Dzisiaj jest śr sie 15, 2018 3:37 am


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Antykoncepcja i naturalne planowanie

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 89 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: czw wrz 25, 2008 4:48 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 19, 2008 9:55 am
Posty: 119
ja właśnie odstawiłam pigułki. Do NPR nigdy nie mogłam się przekonać tym bardziej że zawsze kojarzyła mi się z naukami przedmałżeńskimi i kościołem, dewotką i takimi innymi ( proszę nie brać tego do siebie- to mój prywatny pogląd) . nie jest dla mnie pozytywem " czekanie... nie można w te dni.. liczenie, podliczanie, mierzenie" dla mnie to zabójstwo spontaniczności. Wiem że można okazywać miłość na różne różniste sposoby, ale kiedy mam ochotę ( lub partner) na przytulańsko :) to nie widzę siebie mówiącej " nic z tego mam dni płodne" . Dlatego też używamy prezerwatyw i jest ok,na pewno nie jest tak fajnie jak bez. Poza tym żyłabym w strachu że może coś źle obliczyłam a każda spóźniająca się @ kończyłaby się płaczem i stresem.
Podziwiam Was, stosujące kalendarzyk za sumienność, skrupulatność i upór.

janka81 napisał:

Cytuj:
po 5) okresy wstrzemięźliwosci uczą nas sztukji kochania i wyrażania miłości, ta metodsa wyzwala twórczosć a ta w dziedzinie seksulaalnosci jest bardzo ważna... przeceż jest tylko rodzajów wyrażania miłości...

po 6) ... szanujemy siebie i partner uczy się nas szanować... przyjkmujemy siebie w pełni razem z naszą płodnoscią... mąż uczy się naszej płodnosci... i dba o nasze zdrowie
itd...


to trochę krzywdząca i niesprawiedliwa ocena. Partner który nas kocha ma prawo nie akceptować pewnych rzeczy w tym NPR na przykład.
Jeżeli my kochamy równie mocno to staramy się znaleźć kompromisowe rozwiązanie a nie uczyć kogos wstrzemięźliwości. Standardowo : do tanga trzeba dwojga.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pt wrz 26, 2008 8:03 am 

Rejestracja: wt maja 20, 2008 9:45 am
Posty: 1780
Pogląd na NRP zmienia się zazwyczaj po trzecim dziecku :wink:

Ja sobie akurat nie wyobrażam, że przez lata będę musiała sie powstrzymywać od współżycia w dni, w które mam na to największą ochotę... To jest wbrew naturze, nie myślicie?

Nie wiem czy te z Was, które stosują NRP robi to ze względu na kościół? Jeśli tak, to chciałabym, żebyście mi powiedziały, gdzie w Biblii jest napisane, że nie można stosować antykoncepcji.
Na marginesie NRP jest także antykoncepcją.

Jeśli chodzi o stosunek przerywany, to jest ostatnie na co skazywałabym męża.
Pozdrawiam :)

_________________
Obrazek
Obrazek
moje 3-słoneczko :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 26, 2008 9:34 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 27, 2008 2:51 pm
Posty: 2814
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Ja też podziwiam dziewczyny stosujące NPR, dla mnie te wszystkie pomiary, wykresy i tp. to strasznie żmudna praca i poświęcenie. Sam wiem, że nie dałabym rady, nigdy nie byłam zbyt obowiązkowa, no i jestem troszkę zapominalska. przez 5 lat stosowałam tabletki i czasem zdarzyło mi się zapomnieć o jej wzięciu, ba nawet kiedyś wziełam dwie tego samego dnia i dopiero po tygodniu się kapnełam że dni się nie zgadają :wink:
Zaś jeśli chodzi o stosowanie gumek to raczej nie jestem do tego przekonana. Mój R nie ma nic przeciwko, ale ja się boje, że pęknie, albo narzekam że czuje zapach lateksu, no i wogóle te całe ceregiele z jej zakładaniem, to już mi ochota przechodzi (i niech nikt nie waży się pisać że można zrobić z tego jakąś fajną zabawę).
Obecnie nie stosuję żadnej metody bo staramy się o dzidzię, ale później napewno wrócę do moich tabsów.

_________________
Obrazek
Marcelina -14 lat
Jaś- 7 lat
Wojtek- 5 lat


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt wrz 26, 2008 5:39 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 19, 2008 9:55 am
Posty: 119
Milenus80 pisze:

Ja sobie akurat nie wyobrażam, że przez lata będę musiała sie powstrzymywać od współżycia w dni, w które mam na to największą ochotę... To jest wbrew naturze, nie myślicie?
Pozdrawiam :)


Dokładnie tak. Po coś popęd został nam "wszczepiony" i powstrzymywanie się jest chore ( oczywiście stosunek z ukochanym tylko i wyłącznie). Plus, jaki jest sens trzymania i siebie i męża ( chłopaka, narzeczonego) w celibacie i skazywać i siebie i jego na niepotrzebne " katusze"


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 01, 2008 11:11 am 

Rejestracja: czw mar 15, 2007 1:29 pm
Posty: 280
Milenus80 pisze:
Nie wiem czy te z Was, które stosują NRP robi to ze względu na kościół? Jeśli tak, to chciałabym, żebyście mi powiedziały, gdzie w Biblii jest napisane, że nie można stosować antykoncepcji.
Na marginesie NRP jest także antykoncepcją.


W Biblii o zakazie antykoncepcji jest napisane w Rdz 38, 8-10.

Metody rozpoznawania płodności nie są antykoncepcją nie tylko w opinii Kościoła, ale też w opinii WHO, która twierdzi, że antykoncepcją nie można nazwać żadnej metody, która dla swojej skuteczności wymaga jakichkolwiek okresowych przerw we współżyciu. A jak wiemy NPR wymaga takich przerw.


PS Ja się ostatnio na kanwie dyskusji, która rozgorzała w "Tygodniku Powszechnym" zastanawiałam, co bym zrobiła, gdyby Kościół zniósł zakaz antykoncepcji... Chyba bym nie umiała żadnej z nich stosować (nie w sensie umiejętności, tylko przekonania). Wszystkie te metody mają dla mnie zbyt wiele minusów.
Czyli są osoby, które stosują NPR, bo własnie tak wybrały i bo to jest dla nich najlepsze.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr paź 01, 2008 7:46 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 19, 2008 9:55 am
Posty: 119
"jeden lubi pomarańcze drugi jak mu skarpetki śmierdzą" każdy robi to co lubi....
Jeżeli kobiecie odpowiada powstrzymywanie się od współżycia, mierzenie temperatury i inne tam to ok
Jeżeli komuś nie odpowiada to stosuje inne sposoby.

BTW NPR jest antykoncepcją - każdy stosunek który w zamierzeniu ma nie doprowadzić do zapłodnienia jest w/g kościoła przeciwko Bożemu planowi (kiedyś miałam dyskusje na ten temat z księdzem). Więc sex tylko dla przyjemności jest be bo sex (w/g kościoła) ma służyć prokreacji ...oj długo można by debatować - temat rzeka


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 02, 2008 3:03 pm 

Rejestracja: czw mar 15, 2007 1:29 pm
Posty: 280
Z całym szacunkiem, rozmawiałaś z niedokształconym księdzem. Albo źle go zrozumiałaś. Studiowałam Humanae vitae oraz różne inne kościelne dokumenty mówiące na temat rodziny, płodności, współżycia i mogę Ci z całą odpowiedzialnością powiedzieć, ze to, co napisałaś nie ma nic wspólnego z nauczaniem Kościoła. Prywatna opinia poszczególnych księży to już inna bajka.

Natomiast co do śmierdzących skarpetek... Hm... czym sobie zasłużyłam na takie porównanie? Czy gdziekolwiek obrażam lub krytykuję osoby, które stosują antykoncepcję? Czy gdziekolwiek stwierdzam, ze dokonały złego wyboru? Nie.
Dlaczego więc mnie, moje poglądy i mój wybór traktujesz jako coś gorszego, co zasługuje najwyżej na pobłażliwe lekceważenie?

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 02, 2008 5:51 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 19, 2008 9:55 am
Posty: 119
te skarpetki to cytat z Sapkowskiego i wcale nie było moim celem obrażanie kogokolwiek czy też lekceważący stosunek do Twoich wypowiedzi.
księdza zrozumiałam dobrze- nawet na mnie nakrzyczał :twisted:
a to że mają swoje własne opinie... przecież reprezentują Kościół i takowych mieć nie powinni.
suma sumarum chodzi mi o to, ze każdy robi to co lubi i nie da się tak naprawdę przekonać kogoś do tego czy tamtego. Ja nie stosowałam NPR i stosować nie będę. Jeżeli Tobie i Twojemu partnerowi to odpowiada to możecie stosować cokolwiek sobie zażyczycie (nawet gąbkę nasączona cytryną ) i nikt nie ma prawa tak naprawdę się wtrącać.
Tak prawdę mówiąc to nie rozumiem dlaczego Kościół tak nienawidzi pigułek. Przecież jak będę chciała zajść w ciążę ( czy to stosując NPR czy pigułki ) to po prostu to robię i już. Apap to tez ingerencja w organizm, luteina to już żywy hormon. Czy Kościół zabrania brać luteinę ( np. na wywołanie ?)

tak naprawde to mało jest pozytywów stosowania NPR - głównym i niepodważalnym jest tylko to , że jest to metoda absolutnie naturalna.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 02, 2008 6:09 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 27, 2008 2:51 pm
Posty: 2814
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Lady_Cat - popieram twoje poglądy w całej rozciągliwości
[b]Amże[/b] - tak naprawdę NPR wcale nie jest takie doskonałe. Może wtedy kiedy kobieta ma w miare reguralne cykle, nie mówiąc o tym że trzeba mniec czas na to żeby obserwowac swoje ciało, mierzyc teperaturę i robic te wykresty. Kiedy pracuje się 8 godzin, studiuje i wychowuje córkę nie ma na to czasu - wiem to z własnych obserwacji :)
No i jeszcze jedno - tu pytanie do Ciebie Amże - jak kobieta która stosuje NPR ma się zabezpieczyc przed niechcianą ciążą w czasie trwania połogu i karmienia piersią (w moim przypadku karmiłam dziecko 9 miesięcy i przez te całe 9 miesięcy nie miałam @), czy wtedy zamiennie stosowac metodę - co rok to prorok :?:
I tak na marginesie nie chciałam nikogo obrazic swoimi poglądami, do których oczywiście mam prawo

_________________
Obrazek
Marcelina -14 lat
Jaś- 7 lat
Wojtek- 5 lat


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 02, 2008 7:03 pm 

Rejestracja: czw mar 15, 2007 1:29 pm
Posty: 280
Lady_Cat, ok. To jest ułomność internetu, że intencje naszych wypowiedzi bywają często zamazane - można je niewłaściwie odczytać. Te skarpetki mnie wkurzyły, ale Sapkowskiego bardzo lubię, więc już mi przeszło :) .
Co do opinni księży... Mogą sobie mieć jakie chcą (w końcu są ludźmi), ale nie powinni głosić tych, które są sprzeczne z nauczaniem Kościoła. Cóż...nie powinni też miewać kochanek, rozbijać się nieprzyzwoicie drogimi autami, krzyczeć na ludzi w czasie spowiedzi i mówić nudnych kazań, a przecież wiadomo, że różnie z tym bywa.
Dlaczego Kościół zwalcza pigułkę (i antykoncepcję w ogóle) wiem, ale to jest zawiła kwestia i trzeba naprawdę dużodobrej woli, żeby to zrozumieć i przyjąć. Ja nie mam zamiaru tego tu wyłuszczać, tak naprawdę wcale mi nie zależy na tym, żeby kogokolwiek przekonywać. Każdy ma swoje sumienie i swoje życie i nic mi do tego.
Na marginesie tylko dodam, że apap i luteina są przez Kościół dozwolone :) Ba! Nawet pigułka, o ile się ją bierze nie ze względu na działanie antykoncepcyjne, ale leczniczo (bo też tak bywa).


Emi1182 po pierwsze jestem amaze, a nie amże.
Nie twierdzę, że NPR jest doskonałe. Ma wiele niedogodności, przyznaję. Natomiast twierdzę, że nie ma metody doskonałej - i o ile wady NPR są dla mnie do przyjęcia, o tyle wady innych metod są dla mnie nie do przyjęcia. Kwestia gustu - tak trudno to zrozmieć?
Regularność cykli nie ma wpływu na skuteczność stosowania NPR. Obserwacje zajmują pewnie tyle czasu, co mycie zębów - czy się znajdzie na to czas to kwestia motywacji i priorytetów.
W czasie karmienia piersią są dwie metody NPR do wyboru: metoda LAM i reguła szczytu. Bądź połączenie jednej i drugiej. Nie będę wyłuszczać, o co w nich chodzi, bo to się mija z celem. Jak ktoś jest zainteresowany pewnie znajdzie co nieco gdzieś tu na forum, a już na pewno w googlach.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł: ...
Post: czw paź 02, 2008 11:56 pm 

Rejestracja: sob wrz 20, 2008 11:08 pm
Posty: 6
Lokalizacja: Gdańsk
Myślę że z tym brakiem czasu to jest tak nad wyraz, bo jak się bierze pigułki też trzeba o nich pamiętać. Ja wstaję do pracy o 5:30, budzik mam na 5:25, używam termometru elektronicznego z dokładnością do 2 miejsc po przecinku (microlife MT1622), jak przyśniesz na chwilkę zapamiętuje wynik, nie wiem czy miałabym cierpliwość do rtęciowych. A obserwacje w ciągu dnia przy wyjściu do toalety, zapis wyniku trwa kilka sekund. Jak ktoś chce to może, tylko warto żeby był do tego przekonany. Pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 03, 2008 8:43 am 
1 żółta kartka

Rejestracja: pn lis 05, 2007 7:55 am
Posty: 2709
Lokalizacja: Piekary Śl.
Ja nie jestem przeciwnikiem metod naturalnych, uważam że największą ich zaletą jest brak skutków ubocznych i ingerencji w organizm. Oraz dla osób wierzących- postępowanie zgodnie z naukami kościoła.
Jednak nie dla wszystkich jest ta metoda. Jak ktoś ma regularne cykle i uporządkowany tryb zycia, nie bierze innych leków, nie choruje, nie stresuje się, nie podróżuje daleko to ok. ;)
Jednak w powyższych wypadkach cykl może ulec zakłóceniu, naprawdę nie wmawiajcie mi że NPR jest dla wszystkich. Ja osobiście bałabym się go stosować, chyba że nie miałabym jeszcze dzieci i dopuszczałabym taką możliwość. Teraz mam małe dziecko i muszę się w 100% zabezpieczyć. Biorę pigułki, zresztą już wcześniej brałam. Wiem, że są szkodliwe przy dłuższym stosowaniu, wiem że jest to niepotrzebna ingerencja w organizm, ale tylko one dają mi poczucie bezpieczeństwa. Widzę, że są tu osoby stosujące z powodzeniem NPR od lat, jednak w głębi duszy przyznajcie że gdyby się nie powiodło to nie byłoby tragedii.
Poza tym w tej metodzie jest zbyt długi (moim zdaniem) okres abstynencji.
Naprawdę nie uważam że to jest zła metoda, ale nie dla wszystkich jest dobra.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 03, 2008 9:18 am 

Rejestracja: czw mar 15, 2007 1:29 pm
Posty: 280
Z tą regularnością cykli i życia, że sa niby konieczne do NPR to jest mit. Naprawdę. Z powodzeniem NPR mogą stosować nawet kobiety pracujące na zmiany (znam). Fakt, że w niektórych przypadkach czas abstynencji ulega wydłużeniu i to jest ten jedyny minus.

I NPR na pewno nie jest dla tych, którzy nie potrafią zaakceptować tego czasu i dla tych, którzy np. widzą się tylko w weekendy. I dla tych, którym się nie chce nauczyć.

Nie skuteczność jest minusem, bo skuteczność prawidłowo stosowanej metody objawowo-termicznej jest taka sama jak pigułki.

A 100% pewności nic Ci nie da. No chyba że 100% abstynencja.

A gdyby się nie powiodło, to z mojego punktu widzenia wygląda to tak, że nigdy nie będzie tragedii, choćby było naprawdę ciężko - będzie mały człowiek :)

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 03, 2008 9:34 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 19, 2008 9:55 am
Posty: 119
:twisted: co rok prorok :twisted: moja koleżanka urodziła w maju i w sierpniu już znowu była w ciąży . teściowa jej powiedziała że jak się karmi to sie w ciąże nie zachodzi. metoda LAM bywa zawodna

Popieram przedmówców na całej linii!! jestem osobą ciężko pracującą, narażoną na stres więc NPR odpada . trudno mi sobie wyobrazić matkę obciążoną obowiązkami (Agatka & Paulinka) żeby sobie spokojnie rano poleżała i zmierzyła temperaturę. hmmm więc załóżmy że osoba x jest baaardzo wierząca i nie chce stosować za względu na wiarę innych metod. Z drugiej strony pracuje po 10 godzin jest często przemęczona, ma dwoje dzieci, męża, i kredyt do spłacenia. Co może zaproponować Kościół?? Pani X kocha swojego męża i vice versa. Co wtedy? niechciane dzieci i jeszcze więcej stresów? co Bóg da to i wykarmi??Owszem każde dziecko to radość i skarb ale do czego to prowadzi ? Kościół boi się pigułki w obawie że dziewczyny zaczną latać i sypiać z kim popadnie ( kobieta to takie ułomne stworzenie ) czyli rozpusta.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 03, 2008 11:42 am 

Rejestracja: czw mar 15, 2007 1:29 pm
Posty: 280
To, co powiedziała teściowa, to nie jest LAM. To jest LAMu jakieś 20%. Jeśli nie mniej.

Owszem LAM bywa zawodna. Ale pigułka też bywa. Wielkie mecyje.


"Co Bóg da, to wykarmi" brzmi moze groteskowo, ale tak naprawdę co złego jest w postawie zaufania Bogu? Jeśli ktoś wierzy w Boga to i Bogu...
Jeśli wiara dla kogoś to nie tylko paciorek, kościólek, Bozia i obżarstwo w święta, ale osobowa relacja z Kimś kochającym i wszechmocnym, kto faktycznie działa, opiekuje się i troszczy, to chyba warto to uszanować, co?

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 03, 2008 7:40 pm 

Rejestracja: sob wrz 20, 2008 11:08 pm
Posty: 6
Lokalizacja: Gdańsk
Amaze, zgadzam się w całej rozciągłości, poza tym Kościół to ludzie, a Wy o nim piszecie jak o CZYMŚ dalekim, zaszytym gdzieś, wydającym tylko dyrektywy. Zaznaczam każdy może wybrać sam, bo ma wolną wolę.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 03, 2008 9:40 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn cze 19, 2006 11:09 pm
Posty: 6837
Lokalizacja: Warszawa
O NPR dowiedziałam się na naukach przed małżeńskich.
Pierwsza moja myśl, komu by się chciało, mierzenie, obserwowanie...nie nie dla mnie. Jakieś to było dla mnie zakręcone i zbyt skomplikowane.
jednak musiałam się chodź trochę tego nauczyć, wymagali od nas tego na spotkaniach. Postanowiłam, że spróbuje, mierzyłam codziennie temperaturę, obserwowałam się i jeszcze wytłumaczono mi to porządnie o co w tym chodzi i muszę powiedzieć, że metoda jest rewelacyjna. Stosuje ją niedługo, bo od 6 miesięcy. Początki są trudne....a rezultaty duże. Naprawdę warto.

Za pigułkami nigdy nie byłam. Nigdy bym ich nie wzięła. Niszczą organizm kobiety okropnie i cykle też. Później kobiety się dziwią, że mają problemy zajściem w ciąże.
Gumek używałam, ale ich nie lubię. Teraz już nie używam ;) bo nie muszę.
Za rok chcemy starać się o drugie dziecko i wierze, że z NPR pójdzie nam gładko ;)

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 04, 2008 9:47 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 19, 2008 9:55 am
Posty: 119
Cytuj:
Za pigułkami nigdy nie byłam. Nigdy bym ich nie wzięła. Niszczą organizm kobiety okropnie i cykle też

brałam pigułki 15 lat :shock: zawsze się świetnie czułam i nie było żadnych problemów, wyniki mam rewelacja.
a pigułki zaczęłam brać jako młode dziewczę bo miałam straszny problem z @ pani doktor powiedziała, że taka moja uroda ( mam to zresztą po mamie ) bo albo @ nie było wcale albo quasi krwotoki. 15 lat miałam spokój cykle 28 dniowe, ładną cerę i ani grama tłuszczu i teraz zachciało mi się odstawić. i problemy zaczynają się od nowa. w/g pani doktor zajście w ciąże będzie najlepszym rozwiązaniem ( organizm " nastawi" hormony) ale nie mogę sobie na razie pozwolić na dziecko. Gdyby nie pigułki dzisiaj byłabym ogromnym tłustym babskiem z przetłuszczającymi się włosami i wąsem pod nosem ( zaczęłam tyć i sypnął mi się wąsik :) od nadmiaru jakiś hormonów).
Więc nieprawdą jest, że pigułki niszczą organizm, jak każdy farmaceutyk maja wpływ na procesy w organizmie ( szczególnie wątroba , palaczom żyły kruszeją :twisted: )

wszystko ma swoje zalety i wady, zarówno NPR jak i pigułka. I stawianie którejkolwiek metody wyżej jest bezcelowe. Każda metoda jest indywidualnie dopasowana do kobiety tak naprawdę. jedego mi tylko szkoda ... wyobraźcie sobie jakby skoczyła populacja gdyby to faceci musieli stosować antykoncepcję ( NPR albo pigułkę ) :twisted: :twisted: :twisted:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł: ...
Post: sob paź 04, 2008 6:14 pm 

Rejestracja: sob wrz 20, 2008 11:08 pm
Posty: 6
Lokalizacja: Gdańsk
A to ciekawy temat:) co by było gdyby od mężczyzn zależało czy dziecko się pocznie czy nie (w tym bezwzględnym znaczeniu). Czy Wasi Panowie interesują się tematem antykoncepcji, czy dyskutujecie o tym. Czy może zgadzają się na to co Wy zaproponowałyście bez wnikania w temat.

Zacznę od siebie: ponieważ my stosujemy NPR, był taki czas koło roku przed ślubem kiedy podjęliśmy decyzję że będzie to właśnie NPR, byliśmy wyjątkowo zgodni, nie braliśmy innych metod pod uwagę... jakoś tak gładko poszło...;)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn paź 06, 2008 9:43 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 19, 2008 9:55 am
Posty: 119
amaze pisze:
Jeśli wiara dla kogoś to nie tylko paciorek, kościólek, Bozia i obżarstwo w święta, ale osobowa relacja z Kimś kochającym i wszechmocnym, kto faktycznie działa, opiekuje się i troszczy, to chyba warto to uszanować, co?

co ma piernik do wiatraka ? czyli pigułka do wiary? Wiara to stan umysłu a nie styl życia... tak mi się wydaje przynajmniej. nie wiem w jaki sposób obrażam Boga biorąc pigułkę.
Moim zdaniem wszystko powinno być dozwolone a kobieta powinna mieć prawo wyboru metody. Nie wolno narzucać niczego i jeszcze co gorsza wzbudzać wyrzutu sumienia, że grzeszy.
Amaze chodzi o to że to ty podjęłaś decyzję o NPR, metoda ci odpowiada i czujesz się z tym dobrze (twój partner też ) a co z kobietami które nie potrafią , nie mogą albo po prostu nie chcą stosować NPR. Dlaczego się z góry narzuca metody planowania rodziny? Ja na przykład nie chcę wpadać ( bo źle policzyłam) bo to by spowodowało tylko lawinę nieszczęść i niepotrzebny stres dla mnie i drugiej połowy. Nie mogę się zgodzić z rzeczami które są narzucane. Czy dużo wymagam - wolność wyboru nic więcej. Poza tym nie życzę sobie, żeby ksiądz mi wykładał o sprawdzaniu śluzu z szyjki macicy. Wolę żeby to robił lekarz, który wytłumaczy mi np. dlaczego śluz jest rozciągliwy i jakie hormony są za to odpowiedzialne i skąd się zaczyna produkcja takiego hormonu.
nie może tak być że NPR to jedyna słuszna metoda. Dobrze dobrana metoda gwarancją sukcesu.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 89 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Antykoncepcja i naturalne planowanie

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies