Dzisiaj jest wt cze 25, 2019 6:34 pm


Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
Post: ndz cze 07, 2009 9:58 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 21, 2006 3:43 pm
Posty: 5911
Lokalizacja: Suchy Las/k Poznania
Mam dwójkę dzieci, siedzę w domu w którym praktycznie nie muszę za dużo robić, bo jest jeszcze teściowa i 2 szwagierki ale tak naprawdę ciągle czuję się zmęczona..Fakt dzieci broją, oprócz moich jest jeszcze 3 letni syn szwagierki, z którym mój Adi ciągle się bije, nie mam praktycznie wpływu na własne dzieci, bo przy takiej ilości osób w domu to każdy ma inne zdanie..no a ja nie jestem u siebie, więc jestem do niczego..rozpoczełam studia,,,, między innymi dlatego, żeby się trochę wyrwać z domu, ale co z tego, kiedy w domu mam zero poparcia..Partner niby mnie wspiera, zostaje z dziećmi..nawet nie narzeka(przynajmniej nie bardziej niż ja) :wink: Ale mi ciągle jest mało..ciągle mi coś nie pasuje..potrafię usiąść i przeryczeć pół nocy z byle głupiej rzeczy..Przerasta mnie to wszystko..chciałam mieć dziecko..Ale czuję się całkiem sama..Nawet w różne tematy na forum nie umiem się wkręcić, bo albo staram się zwrócić na siebie uwagę i robię to aż za bardzo..wogóle moją najwiekszą wadą jest to, że zawsze wszystko o sobie od razu opowiadam..nie umiem ugryźć się w język..może to fakt, że nie mam się komu wyżalić i wygadać..i nic to nie daje..dalej jestem sama..

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn cze 08, 2009 6:38 pm 

Rejestracja: pn maja 28, 2007 11:34 am
Posty: 601
Troszkę chaotycznie to wszystko napisałaś i tak naprawdę trudno wywnioskować z jakiego powodu jesteś nieszczęśliwa.
Czy dobrze się czujesz tam, gdzie mieszkacie? Bo jak rozumiem mieszkacie w domu teściów? Jakie są Wasze stosunki?
Nie bardzo rozumiem jak możesz nie mieć wpływu na własne dzieci. Musisz się trzymać swojego zdania i poglądów na wychowywanie dzieci, mimo, że pewnie w domu, gdzie mieszka tyle ludzi nie jest o to łatwo. Ale to Twoje dzieci i męża i Wy wytyczacie zasady.
A czy Ty sama tak w ogóle wiesz czego sama pragniesz?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 09, 2009 8:43 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 12, 2006 2:16 pm
Posty: 7570
Lokalizacja: leszno
No właśnie ja też nie dokońca zrozumiałam Twoją wypowiedź. Masz dość życia? Takiego życia? Tego,że mieszkasz u teściów? Napisz coś więcej.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 09, 2009 10:30 am 

Rejestracja: śr kwie 11, 2007 7:32 am
Posty: 7187
a ja doskonale rozumiem...widocznie trzeba się tak czuć aby zrozumieć :wink:

marysia87 ja tez ciągle jestem sama....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 09, 2009 12:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 21, 2006 3:43 pm
Posty: 5911
Lokalizacja: Suchy Las/k Poznania
Kurcze napisałam cały elaborat i mi wcieło...Generalnie mam dość wszystkiego, siebie, dzieci, warunków w jakich musimy mieszkać..Jestem wściekła na siebie, że nie przewidziałam, że to wcale nie będzie taka sielanka, wściekła, że zaszłam w drugą ciążę i teraz jeszcze Maja męczy się z nami, na to, że nie robiłam wszystkiego po kolei..ślub, praca, dom..dzieci..tylko zaczęłam od końca i w rezultacie skończyło się na dzieciach..Myślałam, że wychowywanie dziecka(bo Adi był jak najbardziej planowany)w domu pełnym ludzi będzie korzystne i dla mnie i dla dziecka..że ono będzie miało kontakt z innymi dziećmi, że w razie czego teściowa czy szwagierki mi pomogą..no i niby tak jest, ale więcej pomocy niż gdymym mieszkała 20 km dalej to nie mam..i tak siedzę cały czas z dziećmi, jak gdzieś idę/jadę, zawsze jadą ze mną, a z ciągłego przebywania razem tylko awantury są..Nie mam nawet jak zmienić mojej sytuacji, bo A. zarabia 1500 zł miesięcznie..nigdzie nie wynajmę za to dwóch pokoi i nie utrzymam się z dwójką dzieci..Mamy szansę teraz na mieszkanie socjalne, ale to żaden sukces utrzymywać się przy pomocy państwa..

