Dzisiaj jest śr sty 29, 2020 9:20 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Starające się o dziecko

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Jak dlugo czekacie na bociana?
1-6 miesiecy 36%  36%  [ 56 ]
6-12 miesiecy 20%  20%  [ 32 ]
12-24 miesiecy 17%  17%  [ 27 ]
24-36 miesiecy 13%  13%  [ 20 ]
ponad 36 miesiecy 14%  14%  [ 22 ]
Liczba głosów : 157
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: czw mar 12, 2009 12:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 02, 2009 12:47 pm
Posty: 2390
Lokalizacja: Francja
witam , z tego co przeczytalam to ja najdluzej sie staram bo to juz 4 lata ... ale nadzieja nie umiera :) zaczynelam stymulacje do in vitro to moze moje starania wkoncu beda owoce :)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn mar 30, 2009 1:27 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn gru 10, 2007 8:42 am
Posty: 239
Za pierwszym razem czekaliśmy 9 miesięcy na dwie krechy. Teraz to już szósty cykl starań - w czwartek będę sprawdzać czy owocny :)

_________________
[*] Kochamy Cię Piotrusiu (13.08.2008 - 12tc)
Obrazek Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt maja 05, 2009 4:45 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob maja 24, 2008 10:17 am
Posty: 3520
Lokalizacja: z nikąd....
no ja już od października zeszłego roku i nic

_________________
Obrazek

Alah allah ya baba wa slam alik ya baba


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt maja 05, 2009 4:57 pm 

Rejestracja: śr gru 27, 2006 1:44 pm
Posty: 2560
hej :) u mnie aktualnie jest 36 cykl :shock: /od grudnia 2006r./


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt maja 05, 2009 5:04 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 02, 2009 12:47 pm
Posty: 2390
Lokalizacja: Francja
**chmurcia** dosc dlugo ... straszne jest to czekanie i czekanie ...
cos sie nie pokazujesz na naszych watkach ... :? co sie z toba dzieje ?

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt maja 05, 2009 5:07 pm 

Rejestracja: śr gru 27, 2006 1:44 pm
Posty: 2560
diamenciarko jakoś nie mam nastroju na pogaduszki :? ale serdecznie pozdrawiam i Wam kibicuję - i oczywiście na bieżąco podczytuję 8)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt maja 19, 2009 10:56 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 21, 2007 2:27 pm
Posty: 4886
Lokalizacja: Tu i Tam, Tam i Tu
diamenciara więc biję cię o rok ;) kto da więcej ;) zaznaczyłam > 36 miesięcy, choć powinno być opcja >60 dla mnie w międzyczasie strata prawie 13 tyg ciąży :([/i]

_________________
Obrazek
Obrazek
+14.07.07-12t.c.[*]
to nie jest mój czas...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz maja 24, 2009 2:07 pm 

Rejestracja: ndz mar 09, 2008 8:44 pm
Posty: 263
Lokalizacja: Bielsko-Biała
witam ;) to i ja się dopisze, zaznaczyłam w ankiecie ;D
My się staramy juz 1,5 roku... ale na pewno będzie więcej....
Niech chociaż Wam się uda, bo na to zasługujecie :)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz maja 24, 2009 2:37 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 8:58 am
Posty: 7487
to i ja się wypowiem
w pierwszą ciąże od razu zaszłam,ale niestety poroniłam
teraz staram się już 13 cykl ale nadzieja była,jest i będzie,że w końcu się uda :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz maja 24, 2009 3:19 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 02, 2009 12:47 pm
Posty: 2390
Lokalizacja: Francja
sylwia2008 niestety o rok dluzej czekasz ... a pwiedz mi po jakim czasie zaszlas w pierwsza ciaze?

a do pozostalych dziewczyn : napewno doczekamy sie wkoncu swoich fosolinek :) trzeba w to wierzyc calym sercem ...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz maja 24, 2009 4:15 pm 

Rejestracja: ndz mar 09, 2008 8:44 pm
Posty: 263
Lokalizacja: Bielsko-Biała
kto sie doczeka, ten się doczeka...
życzę Wam tego całym sercem.
Dobrze, że chociaż Wy macie nadzieję.
Ja juz nie wierzę, że kiedyś nadejdzie lepsze jutro...

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz maja 24, 2009 5:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 02, 2009 12:47 pm
Posty: 2390
Lokalizacja: Francja
tarjaaaa z takim podejsciem daleko nie zajdziesz ... moja droga musisz wierzyc ze ktoregos pieknego dnia zobaczysz II piekne kreski ktore zmienia twoje zycie ...
Najgorsze to to, aby stracic nadzieje ...

Starasz sie dopiero 1,5roku to takie malenki kamyczek w staraniu o dziecko ... Skoro sie nie udaje zajsc naturalnie popros swojego gina o badania spermy twojego meza i twoje badania hormonalne ... Nie ma co sie zalamywac...
Dla kazdego jest kamyk szczescia, tylko ze inne znajduja go szybciej inne pozniej ... ale kazda go bedzie miec :D

pozdrawiam

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz maja 24, 2009 6:05 pm 

Rejestracja: ndz mar 09, 2008 8:44 pm
Posty: 263
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiem, że muszę mieć nadzieję...
Ale zbyt wiele razy dałam sie oszukać własnym nadziejom...
Oboje jestesmy płodni, oboje robiliśmy badania... Hormony w porządku... Ale jednak jest coś nie tak, co nie pozwala nam na szczęście...

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz maja 24, 2009 6:22 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 02, 2009 12:47 pm
Posty: 2390
Lokalizacja: Francja
tarjaaaa w takim razie macie blokade psychiczna :? tutaj raczej tylko danie sobie na luz pozwala na odblokowanie sie ... nie mozecie zyc tylka staraniem sie o dziecko ...
Zycze powodzenia ... w wyluzowaniu

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz maja 24, 2009 6:48 pm 

Rejestracja: ndz mar 09, 2008 8:44 pm
Posty: 263
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Też już luzowaliśmy.. wciąż nic... moze poprostu dziecko nie jest nam pisane...

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz maja 24, 2009 7:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 02, 2009 12:47 pm
Posty: 2390
Lokalizacja: Francja
zacytuje wypowidz kolezanki z watku:
Sylvix pisze:
...Powiem Wam, że mam znajomą, która nie mogła zajść w ciążę przez 8 lat, niby wyniki ok, ale nic i tyle. Lekarze nie wiedzieli co jest, nic nie pomagało, w końcu zdecydowali się na adopcję (adoptowali 2 miesięcznego chłopca) i 7 miesięcy później dziewczyna zaszła w ciążę, a potem rok po roku jeszcze w dwie i ma teraz 4 dzieci :D Diagnoza lekarska - blokada psychiczna...:P Może coś w tym jest, mimo wszystko ta historia baardzo mnie pociesza :)


moja droga ile razy ja tak myslalm jak ty ... ale nie martw sie ... dziecko napewno jest wam pisane ale musicie na nie troche poczekac aby moc docenic macierzynstwo, rodzicielstwo, dziecko itp ...

Mnie sie wydaje ze ja tez mialam blokade ... gdy zaczelam szukac dziecka do adopcji ze wskazaniem ... nagle u gina dowiedzialam sie ze zaczynam stymulacje z clo i w pierwszym cyklu zaszlam odrazu w ciaze ... takze cos w tym jest ...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz maja 24, 2009 8:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 8:58 am
Posty: 7487
tarjaaaa pisze:
kto sie doczeka, ten się doczeka...
życzę Wam tego całym sercem.
Dobrze, że chociaż Wy macie nadzieję.
Ja juz nie wierzę, że kiedyś nadejdzie lepsze jutro...

