Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci
http://forum.e-mama.pl/

Smutno mi, bo...
http://forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=67&t=49848
Strona 7 z 7

Autor:  mask0 [ wt cze 26, 2012 9:41 pm ]
Tytuł: 

Xezbeth pisze:
Gorzej, jak ten okres zakochania jakoś minać nie chce :lol:


Czy ja wiem czy gorzej... Chyba łatwiej, pewnie wtedy przez całe życie można żyć ze sobą nie widząc wzajemnych niedoskonałości ;)
A poza tym to wydaje mi się, że nie ma co tak znowu narzekać, skrajne przypadki nie zdarzają się chyba aż tak często :) na szczęście :)
A człowiek jest po prostu człowiekiem, nie wierzę, że ktoś może poznać drugiego "na wylot"!

Autor:  dagusiam [ śr cze 27, 2012 9:14 am ]
Tytuł: 

ale sie temat facetów rozwinął...:)
To własnie jest fajnie, że nie można poznać na wylot...
A suma sumarum...jak jest miłość i dobra wola w obojgu...i chęć wybaczania (choćby tych skarpet..mój też tak zostawia) to jest fajnie...
Gorzej jak te już wspomniane skarpety są totalnie nieakceptowane i są zaczynem do większych problemów...
chyba wszystkie wiemy, że najłatwiej pokłócić się o banał...

Kiedyś przeczytałam, że do mężą/żony nie powinno się mieć żadnych oczekiwań...planów na zmienianie go/jej. Każdy jest jaki jest i kochajmy się za to jacy jesteśmy....
:) :) :)

Autor:  Xezbeth [ śr cze 27, 2012 9:30 am ]
Tytuł: 

dagusiam pisze:
Kiedyś przeczytałam, że do mężą/żony nie powinno się mieć żadnych oczekiwań...planów na zmienianie go/jej. Każdy jest jaki jest i kochajmy się za to jacy jesteśmy....
:) :) :)

To się zgadza. Ale... nawet dzieci nie kochamy takich, jakie są, tylko je nieustannie modyfikujemy, a to krew z krwi..., więc jak akceptować ze wszystkimi przypadłościami kogoś w zasadzie obcego (nie spokrewnionego)? Tego trzeba się uczyć.
Ale jak nie ma dobrej woli i miłości, najwyższa tolerancja nie pomoże ;)

Autor:  dagusiam [ śr cze 27, 2012 9:51 am ]
Tytuł: 

Xezbeth pisze:
Ale jak nie ma dobrej woli i miłości, najwyższa tolerancja nie pomoże ;)


Własnie...to prawda...i to dwoje musi chcieć na raz..dobra wola..to czasem chyba nawet bardziej niż milość, bo i miłość łatwo zniszczyć gdy tylko nasz egoizm nami włada...

Autor:  _Lilith_ [ śr cze 27, 2012 10:19 am ]
Tytuł: 

Cytuj:
To się zgadza. Ale... nawet dzieci nie kochamy takich, jakie są, tylko je nieustannie modyfikujemy, a to krew z krwi..., więc jak akceptować ze wszystkimi przypadłościami kogoś w zasadzie obcego (nie spokrewnionego)? Tego trzeba się uczyć.


Wiecie, że to jest mozliwe? Wystarczy pokochać siebie z wadami i zaletami, mieć ich świadomość, być dla siebie dobrym, nie krytykować się, pozwalać na popełnianie błędów, a to samo zacznie się dziać w relacjach z innymi. :D

Szczytem dojrzałości jest kochać pomimo wszystko. Mozna sie tego nauczyć tylko poprzez bezwarunkową akceptację samego siebie. :wink:

Autor:  muminek81 [ śr lis 28, 2012 3:52 pm ]
Tytuł: 

............... oj ostatnio mam sporo takich dni..... :( :cry: :cry: :(

Autor:  mask0 [ śr lis 28, 2012 4:05 pm ]
Tytuł: 

Generalnie jesienna i krótsze dni wpływają na nasz nastrój... niestety...

Autor:  jmijeczka [ pt lis 30, 2012 1:55 pm ]
Tytuł: 

mask0 pisze:
Generalnie jesienna i krótsze dni wpływają na nasz nastrój... niestety...


Polecam branie witaminy D3 w okresie jesiennym :)
Bowiem to jej niedobor powodowac moze takie tez niefajne nastroje..

Autor:  xxx000 [ pn lip 14, 2014 10:16 pm ]
Tytuł:  Re: Smutno mi, bo...

Smutno mi, bo mąż jeszcze w pracy a ja siedzę w domku :( I czekam na niego. Na szczęście dzieci już śpią. Tylko dlaczego człowiek musi tak całe życie pracować..... i czasami nawet nie można pobyć z rodzinką nawet w wakacje.

Strona 7 z 7 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/