Avida..nie my nie wyznaczamy zasad, bo nie jestesmy u siebie..zasady wyznacza ten, czyj jest dom.. :cry:

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 09, 2009 7:01 pm 

Rejestracja: pt lis 02, 2007 12:18 pm
Posty: 5859
marysiu sadze ze to. iz podjelas studia swiadczy o tym, ze chcesz cos zmienic w swoim zyciu, w zyciu swojej rodziny. tesciowa bym sie nie przejmowala. osoby nieprzychylne twoim studiom albo sa zazdrosne ze sie rowijasz albo zyja w swoim stereotypowym swiecie, w ktorym matka dwojki dzieci skazana jest juz tylko na gary i siedzenie w domu.

jest na pewno ciezko, ale z samych studiow czerp jak najwiecej przyjemnosci- bo to byc moze bedzie oznaczac zmiany. moze nie teraz, ale w przyszlosci.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 09, 2009 7:24 pm 

Rejestracja: pn maja 28, 2007 11:34 am
Posty: 601
Marysiu- teraz rozumiem o co Ci chodzi.
Oczywiście domyślam się, że mieszkanie z teściami i jeszcze wieloma innymi osobami na ich gruncie jakby nie było łatwe nie jest. Niemniej jednak mamą jesteś Ty i powinnaś się starać mimo wszystko mieć wpływ na dzieci. To tak bardzo ogólnie, bo zdawkowo o tym napisałaś. Nie wiem jakim typem kobiety jest Twoja teściowa i jakie są Wasze relacje, jakich dokładnie sytuacji tyczy się to, że Ty nie masz wpływu na wychowywanie dzieci.
Zrobiłaś pierwszy krok, poszłaś na studia. Robisz coś dla siebie, rozwijasz się. To ważne, spójrz na to optymistycznie. Dzieci szybko dorosną do wieku przedszkolnego, a wtedy będziesz mogła iść do pracy i myślenie o swoim mieszkaniu stanie się dużo bardziej realne.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz cze 21, 2009 2:09 pm 

Rejestracja: ndz cze 14, 2009 10:17 pm
Posty: 11
myślę, że jak najszybciej powinnaś się wyprowadzić, bo to wpływa toksycznie na Ciebie i na dzieci -porozmawiaj o tym z partnerem, zdobądć pracę na pół etatu (może zdalną - teraz to możliwe i popularne), tak, żeby udało Wam się utrzymać na swoim - wówczas niestety będziesz mieć problem ze studiami, ale coś za coś - ja znam takie toksyczne domy, niby wszystko ok, a tak naprawdę nie masz nic do powiedzenia i z każdym dniem będzie Ci coraz trudniej się wyrwać


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt cze 23, 2009 8:11 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 21, 2006 3:43 pm
Posty: 5911
Lokalizacja: Suchy Las/k Poznania
Praca na pół etatu mnie nie urządzi, bo nie będę miała z kim dzieci zostawić a na żłobek nie będzie mnie z niej stać.Partner zarabia ok 1500 zł, więc na wynajem też nie ma za bardzo gdzie iść.Czekamy na przydział mieszkania socjalnego, może wtedy się polepszy..

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 24, 2009 8:19 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 01, 2006 8:15 pm
Posty: 2324
Lokalizacja: Kraków
Marysia bardzo ci współczuję ale uważam, ze powinnaś bardziej walczyć o swoje dzieci - musisz mieć wpływ na ich wychowanie, bo to jest naprawdę strasznie ważne - jeżeli to uda ci się osiągnąć będziesz czerpać wiecej satysfakcji z macierzyństwa, tak mi się wydaje. Ja nie mam pomocy od rodziny, bo mieszkamy daleko, mój mąz zarabia tyle, co twój, ale ja też zarabiam - mozesz znaleźć pracę na pół etatu i znaleźc nianię - to o wiele tańsze niż żłobek, u nas taka opcja świetnie funkcjonuje. Trochę nie rozumiem twojego zdania, ze nie możesz nigdzie wyjśc, bo wszyscy idą z tobą - nie wychodzisz czasem na kawę do koleżanki albo do kina :?: Skoro masz tyle ludzi w domu, z którymi mogłabyś zostawić dzieci :?: Ja bym korzystała :lol: Nie łam się dziewczyno na pewno masz wspaniałe dzieci dasz radę, ja wierzę w to, ze wasza sytuacja jest przejściowa.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 24, 2009 8:43 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 21, 2006 3:43 pm
Posty: 5911
Lokalizacja: Suchy Las/k Poznania
Aniunia, to, że jest tyle ludzi w domu, to nie znaczy, że jest z kim zostawić dzieci..Wychodzę jedynie do szkoły bez dzieci, w kinie nie byłam 4 lata, ale tego akurat nie żałuję :lol: Raz wyszłam z szwagierką i kuzynkami na imprezę, ale do tego też pieniądze są potrzebne..jakoś tak głupio mi wydawać je na siebie..A co do niani to u nas, przez miesiąc dla dwójki dzieci musiałabym minimum 1000 zł liczyć, a tyle nie zarobię na pół etatu, jak na całym mogę liczyć na około 1200..żłobek jest bardziej opłacalny, ale na miejsce musiałabym trochę czekać a poza tym, dzieciaki mają astmę i często chorują..czyli automatycznie ciągle musiałabym brać opiekę..Błędne koło..

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 24, 2009 8:55 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 01, 2006 8:15 pm
Posty: 2324
Lokalizacja: Kraków
Marysiu może się na mnie obrazisz, ale ty chyba nie chcesz nic zmienić w swoim życiu.... tak radykalnie... bo większosc problemów siedzi nie w rzeczywistości, tylko w twojej głowie.... Oczywiscie łatwo mi pisac, bo nie znam sytuacji i nie jestem tobą....

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 24, 2009 9:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 21, 2006 3:43 pm
Posty: 5911
Lokalizacja: Suchy Las/k Poznania
Kochana nie obrażę się, ale my się już raz wyprowadziliśmy, jak byłam z Adim w ciąży..i jak miał 3 miesiące to wróciliśmy, bo nie dawaliśmy rady finansowo..płaciliśmy 900 zł za wynajem jednego pokoju z wspólną kuchnią i łazienką..teraz czekamy na przydział mieszkania socjalnego, tam opłaty mają być niewielkie, pewnie zmieścimy się w tym co teściowej płacimy(700zł) więc mam nadzieję, że będzie dobrze..no i w końcu będziemy sami..na własną rękę, dopóki dzieci nie pójdą do przedszkola nie mam co liczyć..a też nie mieszkam w mieście tylko na wiosce i u nas żłobka nie ma..prawa jazdy też nie mam..nie wyobrażam sobie wstawania o 5, zrywania dzieci, jechania autobusem do żłobka, potem powrotem autobusem, nadkładania drogi do żłobka(bo te najbliżej nas mają najdłuższe miejsca oczekiwania(dzwoniłam jakieś 3 miesiące temu) i powrót do domu o 18...z dwoga złego chyba wolę jeszcze dwa lata posiedzieć w domu..zresztą studiuję, więc nie marnuję czasu..dziury w papierach mieć nie będę..

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 24, 2009 9:19 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 01, 2006 8:15 pm
Posty: 2324
Lokalizacja: Kraków
Marysia zrozumiałam wreszcie - głupia jestem. Ja patrzę na twoje problemy z mojej perspektywy, a ja mam zaupełnie inną sytuację osobistą (mam wyższe wykształcenie więc wiecej zarabiam, nawet na um-zlec., mam prawo jazdy i własną kawalerkę, wiec opłaty nie aż takie wysokie....) :g^^:

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 24, 2009 9:32 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 21, 2006 3:43 pm
Posty: 5911
Lokalizacja: Suchy Las/k Poznania
Aniunia od razu głupia..ja też zawsze wszystko do siebie przypasowuję, taka nasza natura..Ale ja mam 22 lata, więc to wszystko jeszcze przede mną..za trzy semestry też będę miała wyższe niepełne :lol:

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 24, 2009 10:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
moze warto zmienic troche rozumowanie...wyzsze wyksztalcenie nie gwarantuje dobrych zarobkow... znam ludzi po 2 kierunkach ktorzy zarabiaja super ale znam tez takich ktorzy ledwo ciagna... :)
podobnie jest z tymi mniej wyksztalconymi... moje dwie znajome po OHP bo ledwo podstawowke skonczyly i przyuczaly sie do zawodu... dzisiaj kazda ma firmowy salon fryzjerski i stac ja na bardzo godziwe zycie :wink:

ja uwazam ze jezeli ktos chce osiagnac sukces i ciezko na niego pracuje to go osiagnie bez wzgledu na to jakie ma wyksztalcenie :D

ps..oczywiscie ukonczenie studiow jest jakims ulatwieniem w zyciu ale jeszcze zalezy jaki kierunek sie konczy :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 24, 2009 11:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 21, 2006 3:43 pm
Posty: 5911
Lokalizacja: Suchy Las/k Poznania
Zgadzam się z tobą, ale na razie nauka jest moją jedyną perspektywą.Studiuję pedagogikę społeczną z PR, specjalizacja doradztwo zawodowe..na razie licencjat, magisterkę chciałabym robić w innej specjalizacj, podobno jest to mozliwe, ale jeszcze dokładnie nie wiem.Skoro nie mogę iść do pracy to nauka jest moją jedyną szansą na rozwój..Owszem, mogłabym myśleć o czymś swoim, ale do tego też trzeba coś umieć, mieć wkład własny no i świadomość ryzyka, na która obecnie mnie nie stać :?

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw cze 25, 2009 9:10 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 18, 2006 6:46 pm
Posty: 11304
nie uwazam zeby studia byly czyms niepotrzebnym...absolutnie warto sie uczyc i zdobywac wiedze aby potem ja wykorzystac pracujac zawodowo.
moja wypowiedz dotyczyla tego...
Cytuj:
a ja mam zaupełnie inną sytuację osobistą (mam wyższe wykształcenie więc wiecej zarabiam


w praktyce niekoniecznie jedno rowna sie drugiemu :wink:

to co teraz robisz jest najlepsze dla ciebie w tym momencie zycia... ucz sie zeby nie stac w miejscu ...napewno to zaowocuje w przyszlosci... dzieciaki rosna blyskawicznie a ty masz ten komfort ze sprawilas sobie jedno po drugim... za pare lat bedziesz aktywna zawodowo i niezalezna a dzieci beda juz na tyle samodzielne abys mogla spokojnie spelniac sie w pracy :)


teraz moze czujesz sie kiepsko mieszkajac na kupie z rodzina meza...wydaje ci sie ze juz nic dobrego cie nie spotka i zle sie z tym czujesz ale mysl przyszlosciowo ...nie zawsze bedzie taki kiepsko :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw cze 25, 2009 9:23 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 01, 2006 8:15 pm
Posty: 2324
Lokalizacja: Kraków
Lilith ja też mam masę znajomych, którzy nie mają wyższego wykształcenia i zarabiają lepeij niz ja, np. moj mąż :lol: , miałam raczej na myśli to, że marysia napisała że nie stać ją na nianię ani na żłobek nawet jeśli pójdzie do pracy.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 

Forum ciąża

» Forum ogólne » Psychologia

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies forra