kochana trochę Cię rozumiem,bo sama tak do niedawna myślałam,ale zmieniłam podejście nadzieja będzie zawsze a co życie przyniesie czas mi pokaże,ale pogodziłam się co ma być to i tak będzie...
może nie tak podchodze,ale idę na zywioł co ma być to będzie,nie chce wspomagaczy już clo czy innych nie już dałam spokój z tym,to co życie mi przyniesie naucze się z tym żyć,ale iskierka nadziei jest we mnie i będzie :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 25, 2009 4:37 pm 

Rejestracja: ndz mar 09, 2008 8:44 pm
Posty: 263
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ja już chyba nie potrafię wierzyć. Może byłoby mi łatwiej, gdybym wiedziala ze na pewno się uda... to bym czekała. Ale chyba już nie mam na co... :(

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 25, 2009 4:52 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 02, 2009 12:47 pm
Posty: 2390
Lokalizacja: Francja
tarjaaaa jej skad tyle u ciebie pesymizmu :?:
jestes mloda, piszesz ze zdrowa ... wiec czemu nie masz wiry ze sie uda ... czyzby nastapil czas dolow u ciebie? Moja droga ... przychodza takie chwile ze wydaje sie ze wszytko jest robione bezsensu, ze nie ma szans na wiele rzeczy ... ale te chwie przemijaja i wychodzi slonce ... Ja wierze ze ktoregos dnia obudzisz sie i poczujesz przyplyw optymizmu ... Naprawde uwierz ze cuda sie zdarzaja ... nie wiadomo dlaczego ale tak jest ... Spojrz na mnie ... maz ma raka, ja cykle bezowulacyjne, lekarze stwierdzili ze tylko in vitro, ze innego sposobu nie ma. Ze zadne inseminacji itp nie pomoga. Zrobilisy sobie rok prrzerwy z lekarzami, badaniami i lekami i nagle wszystko sie polepszylo ... jego spermografia o niebo lepsza, plemniczki silniejsze ... moj hormony w normie ... pierwszy cykl z clo i zaszlam w ciaze. Czy to nie jest cud??!!
Stracilam ta ciaze po 6tyg. I wcale nie powtarzam ze juz sie nie uda, ze juz nie mamy szans. A wrecz przeciwnie powtarzam ze sie teraz uda i bede wkoncu szczesliwa mama... takich przykladow mozna mnozyc ....
dlatego usmiechnij sie i uwierz ze przyjdzie i na ciebie czas ... najwazniejsze jest wierzyc :) ze sie uda ...

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn maja 25, 2009 5:27 pm 

Rejestracja: ndz mar 09, 2008 8:44 pm
Posty: 263
Lokalizacja: Bielsko-Biała
diamenciara pisze:
tarjaaaa jej skad tyle u ciebie pesymizmu :?:
jestes mloda, piszesz ze zdrowa ... wiec czemu nie masz wiry ze sie uda ... czyzby nastapil czas dolow u ciebie? Moja droga ... przychodza takie chwile ze wydaje sie ze wszytko jest robione bezsensu, ze nie ma szans na wiele rzeczy ... ale te chwie przemijaja i wychodzi slonce ... Ja wierze ze ktoregos dnia obudzisz sie i poczujesz przyplyw optymizmu ... Naprawde uwierz ze cuda sie zdarzaja ... nie wiadomo dlaczego ale tak jest ... Spojrz na mnie ... maz ma raka, ja cykle bezowulacyjne, lekarze stwierdzili ze tylko in vitro, ze innego sposobu nie ma. Ze zadne inseminacji itp nie pomoga. Zrobilisy sobie rok prrzerwy z lekarzami, badaniami i lekami i nagle wszystko sie polepszylo ... jego spermografia o niebo lepsza, plemniczki silniejsze ... moj hormony w normie ... pierwszy cykl z clo i zaszlam w ciaze. Czy to nie jest cud??!!
Stracilam ta ciaze po 6tyg. I wcale nie powtarzam ze juz sie nie uda, ze juz nie mamy szans. A wrecz przeciwnie powtarzam ze sie teraz uda i bede wkoncu szczesliwa mama... takich przykladow mozna mnozyc ....
dlatego usmiechnij sie i uwierz ze przyjdzie i na ciebie czas ... najwazniejsze jest wierzyc :) ze sie uda ...


Kochana bardzo mi przykro z powodu Twojego męża, będę się za niego modlić, obiecuję.
Skąd tyle pesymizmu? Sama nie wiem... nie potrafie już czuć żadnej radości, nie potrafię się uśmiechać... Nie mam wiary że się uda z powodu 18 cykli bez zapłodnienia... Wiem, że to nie jest dużo... lecz daje w kość... Juz nie czuję sensu życia. Czuję, że poprostu cokolwiek nie zrobię, będzie i tak nie źle. Dziecko wydaje mi się tak cudowne... że aż graniczy z cudem. A cuda nie są pisane każdemu. I czuję, że ja na ten cud nie zasługuję. Często mam uczucie jakiegoś...potępienia, przekonania o swojej winie... Czuję, że to, że się nie udaje juz tak długo, to tylko moja wina... Że gdybym była kimś innym, może bym tę szansę miała...
A kolejny powód, to chyba jakaś zupełna niemożliwość w pozbieraniu się z tego wszystkiego...
We wrześniu zeszłego roku, zaszła w ciążę moja kuzynka, Dorotka. Próbowałam się cieszyć razem z nią, lecz w nocy oczy, serce i dusza płakały... Mineło kilka tygodni, miesięcy, jakoś przywykłam do tej myśli, można powiedzieć - podniosłam się. I co wtedy? Dzwoni do mnie moja ucieszona kuzynka Basia, nie może opanować łez radości - jest w ciąży. Będzie miała drugie dzieciątko! I historia zaczyna się od nowa... Ból, płacz, rozdarcie, złamane serce... I dobra mina do złej gry. Cały czas dzwoni do mnie, opowiada o swoim syneczku - cieszę się jej szczęściem, w końcu to moja ukochana kuzynka, nie mogę inaczej.. Cieszę się tylko z jednej rzeczy - że mieszkamy daleko od siebie, bo gdy dzwoni przez telefon nie może widzieć wylewanych ukradkiem łez... I słyszeć ciągłych pytań zadawanych sobie w głowie : Boże, dlaczego? Dlaczego jej się udało zarówno z pierwszym dzieckiem jak i z drugim za pierwszym razem, a my się staramy 18 miesięcy i nic? Oboje codziennie się modlimy, i coraz bardziej się zastanawiam, czy Bóg mnie jeszcze słyszy, czy już postanowił nie słuchać, bo wciąż się modlę o to samo...
Niedawno, 3 maja, Dorotka urodziła córeczkę - Majunie. Jest szczęśliwą mamą... A ja na małą patrzeć nie mogę, mimo, że jest chyba najpiękniejszym maluchem jakiego w życiu widziałam. Nie to że mi się nie podoba, ale łzy stają mi w oczach... Nie chcę by ktoś to widział... Już wystarczą te ciągle niedospane noce, bo znów się śniło, że robię test i widzę dwie kreski... Po czym się budze, i uświadamiam sobie, że to tylko sen... Za miesiąc Basia urodzi synka... Już teraz mnie prosiła, żebym przyjechała troszkę jej pomóc przy starszej córeczce, gdy maly się urodzi... I co mam zrobić? Pojechać i udawać że jest wszystko w porządku? Czy może płakać przy każdym spojrzeniu na jej dzieci...?? :( z jednej strony wiem - nie mogę jej zawieść. Tyle razy mi w życiu pomogła. Ale nie chcę, by widziała, co się dzieje... Nie chce by myślała, że to jej wina... Przecież to nie ona zawiniła, że Bóg nie chce mnie uczynić matką... to tylko moja wina... I ja muszę cierpieć.. nie ktoś inny...


Przepraszam, za mocno się rozpisałam... Ale chyba musiałam się komuś wygadac... :(


Dodam kilka zdjęć Majuni.. :)
Obrazek

Obrazek

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 78 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Starające się o dziecko

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies forra