Dzisiaj jest czw kwie 25, 2019 1:01 am


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Samotni rodzice

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1418 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 71  Następna
Autor Wiadomość
Post: sob kwie 26, 2008 4:42 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 23, 2006 1:49 pm
Posty: 6753
Lokalizacja: Warszawa
Zakladam nowy watek dla dziewczyn, ktore sa obecnie w ciazy i przechodza ja same.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: sob kwie 26, 2008 6:51 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 07, 2007 4:48 pm
Posty: 4043
Lokalizacja: sprzed kompa
dziewczyny dacie radę,my dałyśmy to i wy dacie :wink:
zapraszamy do pisania na temacie :D
i trzymamy za was i wasze maleństwa kciuki :okk:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz kwie 27, 2008 12:01 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sie 14, 2006 3:34 pm
Posty: 3357
Lokalizacja: Lublin
to fakt dzieki SAMA przez ciaze jakos przetrwalam ten pieknya zarazem najbardzej smutny i przeplakany okres w moim zyciu...

Zapraszamy :)

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz kwie 27, 2008 9:21 am 

Rejestracja: ndz kwie 27, 2008 8:52 am
Posty: 59
Lokalizacja: podkarpacie
Witam :D

Jestem chyba pierwszą, nową uczestniczką forum.

Czytałam Wasze rozmowy na wcześniejszym wątku dla samotnych w ciąży. I jakbym czytała własne myśli; smutek, samotność i wola walki o przyszłość, dla mnie i dla dzidziusia.

Jestem w 31 tygodniu ciąży i do terminu porodu już mało zostało. Bardzo się cieszę, bo już się doczekać nie mogę mojego Stasinka :lol:

Samotna mama... to ja. Z własnego wyboru jak mówią niektórzy... i może mają rację, bo przecież to ja decydowałam o tym z kim sypiam... bez miłości, bez planów na przyszłość. I w sumie nie powinnam się dziwić, złościć na ojca dziecka, że teraz ma mnie gdzieś, ale czemu dziecko?

Na wieść o ciąży padło: musisz usunąć! I moje: nigdy! Potem nachodzenie, groźby, a nawet płacz, że mu życie zmarnuję. Przetrwałam, choć miałam mieszane uczucia, ale wiedziałąm, ze gdybym mu uległa nigdy bym sobie tego nie wybaczyła. I tak zostałam sama bez jego wsparcia. Ale los był łaskawy, spotkałam na swej drodze ludzi, którzy mnie wsparli w najtrudniejszym dla mnie okresie. Obroniłam pracę magisterską, wróciłam do domu, do rodziców na wieś. Po pierwszym szoku Rodzice zachowali się wspaniale, czekają na Stasia tak samo niecierpliwie jak ja. Tata wyremontował strych i zrobił dla nas piękny pokoik.

Mam tutaj wszystko i jestem za to naprwdę wdzięczna. Czasem tylko doskwiera samotność, nachodzą myśli o tym, że tak być nie powinno, że dziecko powinno mieć ojca. Ale potem bunt, złość, że lepiej nam bez niego, bez kogoś, kogo nie interesuje nawet jak się czujemy.

Dziewczyny, to dla Stasia tak się trzymam, zaciskam wargi, powstrzymuję łzy. Wiem, że tylko ja zapewnię mu wspaniałe, pełne miłości życie. Gładzę brzuszek, śpiewam kołysanki, albo czytam "Koziołka Matołka" :)

I czekam niecierpliwie, kiedy przytulę go do piersi i wycałuję.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz kwie 27, 2008 9:25 am 
1 żółta kartka

Rejestracja: pt kwie 13, 2007 8:38 am
Posty: 5703
Lokalizacja: stąd;)
Ale sie wzruszylam :) :) :)
Bardzo podobna sytuacja do mojej-tez nie bylo wielkiej milosci :?
Dasz rade Kochana, jak my wszystkie zreszta :!: :!:
Powodzenia!!!

Mam nadzieje ze znajda sie tu inne ciężarne!!! :)

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz kwie 27, 2008 9:43 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 07, 2007 4:48 pm
Posty: 4043
Lokalizacja: sprzed kompa
też sie wzruszyłam,pięknie to opisałaś :!:
hm no i u mnie podobna historia,bez miłości :roll:
trzymamy za was kciuki,głowa do góry,juz niedługo Stasio bedzie razem z tobą :lol: przed wami najcudowniejsze chwile w zyciu :D
wiadomo ze czasem tez i gorzej bedzie,ale to malenstwo wynagrodzi ci każdy smutek :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz kwie 27, 2008 1:55 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 18, 2008 1:41 pm
Posty: 149
huculka, ech, dlaczego tak wiele smutnych historii tak podobnych jest do mojej :? ?
Gdy napisałaś o tym, co przeszłaś z "dawcą", przypomniała mi się moja historia, która niestety jeszcze trochę potrwa, bo jestem prawie na półmetku ciąży i pewnie jakiś ciąg dalszy niekoniecznie pożądny nastąpi :evil:
Jesteś dzielna, radzisz sobie, masz kochanyc rodziców, a niedługo pojawi się kolejny "Ktoś" do kochania :D i wierzę, że potoczy się u Ciebie wszystko jak najlepiej :D

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz kwie 27, 2008 3:16 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 18, 2008 10:31 pm
Posty: 191
Lokalizacja: Miasteczko daleko od morza
najgorsze to jest to, ze oni mają tyle tupetu i determinacji w sobie, ze chyba ze zlosci mozna by ich zabić...............

Moj S nie dosc , ze kazal mi usunąc ciąże, nie dosc ze ma mnie serdecznie gdzies.... to jeszcze kilka dni temu wyglosil orędzie... chyba do narodu, ze sie o mnie martwi... bo sie zmienilam.... i ze NIE NADAJE SIE NA MATKE JEGO DZIECKA..............................
Czasem sobie mysle, ze nie ja pierwsza i nie ostatnia.......... mysle, ze dziewczyny mają gorzej, bo ja przynajmniej nie musze sie martwic co dam Malenkiej jesc... wiadomo, ze luksusów nie bedzie, ale na podstawy wystarczy ...........

I jeszcze zebym tylko zwalczyla w sobie to cholerne poczucie wlasnego honoru i podala go o alimenty..... :(

Ale pewnie nie podam.... :(

glowa do góry..... dziewczyny na forum dają sobie rade to i my damy.... :(

aaaaaaaaaaaa.............. slyszalyscie cos o tym, ze o becikowe ( wooow! ) trzeba sie starac jeszcze zanim dziecko sie urodzi? Cos takiego obilo mi sie o uszy ostatnio....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz kwie 27, 2008 3:46 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
calazielona kobieto tu duma nic nie ma do rzeczy! trzeba faceta podać o alimenty - zrobił dziecko, niech chociaż tyle za to odpowie...
A maleństwo niech ma na tzw. lody ;)

Poza tym nawet sobie nie wyobrażasz jakie to boskie uczucie złożyć papiery do sądu :twisted: :twisted: :twisted:

huculko aż cięzko mi to czytać bo zaraz mi się przypomina co przechodziłam :( teraz ci cholernie ciężko - ale i dla was słońce wyjdzie! Co nas nie zabije to nas wzmocni :wink: Pisz co ci na sercu leży = po tysiąc razy - to na prawdę pomaga!!

U mnie dla odmiany (z tego co widzę :P) była wielka miłość 8) i co z tego? :roll: Widocznie z miłości czy bez - wszystkie znalazłyśmy się w takiej samej sytuacji!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz kwie 27, 2008 7:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 18, 2008 10:31 pm
Posty: 191
Lokalizacja: Miasteczko daleko od morza
ooooooooooooooooooooooch moja tez byla wielka.................. jego tez.
Jego to głownie w mojej sypialni ;(

:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

nawet jak sie spotkalismy kilka dni temu, to chęc wyrazenia TEJ milosci wcale w nim przez te pol roku nie opadla....

zglupiec mozna............................ :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:

pije wino. ze zlosci. ale tylko troszke.

A tak z innej beczki. poleciala mi strasznie morfologia. Nie moge jesc mięsa i wogole ........ dalej wymiotuje.... jeszcze nic nie przybralam na wadze a to 29 tydzien....

co robic????


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz kwie 27, 2008 8:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt cze 23, 2006 1:49 pm
Posty: 6753
Lokalizacja: Warszawa
Nie przejmuj sie, ja w ciazy schudlam kilkanascie kilo - w dniu porodu wazylam tylko pol kilo wiecej niz na pierwszym badaniu w 6tyg.
A urodzilam coreczke 60cm i 4250g ;)

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz kwie 27, 2008 9:41 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
calazieona myślę że najlepiej porozmawiać o tym z lekarzem

a bierzesz te witaminki jakieś dla brzuchatek?
może poczytaj gdzieś o zdorwym odżywianiu - i nawet jak niewiele zjesz to żeby to wartościowe było
a tak poza tym to ja bym się cieszyła gdybym nei przytyła ahah :)

mz i hucula a imiona już jakieś wybrałyście?? :D


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz kwie 27, 2008 10:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 18, 2008 1:41 pm
Posty: 149
calazielona, no ma tupet ktoś, kto mówi, że nie nadajesz się na matkę jego dziecka. Ciekawe, jaki bardziej wbijający w ziemię tekst oni wymyślą :evil: Najgorsze jest to, że najprawdopodobniej będzie nam dane usłyszeć z ich ust niejedno...
Ja niestety będę musiała schować dumę i honor do kieszeni i jesienią go zaprosić do sądu i zmusić do łożenia na jego genetycznie dziecko. Mam dziwne przeczucie, że on jesienią spierdoli za granicę i pewnie nie dorwę go nigdy, tzn, jego kieszeni. Obrona pracy mag, dopiero za rok, więc za rok zacznę dopiero szukać pracy, a że dotychczas pracowałam labo "na czarno" albo na umowę - zlecenie, to macierzyńskiego nie będzie :?

calazielona, a lekarza nie niepokoi Twoje nieprzybieranie na wadze? Jeśli nie, to może warto skonsultować to z innym?

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz kwie 27, 2008 10:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
wewe i za granicą jest szansa go dorwać...
ja jestem właśnie w trakcie załatwiania egzekucji alimentów w trybie zagranicznym!
lepiej mu nie mów o takiej możliwości ;) a jak uśpi swą czujność to obudzi się z ręką w nocniku!

a co ty studiujesz?
nie myslałaś też o wyjeździe za granicę?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz kwie 27, 2008 10:47 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sty 18, 2008 1:41 pm
Posty: 149
ech, ale zanim dojdzie do egzekucji wyroku sądu, to dziecko pewnie zacznie chodzić... I całą wyprawkę, utrzymywanie wnuka spadnie na dziadków (moich rodziców) :?
Wyjazd za granicę w moim przypadku... Pewnie i by wchodził w grę, ale z małym dzieckiem :shock:
Studiuję filologię słowiańsko - polską ze specjalizacja nauczycielską, więc jako- przy dobrych wiatrach - wykwalifikowanej pani od polaja dobrze płatna praca na 2 osoby nie grozi :? i co z tgeo, że się robi prawie to, co się lubi, skoro wszystko tak bardzo zależy od głópich pieniędzy :evil:
mukaa, ale w Twoim przypadku też idzie najpierw o ustalenie ojcostwa?

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 28, 2008 6:31 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 08, 2006 7:01 pm
Posty: 5547
wewe uznał dziecko (w końcu jego ukochany, wyczekany syn.... przez dwa tygodnie :evil: )

co do wyjazdu - to my kombinujemy w więcej osób właśnie żeby odpadł problem opieki nad dziećmi

Ten tryb zagraniczny to podobno nawet 5 lat trwa :lol: ale co się odwlecze to nie uciecze...
widocznie to wszystko po to żeby wyćwiczyć we mnie to czego mi najbardziej brakuje - cierpliwość i pokorę...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 28, 2008 7:27 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 24, 2008 11:58 am
Posty: 13
Lokalizacja: Piła
cześć MAMUSKi:) ...... tylko powiedzcie mi ,dlaczego tak jest, ze faceci nas obrażają,że czasami ( a nawet czesto) czujemy sięjakby po prostu wycierali nami podłogę tylko dlatego, że mamy czelność urodzic ich dziecko..... dlaczego tak jest ,że nam po tym wszystkim jest jeszcze ich żal i mamy obiekcje, co do tego czy walczyć o alim,enty, o ich istnienie w zyciu maleństwa...... dlaczego tak cięzko jest po prostu odwrócic sie na pięcie i odejśśc odsunąć sie....... hahahaha ojciec mojego dziecka skwitowal wczoraj, ze jest pewny, ze będę na tyle materialistką, ze podam go do sądu o alimenty............ Oczy mi wyszly z orbity z wrazenia.... zwłaszcza, ze wrócil z Anglii, a ja stawałam na glowie, zeby zalatwić mu pracę, nam mieszkanie bo kocham. nigdy nie dal mi pieniedzy na badania, witaminy, nic..... dalam mu milosc i cieplo, a w zamian za to codziennie slyszalam, jaka to ja jestem beznadziejna, i że moi rodzice powinni mu doplacac za to ,ze w ogole ze mna jest...... po takich meczarniach, doszlam w koncu do tego, ze on mmusi zniknać z ojego zycia, ale biednemu zuczkowi skonczyly sie pieniazki a Anglii, więc nie mialam serca wygonić go z mieszkania, gdyż serce mi się :evilkrajało na sama mysl o tym gdzie on sie podzieje....... A czy on kiedykolwiek mial skrupuly co do mnie i naszego dziecka?????? Cholera jasna smiać mi się chce z mojej glupoty... Czy tylko ja jestem taka naiwna????? a oni potrafia jedynie wykorzystywać nasze dobre seruszka, w duszy smiejac sie z naszej glupoty....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 28, 2008 8:02 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw kwie 24, 2008 11:58 am
Posty: 13
Lokalizacja: Piła
Huculko... doskonale wiem, co czujesz...... nie można uslyszeć gorszych słów od mężczyzny, jak USUŃ CIĄŻĘ......:(..... kiedy dowiedzialam się o ciazy byłam za granica u mojego ( wydawało mi się ukochanego).... Byliśmy już dość długo ze sobą, więc na wiesc o ciązy ja się ogromnie ucieszylam, snując powolutku plany na przyszlość..... w końcu bylismy zakochani i szczęśliwi...... kiedy powiedziałam mu o dziecku popatrzyl tylko na mnie i powiedział" zrobisz skrobankę, bo ja Ciebie nie kocham i nie będę z Tobą"..... w tamtym momencie zawalił mi sięswiat.... mężczyzna , moich marzeń, któremu ufałam przez cały zcas mnie oszukiwal,a do tego okazal sie kims zupelnie innym, kims kogo nie znałam.... oczywiście o tym kroku nie bylo mowy , ale on starał się dalej mnie namówić pocieszając mnie, ze on się dołozy do zabiegu ( :shock: hahaha cóż za godziwe zachowanie.....) . kiedy kolejny raz dałam mu do zrozumienia, ze nie ma takiej opcji..... załatwił mi jakies pigulki , które w Polsce sa nielegalne ( działaja niby do 12 tygodni po), wywołuja poronienie,a w niektórych przypadkach smierć matki z wykrwawienia ( no cóż troska o moje zycie i zycie naszego dziecka:(.... ) jednak najbardziej przykre bylo dla mnie to, ze on nawet nie rozumiał, ze robi zle. uważal, ze jego postepowanie jest rozsadne i na miejscu, a ja zachowuje sie jak uparta bestia........... a ja do dzis nie mogę wybaczyc sobie, nie jemu sobie, ze dalqm sie tak nabrac..... ze ufalam.....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn kwie 28, 2008 8:05 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 18, 2008 10:31 pm
Posty: 191
Lokalizacja: Miasteczko daleko od morza
czesc dziewczynki...

Lekarz narazie sie bardzo krzywo na mnie nie patrzy..... ciągle mi każe robic morfologię, dostalam jakies witaminy i tyle.................

O alimenty mozna wystapic juz 3 miesiace przed urodzeniem dziecka. Plus pieniądze na wyprawke dla dziecka, plus pieniadze na swoje utrzymanie przed i chyba 3 miesiace po porodzie.
Ja wlasnie zaczełam kompletowac wyprawkę................ prawie nic nie kupilam, a wydalam większosc odkladanych przez ciąże pieniążków..:(
wózek... ubranka.... - to juz kupilam. łozeczko mam po piewszej córce................ ale to przeciez nie wszystko...
S. nawet nie zapytal czy mam sile jeszcze pracowac, czy jakos sobie radzę...... nic. cokolwiek....
Nic.
ma wicej serca , zainteresowania dla swoich pacjentów niz dla mnie i dla malej...................... Zresztą o jakim tu zainteresowaniu mowic?
kilkanascie minut (po pol roku) nic nie wnoszącej rozmowy........
podsumowanej stwierdzeniem, ze nie nadaje sie na matke............
a ja go dalej gdzies tam w srodku siebie kocham, tęsknię....... Tyle tylko, ze juz sie nie ludzę i nie mam zadnej nadzieji na to, ze cos, kiedys.. gdzies......

wewe - a co potencjalni dziadkowie dziecka na to wszystko ?? ( tzn. jego rodzice)
anuleczka82 - no taak.................................................. najlepiej jest zagrac komus na honorze..... i juz. badź materialistką, nie wiem.. kilmkolwiek chcesz ale nie daj gnojkowi po sobie jezdzic... ja dalam... przeplakalam calą ciążę w poduszke, nie spalam, nie jadlam... i co z tego?
nic.
ani to mi nie pomoglo ani tez nic nie zmienilo........
On wie, ze pracuje po 10 -12 godzin na dobę..... teraz...... wie dlaczego.... wiedzial, ze sie zle czuje, jestem oslabiona itp..... potem lezalam w domu, potem szpital..... nawet do mnie nie zadzwonil...... bo po co w sumie?
i jeszcze oskarzyl mnie o to, ze mu zmarnowalam zycie, ze do konca zycia bedzie mu zle..... i nigdy juz spokojnie nie zasnie......
Tak wam pisze na swoim przykladzie, ze nie warto ich zalowac......
sama o tym wiem, a jednak... siedzi we mnie straszny zal... zlosc...... i wiem, ze póki sama sie od tego nie wyzwole...... to nigdy nic mi sie nie zacznie ukladac, nie bede sie usmiechac...... i dostrzegac dobrych stron zycia.......
jak to mówi moja siostra... z kazdego fiuta wczesniej czy pózniej wyjdzie fiut...... :( :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn kwie 28, 2008 8:11 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 18, 2008 10:31 pm
Posty: 191
Lokalizacja: Miasteczko daleko od morza
Aniuleczek 82 pisze:
Huculko... doskonale wiem, co czujesz...... nie można uslyszeć gorszych słów od mężczyzny, jak USUŃ CIĄŻĘ......:(..... kiedy dowiedzialam się o ciazy byłam za granica u mojego ( wydawało mi się ukochanego).... Byliśmy już dość długo ze sobą, więc na wiesc o ciązy ja się ogromnie ucieszylam, snując powolutku plany na przyszlość..... w końcu bylismy zakochani i szczęśliwi...... kiedy powiedziałam mu o dziecku popatrzyl tylko na mnie i powiedział" zrobisz skrobankę, bo ja Ciebie nie kocham i nie będę z Tobą"..... w tamtym momencie zawalił mi sięswiat.... mężczyzna , moich marzeń, któremu ufałam przez cały zcas mnie oszukiwal,a do tego okazal sie kims zupelnie innym, kims kogo nie znałam.... oczywiście o tym kroku nie bylo mowy , ale on starał się dalej mnie namówić pocieszając mnie, ze on się dołozy do zabiegu ( :shock: hahaha cóż za godziwe zachowanie.....) . kiedy kolejny raz dałam mu do zrozumienia, ze nie ma takiej opcji..... załatwił mi jakies pigulki , które w Polsce sa nielegalne ( działaja niby do 12 tygodni po), wywołuja poronienie,a w niektórych przypadkach smierć matki z wykrwawienia ( no cóż troska o moje zycie i zycie naszego dziecka:(.... ) jednak najbardziej przykre bylo dla mnie to, ze on nawet nie rozumiał, ze robi zle. uważal, ze jego postepowanie jest rozsadne i na miejscu, a ja zachowuje sie jak uparta bestia........... a ja do dzis nie mogę wybaczyc sobie, nie jemu sobie, ze dalqm sie tak nabrac..... ze ufalam.....


heeeh........................................... S. tez chcial dac mi pieniadze na zabieg........ to byla jedyna pomoc jaką do tej pory mi zaoferowal..........
Jak dowiedzial sie o ciązy, to najpierw przez tel wykrzyczl mi, ze chyba nie zamierzam urodzic tego dziecka.. potem powiedzial mi prosto w oczy, ze nie moge go urodzic...... potem, ze jak je urodze to zniszcze mu zycie.... a potem to powiedzial ze moja decyzja i moje konsekwencje......


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1418 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 71  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Samotni rodzice

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies forra