w tym całym związku jesteś ty i twoje potrzeby? Przemyśl to. :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 22, 2011 5:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 8:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
_Lilith_ pisze:
Cytuj:
Darka niestety rada jest tylko jedna - musisz uzbroić się w cierpliwość i czekać.
A najlepiej pomysleć nad zmianą męża póki dzieci nie ma, bo ten facet będzie cię odtrącał teraz i później. Pomyśl o tym co czujesz tak na prawdę i czy jesteś szczęśliwa. Dziwi mnie ile kobiet jest nieszczęśliwych z powodu tego, że poświęcają własne dobro na rzecz partnera. Gdzie w tym całym związku jesteś ty i twoje potrzeby? Przemyśl to. :wink:


Lilith
chłop tez człowiek i trzeba na kompromis iść. Nie czuje się gotowy to nie ma co zmuszać.
ja zgodziłam się poczekać, w tym czasie skończyłam studia, kupiliśmy mieszkanie i powiem, że jak podjęliśmy starania to faktycznie czułam się lepiej pod względem psychicznym, widząc, że mam zapewniony byt i miejsce dla dziecka, że nikt mnie za pół roku z malutkim dzieckiem nie wyrzuci z wynajmowanego mieszkania. Mój mąż miał pod tym względem rację i chociaż serce mówiło mi co innego to rozum przyznał rację.


Darka
to może faktycznie lepiej poczekajcie ze staraniami aż dostaniesz pracę u męża w firmie i potem będziesz miał zapewniony macierzyński?

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 22, 2011 5:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
Cytuj:
Lilith chłop tez człowiek i trzeba na kompromis iść. Nie czuje się gotowy to nie ma co zmuszać.
Oczywiście, że człowiek, w miarę odpowiedzialny, dorosły, dojrzały człowiek. Jeżeli tak nie jest to trzeba wiać, bo się będzie własnego męża niańczyć kosztem własnych potrzeb. Dojdzie do momentu, że przestanie się zauważać różnice między facetem, a dzieckiem, a to nie sprzyja dobrym relacjom. Poczytaj co Darka pisze w pierwszym poście, dziecko to sprawa drugorzędna. Facet ma inne zainteresowania niż własna żona, a to jest nie do przeskoczenia, więc lepiej zastanowić się póki nie ma dzieci, bo potem brak zainteresowania dla dwóch osób, żona w sumie pól biedy, jakoś da sobie radę, ale dziecko to już niestety inna sprawa, to odpowiedzialność na całe życie. Poza tym jak widać facet jest odpowiedzialny, bo nie chce dziecka, gdyż sam jest dzieckiem. To ważna informacja dla kobiety. :lol:

Pasia, nie możemy cudzego problemu, życia porównywać do własnego, mi się udało to i jej się uda. To nie tak, bo jestesmy zupelnie różnymi ludźmi. Twój mąż jest taki, a jej może być siaki. To nie są schematy do których można wpasować każdego. Każdy człowiek to chodzące indywiduum i to co jednemu pomoże to drugiemu może zaszkodzić. :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 22, 2011 5:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 8:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
_Lilith_ pisze:
Pasia, nie możemy cudzego problemu, życia porównywać do własnego, mi się udało to i jej się uda. To nie tak, bo jestesmy zupelnie różnymi ludźmi. Twój mąż jest taki, a jej może być siaki. To nie są schematy do których można wpasować każdego. Każdy człowiek to chodzące indywiduum i to co jednemu pomoże to drugiemu może zaszkodzić. :wink:


ależ zgadzam się w zupełności - tylko przymuszanie takiego dziecinnego faceta na siłę do ojcostwa nie jest zbyt mądre. Bo jeszcze nie daj boże ulegnie dla świętego spokoju, a potem faktycznie będzie trzeba niańczyć faceta i dziecko... dlatego moim zdaniem lepiej poczekać i dać facetowi czas na nabranie dojrzałości, ogarnięcie się w nowej sytuacji - ślub brali niecałe 4 miesiące temu... jeżeli nic się nie zmieni, wtedy faktycznie uciekać, ale może niekoniecznie po 4 miesiącach małżeństwa ;)

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 22, 2011 5:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2011 11:01 am
Posty: 4314
Lokalizacja: Cieszyn
pasia251 spróbuję poczekać chociaż wiem,że to nie będzie łatwe,szczególnie u mnie...
Mieliśmy zacząć szukać mieszkania ale on twierdzi,że jeszcze musimy odłożyć pieniądze bo nie damy rady go wyposażyć z pustym kontem.Rozumiem ale nie mam pojęcia jak długo chce oszczędzać,aby czuć się na siłach żeby się wyprowadzić stąd.
Serce mam zranione,bo nie powiem że jest inaczej... staram się na te temat nie rozmawiać ale czasem same słowa pchają mi się na usta...Nie umiem w tych sprawach milczeć i tyle.Muszę go uświadomić.Studiów nie mam rozpoczętych,edukacje mam za sobą...chciałam w całości poświęcić się rodzinie.
Czekam na możliwość dostania pracy u niego w zakładzie,tylko nie mam pojęcia kiedy mnie przyjmą.A jak już tak się stanie to będę musiała przepracować przynajmniej rok żeby mogli zobaczyć,że jestem odpowiedzialna i nie przyjęłam się tutaj tylko po to,żeby zajść w ciążę i mieć macierzyński.Trzeba liczyć przynajmniej 2 lata z urodzeniem...Powoli będę mieć 23 lata jak dobrze pójdzie.
Zobaczymy co pokaże czas.

_Lilith_
doceniam i dziękuję za rady :) Dla mnie ta sytuacja na prawdę jest ciężka.Zmagam się z nią sama.Mąż nie potrafi mi pomóc...muszę sobie wszystko sama w głowie poukładać.
Każdy ma coś z dziecka...on aż za dużo...Mam nadzieję,że pójdzie po rozum do głowy i zrozumie co jest dla niego ważne... Jeśli się to nie zmieni i nadal będzie tak jak jest,zaczerpnę porady specjalisty...Nie chce naszego małżeństwa od razu spisać na straty...Może przyda mi się fachowa pomoc...
W ten nasz związek włożyłam tyle emocji,pracy i miłości,że nie mam sił ani nie jestem na to gotowa żeby od tak go skończyć...

_________________
Obrazek
Mariusz :D 7:30, 3310g i 52 cm :D
Obrazek

Mikołaj [*] 15.06.2016 (7tc) :( :( :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 22, 2011 9:57 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
Nie chodziło mi o to żeby zwinąc manele i już się ze związku wyprowadzić. Napisałam żebyś przemyślała to co dzieje się w twoim związku, swoje potrzeby, a jeżeli bilans wyjdzie kiepsko, to podjąc decyzję, przecież jakiej bys nie podjęła to i tak ty poniesiesz konsekwencje. To proces, nie da się w 5 min zrozumieć siebie. :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt lis 22, 2011 10:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 05, 2009 12:00 am
Posty: 5185
Lokalizacja: podkarpackie the best :)
Darka - myślę, że Twoje myślenie idzie w dobrą stronę :) na pewno nie podejmuj pochopnych decyzji!!

Natomiast przyszło mi do głowy jeszcze jedno: może Twój mąż troszkę "ucieka" w te gry, bo widzi, że nie szukasz w nim partnera, przyjaciela, kochanka, tylko ojca dla Waszych dzieci? zaszalejcie trochę, jesteście młodzi, pobawcie się, potańczcie! A na tę decyzję, która zmienia życie pewnie przyjdzie czas wtedy, kiedy oboje do niej dojrzejecie!

_________________
Obrazek

i na zawsze w naszych sercach: nasz Aniołek - [*] ok. 14 t.c. - 05.2007 [*]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt lis 22, 2011 10:09 pm 

Rejestracja: śr sie 08, 2007 12:35 pm
Posty: 6261
Darka czy Ty przypadkiem nie popadasz w jakąś histerię posiadania dziecka :?: Oczywiście poparta presją otoczenia :twisted:
Staraliście się pół roku przed ślubem. Ślub. 3 miesiące minęły.
Ochłońcie :!: Ile razy zamierzasz wychodzić za mąż :?: :wink:
To potężna zmiana w życiu :) Niezależnie od tego ile lat jesteście razem - to takie AMEN, dla niektórych wieko od trumny :wink: Daj Wam ją przeżyć :wink:
Poza tym facet z reguł nie czuje takiego parcia na dziecko od razu, więc tym bardziej wyluzuj :wink:
Zamiast chlipać w poduszkę za kupami, kolkami i ząbkowaniem - korzystajcie z życia RAZEM, cieszcie się sobą - dzieci będące owocem miłości są wyjątkowe :wink: (to moje osobiste przemyślenie :wink: )

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 129 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies