Dzisiaj jest ndz sty 21, 2018 3:00 am


Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 129 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pt lis 25, 2011 1:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 7:46 pm
Posty: 11304
Sporo tych warunków do spełnienia. W każdym razie, powodzenia życzę. :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn maja 28, 2012 10:47 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 07, 2008 3:11 pm
Posty: 959
Lokalizacja: Łódź
... po raz kolejny przylazła ta wredna @ :x a staramy się od 2 lat :cry:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 28, 2012 10:53 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 9:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
madzialenk u mnie to już 34 cykl - też mi zawsze smutno, jak @ przychodzi :(
jednak staram się patrzeć z optymizmem w przyszłość :)

wiem, że ci ciężko i że słowa w stylu "nie ten cykl, to następny" potrafią doprowadzić człowieka do szału...
ale powiem ci, że jestem zdania, że szkoda czasu na smutki - tyle jest ciekawszych rzeczy do zrobienia... po takim czasie starań człowiek inaczej na to wszystko patrzy...

A robiliście jakieś badania, znacie przyczynę?

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 28, 2012 11:42 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 07, 2008 3:11 pm
Posty: 959
Lokalizacja: Łódź
Jesteśmy po 2 IUI, nasienie OK, u mnie zaburzenia owulacji i konieczność stymulacji CLO+Gonal :?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 28, 2012 11:46 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 9:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
to przynajmniej wiesz w czym rzecz - u mnie po licznych badaniach nic nie stwierdzono, nasianie m też ok :?
czyli tak sobie czekam z cyklu na cykl...

tyle, że mam już jedno dziecko :)

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 28, 2012 11:51 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 07, 2008 3:11 pm
Posty: 959
Lokalizacja: Łódź
pasia, no masz chociaż Maciusia :) choć pewnie też wcale nie jest Ci łatwiej :? a próbowaliście inseminacji :?:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 28, 2012 12:08 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 9:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
madzialenk czasem czuję się jakaś wybrakowana... ale to są takie chwilowe dołki, poza tym jakoś sobie radzę :)

inseminacji nie próbowaliśmy, bo trochę szkoda nam kasy - dopóki nie wiemy co jest przyczyną niepowodzeń nie wiadomo czy ma to jakiś sens, a jak mam wydać 600 zł + reszta kosztów, to wolę przeznaczyc kasę właśnie na Maćka :)

latka lecą, w tym roku kończe 31 lat - damy sobie jeszcze trochę czasu, może w końcu uda się zdiagnozować problem, albo zajdę w ciążę, a jak nie to wtedy pomyślimy o insemce :)

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 28, 2012 1:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lis 07, 2008 3:11 pm
Posty: 959
Lokalizacja: Łódź
Ja w tym roku 29 :?
Tobie to pewnie Maciuś wypełnia czas i na myślenie i zastanawianie niewiele zostaje ;)
A w pierwsza ciążę zaszłaś bez problemu :?:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 28, 2012 1:12 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 9:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
tak, bez problemu, w pierwszym cyklu starań...

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 28, 2012 8:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2011 12:01 pm
Posty: 4305
Lokalizacja: Cieszyn
Witajcie kobiety!
Troszke mnie nie było w tym temacie i powinnam go odświeżyć bo troszkę się u nas zmieniło :) Myślę,że na dobre :)

Jak pisałam w listopadzie 2011r. czułam straszną pustkę,chciałam żeby ktoś ją wypełnił...Niestety musiałam radzić sobie z tym sama...
W styczniu 2012 zmieniłam pracę tak jak planowaliśmy z mężem,aktualnie pracuję w tej samej firmie co on.Mam umowę na rok.Aktualnie szukamy mieszkania które spełniałoby nasze wymagania.Bardzo ciężko jest na rynku mieszkań przynajmniej u nas w mieście. :roll: Trudno jest coś trafić co byłoby w miarę centrum na rozsądną cenę.Oglądaliśmy już kilka mieszkań i raczej nimi nie byliśmy zainteresowani...
Dążymy powoli do naszego celi "ustatkowania się'.Na spokojnie kupić mieszkanie,urządzić się i przerobić kilkanaście mies jeszcze i wtedy będzie idealny czas na dziecko.
U mojego męża zmienił się także tok myślenia na temat dzieci i wychowania.Od momentu kiedy moje siostry urodził (siostra I- chłopiec Kamil,siostra E-2 dziewczynki) zmienił swoje nastawienie do macierzyństwa.Od jakiegoś czasu w ogóle o tym nie rozmawialiśmy,ten temat dla nas nie istniał,ale jak pojawiły się maluchy coś się zmieniło.Mąż trzymał małego Kamilka na rękach i mu się przyglądał...Od tej pory prawie codziennie mówi mi o tym,że nie może się doczekać aż wszystko się ułoży że będziemy mogli postarać się o dziecko.
Kilka razy byłam już u sióstr na cały dzień,żeby siostrze przy bliźniaczkach pomóc,wtedy mój jest zadowolony,że uczę się.Zawsze jak wracam mówi mi,że będę dobrą mamą! Damy sobie radę wychować nasze dzieci.A ja zawsze mu mówię, A JAK! :lol: :D
Planujemy też wziąć ślub kościelny przed zaplanowaniem dziecka,żebyśmy mogli przeżyć to jeszcze raz :lol:

_________________
Obrazek
Mariusz :D 7:30, 3310g i 52 cm :D
Obrazek

Mikołaj [*] 15.06.2016 (7tc) :( :( :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn cze 25, 2012 11:45 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 12, 2012 10:25 am
Posty: 382
Lokalizacja: dolnośląskie
Hejka,
Szkoda, że wątek trochę podupada...bo te kilka stron z poprzedniego roku, to była ciekawa lektura... zwłaszcza o mężach....
Też jestem zdania, że widziały gały co brały... (Często wystarczy nawet kilka razy pojechać do rodzinnego domu i zobaczyć tam relacje między domownikami....)
Zarówno kobiety jak i faceci popełniają ten błąd myślowy, ze on/ona się zmieni po ślubie...że jakoś to będzie...
Nie nie będzie, a rzeczywistość weryfikuje wszystko...a ona/ona jacy byli tacy są...
A miłość i trwały związek to nie motyle w brzuchu i chemia, tylko ciężka praca. Ale jeśli jest pasją, to jak każda praca daje zadowolenie i efekty...

Mój gotuje...sam umie wszystko zrobić w domu (remontowe rzeczy), zakupy robimy razem, lub tylko on.
Pracujemy oboje po 8 h dziennie, więc w domu też pracujemy na spółę....
Ja tylko nie pozwalam mu prać...jak kilka razy mi moją bieliznę zafarbował.
Prał kolory...jasny róż i ciemny niebieski (prawie granat) to kolory??? Czyż nie?
Jasny róż piorę z białym, a granat do czarnych...niestety zawiłości z kolorami.... on nie ogarnia, więc w obawie o własne szmatki pralka jest moja...

Najgorsze jest to, że ja dostrzegam kurz i bród a on nie...więc uzbrajam się w cierpliwość i jak frajer sama robić nie będę....
On ma relaks...ja też sobie robię....

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 26, 2012 2:14 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 3:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
dagusiam pisze:
Hejka,

Też jestem zdania, że widziały gały co brały... (Często wystarczy nawet kilka razy pojechać do rodzinnego domu i zobaczyć tam relacje między domownikami....)
Zarówno kobiety jak i faceci popełniają ten błąd myślowy, ze on/ona się zmieni po ślubie...że jakoś to będzie...
Nie nie będzie, a rzeczywistość weryfikuje wszystko...a ona/ona jacy byli tacy są...
A miłość i trwały związek to nie motyle w brzuchu i chemia, tylko ciężka praca. Ale jeśli jest pasją, to jak każda praca daje zadowolenie i efekty...



hmmm... ja jednak mysle, ze nie do konca tak jest jak piszesz.
Owszem, można pewne rzeczy zauważyć, ale czesto jest tak, ze ludzie uwielbiaja udawać, albo nazywajac inaczej staraja sie pozyskac wzgledy wiec troche koloryzuja swoja osobowość i cała resztę.

Co powiesz o kobiecie, pieknej z włosami do pasa, zawsze zadbanej, podajacej śniadanie do łóżka swojemu mężczyźnie, pochodzej z domu, gdzie rodzice sznowali własna pracę i siebie na wzajem? Która odżywia sie chlebem pełnoziarnistym a mc donald jest jej obcy.
Ta oto kobieta po ślubie zamienia mini spódniczkę na dres, najpiew chodzi tak w domu, potem wypada kilka razy do sklepu pod domem, by w końcu jechac z mezem do hipermarketu na zakupy. Zasmakowała w mc donaldzie i musi wymieniac garderobę bo jej ulubione jeansy zaczeły sie spierać ;)
Staje sie nie do wytrzymania, nie gotuje, bo całe dnie spedza przed kompem i brakuje jej czasu... itd...

Znam kilka takich przypadków.
jeden mam w rodzinie, trzy siostry, każda wychowała sie w jednym domu, wyniosła te same wzorce. Dwie są jakby to okreslic "normalne", jedna odpuściła sobie dbanie o siebie, bo przecież mężą juz znalazła...
Taki facet tez jest oszukany.

I co?? Widziały galy co brały?? Ja myslę, ze nie do końca.

Mój maż za czasów narzeczeństwa przychodził zawsze ogolony, wykąpany i pachnący, po ślubie próbował nie dbać juz o siebie. Walczyłam z nim jak mogłam. Udało się. Ale był czas, ze fryzjer i prysznic to wrogowie numer jeden.

Pochodzi z domu czystego. teściowej nie mam nic do zarzucenia, w domu czysto, ponad to wychował sie jako rodzynek miedzy czterema siostrami.
W domu pomaga średnio, kiedyś wogóle, ale tez sie zbuntowałam. Tutaj może nie liczyłam na to ze bedzie mi pomagał sam z siebie, bo robiły za niego siostry, wiec nie moge miec o to pretensji.
Ale brałam czysciocha, przez mysl by nie przeszło, ze wykazuje cechy "brudasa"

A wracajac do tematu
To smutno i bo zaczeło sie lato a u nas leje i leje i szaro i buro ;(
Do tego moje dziecie od 2 tygodni kaszle i nikt nie wie dlaczego :/ Buuu

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 26, 2012 3:46 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 9:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
to ja do słów Malgory dodam tylko, że jeżeli ludzie nie mieszkają ze sobą przed ślubem to tak naprawdę niewiele o sobie wiedzą...
inaczej wyglądają randki czy spotkania w swoich domach a co innego wspólne życie i wspólne obowiązki... to że u przyszłego męża w domu zawsze był błysk nie oznacza, że on będzie lubił sprzątac - wręcz przeciwnie, prawdopodobnie będzie uważał, ze to obowiązek żony i będzie wymagał nienagannego ładu nic od siebie nie dając...

więcej jest taki kwestii, które można odkryć dopiero żyjąc pod jednym dachem...

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 26, 2012 3:55 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 12, 2012 10:25 am
Posty: 382
Lokalizacja: dolnośląskie
Pewnie macie rację, ja z moim mężem szybko zamieszkałam, miesiąc znajomości...od pierwszego spotkania wiedzieliśmy, że my to my...
Także ja się po ślubie nie zdziwiłam, on zresztą też...
Na dodatek mnie zawsze temat związków, relacji interesował...jak nakręcać spiralę miłości...

Odrobina wiedzy na tematy damsko-męskie, zawsze pomaga...

Dostaję kwiaty bez okazji...i mam naprawdę męża złotego...
Podsycam jego potrzebę bycia chwalonym i uwielbianym (zresztą, każdy to ma i lubi dostawać głaski) i on aż się garnie robić dla mnie miłe rzeczy..a ja dla niego...i tak to się nakręca...na coraz piękniejsze obroty...:)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 26, 2012 4:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 9:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
Dagusiam zamieszkałam z moim mężem po dwóch tygodniach ;)
slub braliśmy po 8 latach mieszkania razem i mając już roczne dziecko - też niewiele ze strony męża jest mnie w stanie zaskoczyć ;)

chociaz czasem mu się zdarza :)

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 26, 2012 4:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 9:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
Nigdy nic nie wiadomo :wink: Jeśli w grę wchodzi czynnik ludzki, nie ma reguły.
Jeśli przyszli teściowie wykazują jakieś destrukcyjne zachowania względem siebie, można się bacznie przyglądać wybrankowi, bo istnieje ryzyko, że on ma zaburzone wzorce. Ale nie musi. Patrząc tylko przez pryzmat tego, co kto w domu ma, można przekreślić kogoś wartościowego i nigdy się nie dowiedzieć, że to był ten :)
Nie zawsze jest tak, że się partner po ślubie zmienia, pokazuje prawdziwe oblicze. Bywa, że to nam się zmienia, że to co było fajne, staje się irytujące, a skakanie koło wybranka staje się uciążliwe. On był taki uroczo szorstki wcześniej, a później wydaje się po prostu egoistycznie nastawiony na branie.
Jeśli jest miłość, wzajemny szacunek, równowaga, to nie ma problemu - można sobie nad związkiem z radością pracować. Gorzej, gdy ta praca, to harówka na pańszczyźnie, jednostronne starania, które nie dają efektów, a przynoszą jedynie frustrację.
Spotykamy kogoś na swojej drodze i jest fajnie, ale to nie oznacza, że zawsze tak będzie i w sumie nie musi. Praca nad związkiem może okazać się niewystarczającym środkiem zaradczym, albo zwyczajnie nie chcemy nad nim pracować.
Ja też nie przeżyłam długiego okresu randkowania i stroszenia piór, bo zamieszkaliśmy ze sobą od razu. Ale potem jeszcze nie raz zostałam zaskoczona...

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 26, 2012 4:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 20, 2008 9:46 pm
Posty: 11390
Lokalizacja: Opole
Nasuwa mi sie jeszcze jedno :)

w związku trzeba przeczekać okres zakochania, żeby nam klapki z oczu zdarzyły spaść zanim polecimy do ołtarza :)
bo własnie jak piszesz Xez to co na początku wydaje nam się urocze, w ustabilizowanej fazie miłości może nam się przestać podobać :)

_________________
MACIUŚ 21.06.2008 :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 26, 2012 6:38 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 02, 2007 9:40 pm
Posty: 17740
Lokalizacja: Warszawa
Gorzej, jak ten okres zakochania jakoś minać nie chce :lol:

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 26, 2012 7:55 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2011 12:01 pm
Posty: 4305
Lokalizacja: Cieszyn
dagusiam przyznam iż u nas w związku (teraz i małżeństwie) podział obowiązków był od zawsze.Zamieszkaliśmy ze sobą po pół roku znajomości.Byliśmy pewni,że to nie jest związek na parę miesięcy czy tygodni.Razem chcieliśmy żyć i przede wszystkim "być na swoim". Taki luksus mieliśmy przez 1,5 roku,później byliśmy zmuszeni z niego zrezygnować,bo straciłam pracę.Przenieśliśmy się do domu moich rodziców i jak na razie jest znośnie...Szukamy mieszkania do kupienia.Chcemy założyć własne gniazdo w końcu.
Ja nigdy nie robiłam wszystko sama...Nie wyrobiłabym się nawet przez weekend a co dopiero gotowanie,prasowanie itd.Mój mąż właśnie jest strasznie wyczulony na kurz :D co pare dni regularnie ściera kurze :)

Bardzo się cieszę,że mąż mi pomaga ale czasem myślę,że mogłabym coś w nim zmienić.Spróbować nakierować go na inne nawyki,ale niestety nie zmieniają nic.Działają czasem jak "słowa puszczane na wiatr". Strasznie mnie irytują skarpetki pod krzesłem a nie na nim...Po kilku dniach z jednej pary robi się kilka,zwracam mu uwagę,że chciałabym żeby to posprzątał ale niestety bezskutecznie.Są jeszcze inne kwestie co mnie denerwują,ale myślę,że jak w końcu wyprowadzimy się od moich rodziców "do siebie" wtedy będę jeszcze raz coś próbowała zmienić w jego zachowaniu.

Szczerze to ja mojego męża poznałam właśnie jak zamieszkaliśmy razem.Wtedy wyszło wszystko na jaw.Jakie ma nawyki itd.
Jak się spotykaliśmy starałam się wyglądać dobrze,a po domu zawsze ubierałam się luźno i on też.Nie dziwił mnie dres czy szersze spodnie.Ważne,że się czuje wygodnie. :lol:
Aktualnie mój ojciec gotuje w weekendy a przez tydzień mamy obiady ze stołówki,bo pracujemy na tą samą godzinę więc nie ma czasu gotować ;) Jak na razie możemy na to sobie pozwolić,ale jak będzie dziecko i będziemy mieszkać u siebie w mieszkaniu zmieni się to...

_________________
Obrazek
Mariusz :D 7:30, 3310g i 52 cm :D
Obrazek

Mikołaj [*] 15.06.2016 (7tc) :( :( :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: wt cze 26, 2012 8:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 13, 2009 3:49 pm
Posty: 6539
Lokalizacja: 53°42′N 19°58′E
Xezbeth pisze:
Gorzej, jak ten okres zakochania jakoś minać nie chce :lol:


właśnie.

Ja mam czasami przebłyski i jestem wsciekła na mojego meża, ale jak tylko sie poprawia to znowu mam motyle w brzuchu.

Wogole to sobie nie wyobrażam jak to jest, ze to mija, bo ja mam cały czas ciary jak mój małż na mnie patrzy :P

Co do mieszkania, to my zamieszkalismy po 2 miesiacach.
Ja mu troche popuściłam, bo wiekszosc czasu spedzałam na pracy w domu, wiec był obiad, wyprane i posprzatane. On dostawał zimne piwko, potem super kolacja i dziki sex ;)
Jak wiadomo facet sie do dobrego szybko przyzwyczaja (z reszta nie tylko facet) jak zaczełam prace na etacie to wtedy sie zaczeły schody, kilka razy z nich spadałam, ale jakoś do przodu.
Ostatnio też zaczał sie obijać, ale sprowadziłam go na ziemię.

Jeszcze co do nie mieszkania razem.
Miałam kiedys faceta. Miał mieszkanie. Czesto u niego bywałam, zrobił na mnie wrażenie pedanta wręcz. Co sie potem okazało (wyszła za niego moja koleżanka :)) sprzatał tylko jak ktos miał przyjść, czyli w moim przypadku jego dziewczyna. Jego żona strasznie na niego psioczy, ze nie dość ze bałaganiarz to jeszcze do tego brudas ;)
W życiu bym tego o nim nie powiedziała :)

_________________
Piotruś *† 11 grudnia 2008r[*]
Michalina 11 grudnia 2009
Antosia 29 sierpnia 2013


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 129 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies