Dzisiaj jest pn maja 21, 2018 4:51 pm


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Samotni rodzice

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Post: czw maja 14, 2009 11:29 pm 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw maja 14, 2009 11:17 am
Posty: 720
Lokalizacja: ;)
CZesc dziewczyny.

Mam nadzieje,ze troszke porad uslysze w tym temacie...

Sprawa nie dotyczy mnie, ale chce rozwiazac watpliowsci i pomoc swojej kolezance.
Co mysliscie na temat przybranego tatusia? Jak go nazywac?

Sprawa tuatj jest troszke skompilkowana, poniewaz chlopiec ma swojego tate (Anglika) jednak kolezanka planuje wrocic do PL- ich zwiazek sie rozpadl.

Tatua prawdopodobnie bedzie widywal sie z synkiem dosc rzadko , o ile wogole postara sie utrzymywac kontakty....

Chyab na reke mu ten wyjazd.

Kolezanka poznala kogos nowego... Jeszcze troszke wceznie by mowic o malzenstwie, ale mysli juz nad przyszloscia.. Czy takiego nowego partnera nazywac TATUSIEM, WUJKIEM CZY PO IMIENIOU???

wG PO IMIENIU NIE BARDZO.... WUJEK...hmmm roznie mozna to zrouemiec, a tata...no jeden niby jest!

Tyle ze na tamtego moze mowic Daddy a na tego tata.

Tak mowie na dziadkow:)

Prosze poradzcie cos!!!![/i]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw maja 14, 2009 11:53 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 31, 2009 1:12 pm
Posty: 1283
To cyba zalezy od wieku dziecka, choć czy ja wiem? :roll:
MOje znajome będące w takiej sytuacji zarządziły, aby mówić do partnera po imieniu :wink:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 14, 2009 11:58 pm 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw maja 14, 2009 11:17 am
Posty: 720
Lokalizacja: ;)
Jej synek ma teraz 3latka...


Ja wiem,ze po imieniu wcale nie jest dobrze (w przyszlosci wszytsko jest dziwne i niefajne)

Moj maz tak nazywal partnera swojej mamy... No , ale nie o tym chciala pisac :)

Dziekuje za odpowiedz!!!!! dalia


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt maja 22, 2009 11:50 am 
1 żółta kartka

Rejestracja: pt kwie 13, 2007 9:38 am
Posty: 5703
Lokalizacja: stąd;)
Jezeli nowy partner mamy jest naprawde kochającym, dobrym opiekunem, to myslę ze zasluguje na nazywanie go tatą :)

Wujek-jakoś tak pejoratywnie mi brzmi, a z kolei po imieniu-to troche oznaka braku szacunku...

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz maja 24, 2009 6:40 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 11:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Szczerze mówiąc ,nie wybrażam sobie ,ze moje dziecko mówiło do kogoś kto nie jest jego ojcem "tata", choćby nie wiem jaki by był to wspaniały człowiek. A jak miałby mówić? Sama nie wiem, mysle ,ze sami by do tego jakoś doszli :wink:

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz maja 24, 2009 8:30 pm 

Rejestracja: pt paź 12, 2007 12:59 pm
Posty: 692
A dlaczego mówienie po imieniu jest niefajne? Ja bym to imię obstawiała przy jednoczesnym uczeniu szacunku dla nowego partnera mamy. A na słowo 'tata' powinien sobie zasłużyć i jeśli już to powinna być to inicjatywa dziecka, które samo będzie chciało się w ten sposób do tego człowieka zwracać.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 25, 2009 3:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lut 18, 2007 11:09 am
Posty: 488
Lokalizacja: Katowice
Hmmm... ja mialam taka przygode raz, na poczcie. Byla mama z córką, córcia z 5 latek miała, w pewnym momencie podbiegla do mamy, wziela ulotke jakas i z ucieszona buzią mówi, to jest dla nowego tatusia :D

Mnie sie az cieplo na sercu zrobilo, chyba gościu zasluzył na takie miano, bycie tatusiem. Tez jestem sama i jesli bym planowala przyszlosc z innym męzczyzną napewno byłby tata Tomek(biologiczny) i tata np Wojtek,(ojczym). Ale uwazam ze dziecko samo zadecyduje, wyczuje jak mu wygodniej mówic to nowego ojca.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 25, 2009 3:45 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 27, 2008 2:51 pm
Posty: 2814
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Witam
Mój mąż nie jest ojcem biologicznym dla mojej córki, ale ona jeszcze przed naszym ślubem mówiła na niego tatuś - sama tak zadecydowała.
Jej biologiczny ojciec nie interesuje się nią, więc dlaczego miałaby mówić inaczej do mojego męża. I chodź nie łączą ich więzy krwi to oboje bardzo się kochają i on traktuje ją jak swoją własną córkę - mam szczęście że trafiłam na tak wspaniałego faceta :)

_________________
Obrazek
Marcelina -14 lat
Jaś- 7 lat
Wojtek- 5 lat


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 25, 2009 8:23 pm 
1 żółta kartka

Rejestracja: pt kwie 13, 2007 9:38 am
Posty: 5703
Lokalizacja: stąd;)
kamyk pisze:
Szczerze mówiąc ,nie wybrażam sobie ,ze moje dziecko mówiło do kogoś kto nie jest jego ojcem "tata", choćby nie wiem jaki by był to wspaniały człowiek.


Niby czemu?
Więzy krwi są takie ważne?

Nie ten jest ojcem co spłodził, a ten co wychował :wink:

Moje dziecko zaczyna mówić do mojego partnera "tata"-niesamowita przyjemnosc jej sprawia wymawianie tego słowa, a jemu az sie oczy swiecą jak to slyszy :)
A ja to w ogole sie rozplywam, bo bylam przekonana ze nigdy nie bedzie znala tego slowa ani osoby do niego przypisanej :)

_________________
ObrazekObrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 25, 2009 8:34 pm 

Rejestracja: śr lut 20, 2008 12:45 pm
Posty: 2442
Lokalizacja: z krainy miłości
Mój synek też mówi do mojego meża "tata".
I sam tak zaczął mówić.. choć czasem <baaardzo rzadko widzi swojego biologicznego ojca> i też mówi do niego "tata'.. pokręcona sytuacja..bo ma dwóch tatków.. :roll:
Ale to mój mąż czyta mu bajki do snu.. mój mąż uczył o jazdy na rowerku..on bierze go na spacery.. uczy kultury przy stole.. broi z nim.. pomimo tego że nie jest jego prawdziwym dzieckiem..
Ajego ojciec biologiczny?Ma go głeboko..

Wogóle uwarzam tak jak Ac.. :roll:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 25, 2009 9:24 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 11:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Cytuj:
Niby czemu?
Więzy krwi są takie ważne?
Tak. Dla mnie bardzo ważne. Sama musiałam mowić do swojego ojczyma "tata" i zawsze czulam ,ze to nie jest tak jak powinno. Może gdybym byla w sytuacji,ze ojciec się nie interesuje, myslalabym inaczej.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 25, 2009 9:36 pm 

Rejestracja: śr lut 20, 2008 12:45 pm
Posty: 2442
Lokalizacja: z krainy miłości
Supeeer.. a jak sie tatuś nie poczuwa wogóle? a inny i owszem? To co?Dziecko nawet gdyby chciało mówić do niego tato to jest źle bo nie on go spłodził??

Myslę że masz taki pogląd bo Ciebie zmuszono do mówienia "tata" na kogoś..
U mnie dziecko samo sobie wybrało taki zwrot..


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn maja 25, 2009 10:08 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 11:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Cytuj:
Supeeer.. a jak sie tatuś nie poczuwa wogóle? a inny i owszem? To co?Dziecko nawet gdyby chciało mówić do niego tato to jest źle bo nie on go spłodził??
W moim przypadku na szczęście się poczuwa :wink: A tak jak wcześniej napisalam:
Cytuj:
A jak miałby mówić? Sama nie wiem, mysle ,ze sami by do tego jakoś doszli

Podobno punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia :wink:
Bardzo fajnie ,jeżeli dziecko samo z siebie wybierze sobie jak mówić do nowego taty a jeszcze lepiej jak nowy tata sie rozpływa jak to słyszy. Masz racje ,ze mój poglad na to jest spowodowany przez to ,ze musialam mówić "tata" na kogoś , z kim nawet nie potrafilismy sie polubic, ale też mysle ,że małemu dziecku przychodzi to o wiele łatwiej i może łatwiej jest pokochać takie młodsze dziecko, Ja niestety byłam nastolatka już i nie poszło tak gładko.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt maja 26, 2009 10:43 am 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw maja 14, 2009 11:17 am
Posty: 720
Lokalizacja: ;)
Dziekuje Wam za opinie.... Z pewnoscia kolezanka wyciagnie jakies wnioski...

Chociaz teraz wydaje mi sie, ze zycie zazwyczaj same pokazuje co i jak :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt maja 29, 2009 10:59 am 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 11:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Ja bym jeszcze dorzucila jedną sprawę. Mianowicie, co jeśli po roku, czy 2,3 nie wypali związek z nowym "tatusiem"? Pózniej mama pozna kogoś innego i ...znowu "tatuś"? Mnie się wydaje ,ze mimo dobrych chęci, ostrożnie bym podchodziła do nazywania partnera "tatą". W sumie dla kogo to robimy? Zeby dziecko myślało sobie ,że to tata? Czy może ,żeby partnerowi było miło?Dlaczego dziecko ma nie wiedzieć ,ze to nie tata? Zycie płata nam różne figle i nigdy nie wiadomo na 100% jak to będzie za jakiś czas.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt maja 29, 2009 11:40 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 27, 2008 2:51 pm
Posty: 2814
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Nie da się wszystkiego przewidzieć w życiu.
Ale skoro dziecko samo zaczyna mówić do naszego Partnera tata to znaczy że ma taką potrzebę i nie należy mu tego bronić.
Osobiście mam nadzieję, że dobrze ulokowałam swoje uczucia i że mój mąż pozostanie na zawsze tatą dla Marceliny. Za jakiś czas urodzi się nam drugie dziecko i nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy ono będzie wołało tato, a Marcelina z racji tego, ze nie jest biologicznym dzieckiem miałaby wołać do mojego męża po imieniu - bezsensu.

_________________
Obrazek
Marcelina -14 lat
Jaś- 7 lat
Wojtek- 5 lat


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: ndz maja 31, 2009 9:01 pm 
2 żółte kartki
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 07, 2007 7:05 pm
Posty: 2965
a co w sytuacji kiedy biologiczny ojciec jest w zyciu dziecka widuje sie z nim bardzo czesto, dziecko az cieszy sie na jego widok itp /// :roll:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pn cze 01, 2009 10:53 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 27, 2008 2:51 pm
Posty: 2814
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Jeżeli dziecko czuje podobną więź z Twoim partnerem to nie midzę problemu jeśli na nirgo też chce woła "tato" Wtedy poprostu ma się dwóch tatusiów jest np. tato Tomek i tato Marcin :)
Moja córka ma trzy babcie i trzech dziadków i nic w tym dziwnego nie widzi :)

_________________
Obrazek
Marcelina -14 lat
Jaś- 7 lat
Wojtek- 5 lat


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: śr cze 03, 2009 4:35 pm 
.
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw maja 14, 2009 11:17 am
Posty: 720
Lokalizacja: ;)
Dziekuje Wam raz jeszcze- wydaje mi sie,ze to zalezy od sytuacji i zycia- jak nam sie ulozy.... Trudno tak zaplanowac.... !


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: pn mar 15, 2010 12:59 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 30, 2009 2:15 pm
Posty: 42
uwazam, ze powinnas nazywac go tatą, choc jesli dziecko ma ponad 14 lat to lepiej po imieniu

_________________
Mama - najważniejsza rola w życiu


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Samotni rodzice

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies