Dzisiaj jest śr wrz 18, 2019 2:42 pm


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 225 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: wt gru 11, 2012 10:44 pm 

Rejestracja: pt maja 04, 2012 10:40 am
Posty: 263
Lokalizacja: śląsk
Ja robilam takie badania. Każdy człowiek ma niezmienną ilość chromosomów po badaniu kariotypu można stwierdzić czy mężczyzna lub kobieta mają odpowiednią ilość chromosomów . jeżeli ilość ta jest za duża lub za mała wówczas zarodek jest obciążoeny wadą genetyczna i teoretyczni nie ma szans na prawidłowy rozwoj. Poniewaz juz w trakcie zaplodnienia zarodek ma za duzo badz za malochromosomow.
U mnie po badaniach roznych poznalam prawdopodobnie przyczyne. Po badaniu d-dimerow mam zakrzepice. Problem z krzepnieciem krwi. Jestem w piatej ciazy i codziennie przyjmuje acard, zastrzyk z fraxyparyny i duphaston. Licze ze tym razem bedzie dobrze . Zycze siostrze duzo sily i za niedlugo upragniona fasolke!

_________________
Obrazek
KUBUŚ 2006r
Aniołki
7tc[*][*] 6t3d[*] 4t5d[*]
Połówkowe 5 kwietnia!!! (22+1tc)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: śr gru 12, 2012 12:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 11, 2012 10:13 pm
Posty: 12
Lokalizacja: Warszawa
Zapomniałam dodać, że badania robiła w warszawskim laboratorium MEDGEN. Jest tam też poradnia genetyczna. Z tego, co mówiła siostra, wizyta jest możliwa w ramach NFZ. Czy ktoś z Was robił tam badania?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz gru 16, 2012 10:23 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 11, 2012 10:13 pm
Posty: 12
Lokalizacja: Warszawa
Karite trzymam kciuki za Ciebie i Twoją dzidzię :) MOja siostra czeka na wyniki z MEDGENU... Stres okropny...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt gru 28, 2012 7:35 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt gru 28, 2012 7:34 pm
Posty: 522
Lokalizacja: wawa
Dziewczyny, oto moja historia:
we wrzesniu byłam ciązy, w 12 tyg wyszło na usg że płod obumarł i miałam łyżeczkowanie. Wyszła u mnie lekka niedoczynność tarczycy i lekkie hashimoto, biore euthyrox 25. Inne badania: morfo, bad moczu, krzepliwość, toxo, wszystko ok. Lekarz powiedział że możemy się starać i w 3 cyklu po poronieniu zaszłam w ciązę. Tydzien temu robiłam test i wyszedł pozytywny, dostałam od lekarza duphaston (po konsultacji tel) sama sobie wypisałam i mialam jutro iść na wizyte, ale niestety dostalam krwawienia i 2 dni temu wyladowałam w szpitalu, kazali leżeć, zrobili morfo, ft4 i beta -wyszła 15,06 pmol/l. Krwawienie coraz wieksze ( jak miesiaczka) wiedzialam że stracialam 2 ciaze, Dzisiaj mialam znowu lyzeczkowanie bo widzieli "fafrocle" i jakiś pseudo pęcherzyk. myslałam że unikne znowu łyżeczkowania bo tej krwi bylo bardzo duzo....

Jestem mloda mam 25 lat. i sama nie wiem czy 2 ciaze straciłam przez taczyce? (hormony teraz byly idealne) czy jakas inna przyczyna? Planuje zrobic przeciwciala antykardio i antytoczniowe, czy coś wg Was powinnam jeszcze zrobić? a moze ta 2 ciaża byla za wczesnie?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob gru 29, 2012 9:09 am 

Rejestracja: pt maja 04, 2012 10:40 am
Posty: 263
Lokalizacja: śląsk
Witaj! Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty. :( na pewno nie daj sobie wmowic ze tak sie zdaza i ze w koncu sie uda ja 3 razy dalam sobie to wmowic. pierwsza ciaza 7 tc puste jajo od 5 tc plamienia i w koncu zabieg. Druga 6t1d serduszko 6t3d brak akcji serca. Tez od 5tc plamienia.
Zabieg.Trzecia 4t5d plamienia 5tc krwawienia beta 23,0 a za dwa dni po krwotokach dwoch poteznych dwa czule testy negatuwne koniec krwawienia. Robilam przeciwciala kardio i wyszly wrecz super a potem zrobilam d-dimery dokladnie APTT , PT, wskaznik protrombinowy, INR, i po tym wyszly lekkie nieprawidlowosci. Acard zaczelam brac jeszcze przed ciaza. Ale czasem mozna znalezc lekarza ktory powie to co moj ze znalezienie przyczyny jest czasem trudne i kosztowne i lepiej podac ten zestaw ktory ja otrzymuje bo nie szkodzi a moze pomoc. Ja tez jestem mloda mam 24 lata ale mam tez syna ktory upewnial mnie ze moglam urodzic zdrowe dziecko i miec spokojna ciaze. Inaczej jest kiedy to twoje pierwsze dziecko. Jednak nie poddawaj sie i walcz!!! Robilam tez toxo, chlamydia, cytomegalia,tarczyca i genetyczne bo syna mam z pierwszego malzenstwa. A z obecnym mezem wspolnych dzieci nie mamy wiec sie badalismy. Zyvze duzo sily i zdrowego silnego dzidziusia juzniedlugo.

_________________
Obrazek
KUBUŚ 2006r
Aniołki
7tc[*][*] 6t3d[*] 4t5d[*]
Połówkowe 5 kwietnia!!! (22+1tc)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob gru 29, 2012 11:01 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 11, 2012 10:13 pm
Posty: 12
Lokalizacja: Warszawa
Zombie6, może warto udać się do tej poradni genetycznej MEDGEN, o której pisałam, moja siostra mówiła, że przyjmuje tam super lekarz, na pewno dobrze Cię pokieruje i zleci odpowiednie badania. Pozdrawiam serdecznie :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz gru 30, 2012 11:16 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt gru 28, 2012 7:34 pm
Posty: 522
Lokalizacja: wawa
Zastanawiam sie co może dać mi badanie kariotypu....? nawet jak wyjdzie coś nieprawidlowego to pewnie i tak będziemy z Mężem probować mieć dziecko.... przecież genetyki nie da się leczyć.
na pewno zrobie antykardiolipinowe
juz mam mętlik w glowie...
a może te dwa poronienia są spowodowane tarczycą? przez hashimoto?

karite, my niestety nie mamy jeszcze Dzidziusia, ale wierzę że wszystko sie ulozy i 3 ciąza będzie donoszona!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz gru 30, 2012 11:29 am 

Rejestracja: pt maja 04, 2012 10:40 am
Posty: 263
Lokalizacja: śląsk
No mysle ze badanie kariotypu ma sens bo przynajmniej ja wiedzialam ze genetyki nie wylecze ale ze tez trafienie w zdrowa ciaze to jak w totolotku i przynajmniej zdajesz sobie sprawe ze moze cie czekac kilkanascie poronien zanim sie uda jesli w ogole sie uda. To mowie oczywiscie w przypadku wlasnie nieprawidlowosci w wyniku kariotypu. Po 2 poronieniach masz prawo do tego badania na nfz. Prywatnieto koszt ok 1000 zl i wiecej.
Natomiast co do hashimoto. Na innym forum poznalam kkobiete z ta choroba po 3 poronieniach. W 4 ciazy przyjmowala acard, encorthon(czy jakos tak) i duphaston. Ma zdrowa coreczke :) moge sie z nia skontaktowac , popytac o te yarczycowe problemy. Was skontaktowac. To juz jak wolisz. Z mojej strony zycze Tobie i mezowi sily wsparcia w sobie nawzajem i wymarzonego dzidziusia!!

_________________
Obrazek
KUBUŚ 2006r
Aniołki
7tc[*][*] 6t3d[*] 4t5d[*]
Połówkowe 5 kwietnia!!! (22+1tc)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz gru 30, 2012 11:32 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt gru 28, 2012 7:34 pm
Posty: 522
Lokalizacja: wawa
karite dziękuje za miłe slowa!

Musze Ci powiedzieć ze mialam jakieś przeczucia ze 2 ciaza tez zakonczy się poronieniem :( wsrod naszych znajomych czesto własnie ta 3 ciaza jest donoszona ze zdrowym dzidziusiem! odczekamy 3-4 cykle i będziemy się starać. za równo w 1 jak i 2 ciaze zaszłam w 1 cyklu starań mimo niedoczynnosci tarczycy i hashimoto :) ale moja endo mowi że jest na szczescie lekkie, njwyzsze tsh mialm 4.1 :) a przeciwciala tylko 1 mam podwyższone!
w czwartek ide do mojego gin, zobaczymy co on powie


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz gru 30, 2012 11:38 am 

Rejestracja: pt maja 04, 2012 10:40 am
Posty: 263
Lokalizacja: śląsk
To trzymam moocno kciuki!!! Dacie rade wiele kobiet musi przez to przejsc a potem szczesliwy final :) do mnie do sierpniowek nie zdazysz juz ale moze wrzesniowki? Albo jak ja zalozysz watek i Twoj bedzie pazdziernik :):) Zycze ci tego z calego serca:*

_________________
Obrazek
KUBUŚ 2006r
Aniołki
7tc[*][*] 6t3d[*] 4t5d[*]
Połówkowe 5 kwietnia!!! (22+1tc)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz gru 30, 2012 9:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 11, 2012 10:13 pm
Posty: 12
Lokalizacja: Warszawa
Zombie6, właśnie dlatego warto udać się do poradni genetycznej, skoro nie wiesz, co Ci dadzą takie badania, to na takiej wizycie na pewno wszystkiego się dowiesz od lekarza. Z tego co wiem, wizyta w poradni genetycznej MEDGENU jest możliwa w ramach NFZ, więc warto spróbować...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz gru 30, 2012 9:33 pm 

Rejestracja: pt maja 04, 2012 10:40 am
Posty: 263
Lokalizacja: śląsk
Olcia twoje posty zalatuja reklama! To irytuje. Nie jedna taka poradnia jest w Polsce i nie jest to chyba watek dot. Medgenu tylko badan po poronieniu. Jesli ktoras bedzie szukala poradni takowej to co innego. A poki co piszemy tu o badaniach, przyczynach mozliwych.
Slabo trafione miejce na reklame...

_________________
Obrazek
KUBUŚ 2006r
Aniołki
7tc[*][*] 6t3d[*] 4t5d[*]
Połówkowe 5 kwietnia!!! (22+1tc)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt sty 01, 2013 9:50 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 11, 2012 10:13 pm
Posty: 12
Lokalizacja: Warszawa
Jeżeli podanie nazwy firmy sprawdzonej przez członka rodziny wydaje Ci się reklamą, Karite, to szkoda... Uważam, że na forum właśnie podpowiedzi i pomocy w różnych sprawach szukają ludzie dzieląc się informacjami i doświadczeniami z innymi. Jeśli masz z tym problem to trudno. Pozdrawiam :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 03, 2013 3:41 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt gru 28, 2012 7:34 pm
Posty: 522
Lokalizacja: wawa
Dzisiaj bylam u lekarza tydzien po zabiegu, wszystko jest ok. Teraz czekamy na 1@ i potem mam sie zglosic na usg i reszte badań :)

_________________
Dwa Aniołki[*]
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sty 03, 2013 10:35 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt gru 11, 2012 10:13 pm
Posty: 12
Lokalizacja: Warszawa
Powodzenia :) Trzymam kciuki :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt sty 08, 2013 5:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lis 17, 2010 5:21 pm
Posty: 3748
Hejcia laseczki jestem tutaj nowa, mam nadzieje że przyjmiecie mnie do swojego grona... chociaż myślałam że uniknę tego ale stało jak się stało i już nic nie poradzę na to... co prawda jestem po pierwszym poronieniu ale zdecydowałam się że porobię badania, a jak coś wyjdzie to będę się najwyżej leczyć.... postanowiłam że zrobię badania na cytomegalie i toxoplazmowe oraz na zespól antyfosfolipidowy i czekam na wyniki, aż się normalnie boję co to wyjdzie... również robiłam na THS bo leczę się na tarczyce ale Ths i p/c miałam dobre...

_________________
Obrazek

Obrazek

18.06.14 - Beta hcg - 547,4 mIU/ml
04.07.14 - 6t5d - serduszko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 09, 2013 3:29 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt gru 28, 2012 7:34 pm
Posty: 522
Lokalizacja: wawa
Olusia82 Witaj, jesteś moją imienniczką :)

robiłaś badania na nfz czy sama prywatnie?
ja 14.02 ide na kontrole po 2 poronieniu i wtedy moj gin da mi skierowanie na badania, zobaczymy.... a w przyszlym tyg ide do endokryn zobaczymy jak tam moja tarczyca

_________________
Dwa Aniołki[*]
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr sty 09, 2013 4:27 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lis 17, 2010 5:21 pm
Posty: 3748
zombie witaj moja imienniczko.... :)

Tak robiłam badania w szpitalu bo pracuje w szpitalu jako pielęgniarka i miałam za darmo jako służba zdrowia... ale gdybym poszła do innego laboratorium to bym troszkę zapłaciła.. więc tu o tyle dobrze mam :)

widzę że też przechodziłaś poronienie... ech... jakie to smutne i nie sprawiedliwe jest że musimy przez takie coś przechodzić...

_________________
Obrazek

Obrazek

18.06.14 - Beta hcg - 547,4 mIU/ml
04.07.14 - 6t5d - serduszko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw lut 07, 2013 10:29 pm 

Rejestracja: sob sty 05, 2013 2:47 pm
Posty: 16
Jestem nowa ale pierwszy dzień po poronieniu zupełnym w domu mojego Kochanego Aniołka 8 tygodniowego, jestem zła na matkę naturę że potrafi odebrać nam najwspanialsze uczucie jakie doświadczamy w byciu a raczej zostaniu mamą po 2 kreskach na teście oraz po USG, dowiedziałam się o ciąży już w 3 tygodniu jej trwania...było to najwspanialsze uczucie a zarazem strach przed moją ciężką pracą i moimi problemami zdrowotnymi, ale czułam że dam rade...

Wizyta w 7 tygodniu mojej Fasolki była również cudowna bo nic się nie działo a ciałko rozwijało się tak jak miało...ale nadszedł ten straszny dzień kiedy pojawiły się plamienia ciemne jak przy końcowym okresie, więc gin powiedziała że nie ma się czym przejmować.....wyleżałam i zakończyło się zaczął się 8 tydzień Fasoli miałam iść na badania z wynikami które robiłam dla Niej...ale w poniedziałek przerażający sen o własnym poronieniu....bałam się i zaczęłam krwawić czystą krwią, ból później skrzepy ale najgorsze było we wtorek....nie będę opisywać szczegółów ale....mam złamane serce...dziś staram się inaczej myśleć ale wszystko mnie irytuje i doprowadza do płaczu....to wszystko jest nie sprawiedliwe nic mnie nie cieszy tak jak do tej pory było....nigdy nie czułam się tak tragicznie....odebrano mi cząstkę Nas, czegoś co miało odmienić moje i męża życie....
Mam męża któremu mogę się wypłakać....i on razem ze mną płacze...

Teraz nie jestem wstanie ale wiem że muszę być silna, nigdy nie staraliśmy się o dziecko i nie planowaliśmy stało się przy stosunku przerywanym i to było niesamowite...

Na pewno zmieniło mnie to w środku jestem inną osobą, ale zadziwia mnie ciało kobiece które potrafi szybko dojść do siebie po stracie...szkoda że nasza psychika się nie odradza szybciej lub nie pozwala nam szybciej odżyć....
liczę na to że uda nam się do końca roku stworzyć kolejną istotę i wierze że tym razem nam się uda...ktoś powiedział mi że warto modlić się o to do Miłosierdzia Bożego...pomimo mojego żalu i bólu będę się modlić nie tylko za mnie ale za każdą kobietę która miała to co ja i w straciła bez możliwości ujrzenia jak nasze małe cuda dorastają...

ja miałam robione 11 badań zaraz jak zaszłam w ciąże... toxo, różyczka, hiv, mocz,glukoza trochę więcej ale nie aż tak by się bać...boje się że przez to że mam astmę i jedną nerkę dlatego często łapią mnie bakterie i to mogło się przyczynić do poronienia...pomimo że jestem jeden dzien dopiero po stracie to wiem że zrobię wszystko by przy drugiej nie mieć takich wyrzutów, że mogłam zrobić coś więcej....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: czw lut 07, 2013 10:37 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lis 17, 2010 5:21 pm
Posty: 3748
wesel26 wiem co czujesz ja przechodzilam to samo po poronieniu.. a do tego bylo jeszcze ze poronilam w dniu moich urodzin, wiec zamiast sie cieszyc i swietowac to przechodzilam trudne chwile w zyciu...na poczatku nic mnie nie cieszylo, co chwile plakalam, nie umialam sie na niczym skupic... teraz troszke lepiej jest i staramy sie na nowo... :)

_________________
Obrazek

Obrazek

18.06.14 - Beta hcg - 547,4 mIU/ml
04.07.14 - 6t5d - serduszko


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 225 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Po stracie

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies forra