Dzisiaj jest pn kwie 23, 2018 3:47 am


Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Samotni rodzice

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 277 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 10, 11, 12, 13, 14
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: wt mar 06, 2012 6:38 pm 

Rejestracja: czw gru 18, 2008 3:01 pm
Posty: 3901
Lokalizacja: Newmarket, Suffolk, UK
ja znalazlam :]

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Post: czw sie 30, 2012 3:26 pm 

Rejestracja: czw sie 30, 2012 2:59 pm
Posty: 1
Odnowię temat....

Pół roku wcześniej...

Znaliśmy się z G. od 5 lat, od 3 lat narzeczeni, ślub w sierpniu 2012
wszystko zaplanowane - zespół, sala, fotograf, wybrana sukienka na ślub, itp
Mieliśmy mieszkać w domie moich rodziców, który wynajmujemy
W marcu kupiliśmy obrączki
Ja studentka trzeciego roku (22 lat) - on (25 lat) pracował za granicą ale co tydzień był w domu na sobotę i niedzielę
Wybrane zaproszenia, kupiona wódka

Dziecko....
Ja chciałam dopiero po ślubie.. On tak chciał bardzo, kochał wszystkie małe dzieci...

Marzec 2012...
wyjechał do pracy jak co tydzień, w niedziele wieczorem. W poniedziałek rano telefon: "G. nie żyje..." miał wypadek, zginął na miejscu

a miesiączka nie przyszła, jeden, drugi, trzeci test ciążowy, nie widziałam drugiej kreski - pewnie to z powodu stresu,
jedno załamanie nerwowe po drugim...
pogrzeb G...

okres się nie pojawił, ale druga kreska tak...
to czego On tak chciał stało się ale dopiero po jego śmierci
spodziewał się że zostanie ojcem ale pewny nie był

maleństwo urodzi się dopiero w grudniu
będzie chłopczyk....
chyba będzie miał imię po G.

Faceci? G. był moim pierwszym i miał być tym na całe życie...
może kiedyś, na razie muszę przejść żałobę, poczekać

Chodzę od marca do pani psycholog i doradza mi poczekać rok, dwa...

boje się że zostanę samą....


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 30, 2012 10:15 pm 

Rejestracja: czw gru 18, 2008 3:01 pm
Posty: 3901
Lokalizacja: Newmarket, Suffolk, UK
az brak mi slow :cry: :cry: :cry: strasznie mi przykro :(

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw sie 30, 2012 11:27 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 11:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
o jej :cry: numie pewnie nie ma słów które by Cię wsparły, zwłaszcza na forum z obcymi ludżmi. Nie poddawaj się, może niech iskierką w tej beznadziejnej tragedii, będzie fakt że nosisz w sobie G juniora. Dziecko ogromnie zmienia świat na plus a czas goi rany. Mam nadzieję ,że masz wokół siebie ludzi którzy Ci pomagają i wspierają. Zyczę Ci z całego serca,żeby Ci się poukładało w życiu. Jeżeli to Ci pomoże w jakikolwiek sposob pisz jak sobie radzisz. :cry:
Cytuj:
boje się że zostanę samą....
nie jesteś sama, a wcześniej czy pózniej jeżeli na to sobie pozwolisz i będziesz gotowa to niewykluczone ,ze i poznasz kogoś z kim będziesz chciała zbudować miłość, rodzinę. Trzymam kciuki.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 13, 2012 10:13 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 10, 2011 5:55 pm
Posty: 424
Lokalizacja: Republika Czeska
numie trzymaj się kochana :-{:

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 13, 2012 10:44 am 
czerwona kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob wrz 22, 2012 3:56 pm
Posty: 576
Lokalizacja: z dolnegośląska
numie bardzo Ci współczuje - trzymaj się dzielnie

Jakie życie potrafi być dziwne. Zabiera jedną ukochaną osobę a daje drugą.
Zawsze będziesz miała cząstkę ukochanego przy sobie.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 13, 2012 5:17 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz mar 13, 2011 11:02 am
Posty: 2678
numie pisze:
Odnowię temat....

Pół roku wcześniej...

Znaliśmy się z G. od 5 lat, od 3 lat narzeczeni, ślub w sierpniu 2012
wszystko zaplanowane - zespół, sala, fotograf, wybrana sukienka na ślub, itp
Mieliśmy mieszkać w domie moich rodziców, który wynajmujemy
W marcu kupiliśmy obrączki
Ja studentka trzeciego roku (22 lat) - on (25 lat) pracował za granicą ale co tydzień był w domu na sobotę i niedzielę
Wybrane zaproszenia, kupiona wódka

Dziecko....
Ja chciałam dopiero po ślubie.. On tak chciał bardzo, kochał wszystkie małe dzieci...

Marzec 2012...
wyjechał do pracy jak co tydzień, w niedziele wieczorem. W poniedziałek rano telefon: "G. nie żyje..." miał wypadek, zginął na miejscu

a miesiączka nie przyszła, jeden, drugi, trzeci test ciążowy, nie widziałam drugiej kreski - pewnie to z powodu stresu,
jedno załamanie nerwowe po drugim...
pogrzeb G...

okres się nie pojawił, ale druga kreska tak...
to czego On tak chciał stało się ale dopiero po jego śmierci
spodziewał się że zostanie ojcem ale pewny nie był

maleństwo urodzi się dopiero w grudniu
będzie chłopczyk....
chyba będzie miał imię po G.

Faceci? G. był moim pierwszym i miał być tym na całe życie...
może kiedyś, na razie muszę przejść żałobę, poczekać

Chodzę od marca do pani psycholog i doradza mi poczekać rok, dwa...

boje się że zostanę samą....


Nie znam słów, które mogłyby Cię pocieszyć,
kiedy napiszę jak mi przykro to będzie zbyt banalne.

Ale samotna nie będziesz, nie jesteś.
Po takiej traumie... CUD, prawdziwy CUD.
Trzymaj się kochana.

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: pt paź 19, 2012 2:28 pm 

Rejestracja: czw wrz 06, 2012 3:07 pm
Posty: 72
Lokalizacja: Podkarpackie
Postanawiam też się dołączyć do tego wątku i napisać swoją historię.

Zaczęło się w sumie od tego że koleżanka poprosiła mnie abym pojechała do jej męża z jej synkiem w charakterze opiekunki... Podczas pobytu w Anglii podjełam decyzję że zostaję tam już na stałe( było dużo czynników, które na tą decyzję wpłynęły), odwiozłam chłopca do Polski i z powrotem pojechałam do Anglii aby tam zacząć pracę. Jeszcze wtedy by mi przez myśl nie przeszło że wyjdzie jak wyszło.
Już po około miesiącu mąż (M) koleżanki zaczął się do mnie przestawiać. Było mi po prostu głupio i z początku nie wiedzialam co mam o tym myśleć.
Zaczęło się wiercenie mi w mózgu, on musi wiedzieć czy chce z nim być żeby uporządkować sprawy z żoną ( był pewien że ona nie będzie robić problemów bo nie było między nimi dobrze). Nie posłuchałam tego że mój rozum krzyczał żebym tego nie robiła i zgodziłam się...
Zadzwonił do żony i powiedział jej że ma ze mną romans i chce od niej odejść. Zaczęła go szantażować że rzuci pracę (pracuje na wysokim stanowisku w Polsce), wyjedzie i on nigdy nie zobaczy swoich dwóch synów. Ale M postanowił i razem myśleliśmy jak to wszystko legalnie poukładać żeby było dobrze. M uznał że chce że mną mieć córeczkę i zaczął się o to starać.
MAJ:
Jeszcze nie wiem że jestem w ciąży. oboje pracujemy. Ładnie się układa. Do czasu...
6 rano, wracam z nocnej zmiany, drzwi otwiera mi jego żona... Kłótnia, szarpanina, M się nie odzywa ani słowem. Dzwonię do znajomej która wynajmuje mi pokój. Postanawiam zostawić ich w spokoju, mam wyrzuty sumienia że mu uwierzyłam i on zostawia przeze mnie żonę i dzieci. Widziałam ból i wściekłość w jej oczach, chciała ratować to małżeństwo...
Mija kilka dni, ona wraca do Polski. M cały czas pisze że mnie kocha a ja jestem ślepa, głupia i zagłuszam sumienie. Boli mnie bo go kocham ale nie chce do niego wracać. Przełamuje się w końcu kiedy on przyjeżdża do mnie z kwiatami i błaha żebym wróciła. Wszystko niby wraca do normy z tym że unika tematu kiedy pytam co będzie z jego żoną.
CZERWIEC:
Mam chumory i nie mam okresu. Postanawiamy jednak dla pewności kupić test ciażowy i przy okazji od razu kwas foliowy. Robię 2 testy- jestem w ciąży. Cieszę się on też. Jest dobrze. W pracy ukrywamy, boje się że mnie wyrzucą. A praca polegająca na dzwiganiu ciężarów.
Próbuje się oszczędzać ale dostaje bólu w dole brzucha, zwalniamy się oboje, M odwozi mnie do domu. Parę dni pozniej dostajemy wypowiedzenia...
LIPIEC:
Pierwsza wizyta u położonej, potwierdzenie ciąży. Nie wiem czy dziecko rozwija się prawidłowo. M ma pretensje że przeze mnie wylecielismy przecież mogłam wytrzymać do końca pracy. Jest strasznie o wszystko zazdrosny i czuję że coraz bardziej oziebly. Myślę sobie- pojadę do polski na dwa tygodnie to od siebie odpoczniemy. Kupuję bilet i lecę...
M nie odzywa się, nie odbiera telefonów,zaczynam przeczuwać że coś jest nie tak, aż pare dni przed planowanym powrotem do Anglii piszę mu żeby się określił .
Dostaję wiadomość na facebooku że mam nie wracać a dziecko nie jest jego...
SIERPIEŃ:
Mój świat leży w gruzach. Ne mam w Polsce ubezpieczenia, pieniądze mi się już skończyły, mama nie ma żeby mi dać na prywatną wizytę. Płacz i nerwy. boję się że przez to stracę dziecko. Nie potrafię myśleć. Mama stara się mnie pocieszyć i podpisać pod swoje ubezpieczenie. Radzi mi abym wróciła do szkoły. Dyrektor zgadza się przyjąć mnie jeszcze do dziennej. Staram się pogodzić z tym c się stało ale nie potrafię się uśmiechać. Płacze z byle powodu. Żeby odjąć mi zmartwień mama bierze na siebie wszystkie kwestie prawne (ustalenie ojcostwa itd.). Idę do lekarza opowiadam lekarce o mojej sytuacji, dlaczego nie mam karty ciąży i podstawowych badań. Ona podnosi mnie na duchu, seria badań, dziecko zdrowe, kamień z serca.
WRZESIEŃ:
Idę do drugiej klasy liceum, międzyczasie parę dni w szpitalu przez nerwy. mama boi się o mnie, bo nigdy nie byłam mocna psychicznie, uspokajam ją że mam siłę- dla mojego dziecka. Zapisuję się na prawo jazdy. Żeby póżniej szybciej znaleźć pracę. Dużo się uczę. M nie odzywa się pisze tylko raz jak się czuję, czym mnie tylko rozsmiesza.
PAŹDZIERNIK: teraz
Dowiedziałam się że bedę miała synka. Pięknie się rozwija. M niech żałuje że nie obserwuje jego rozwoju, nie widzi jak maluszek rusza raczkami i nozkami na usg. Przeraża mnie fakt że bedę musiała zostawiac dziecko w domu żeby skończyć szkołę . Próbuje patrzeć z dystansem na to wszystko, także od strony jego żony.
Nie ufam facetom, niewiem czy kiedykolwiek zaufam, czy ktoś mnie będzie chciał z dzieckiem chociaż mam dopiero 19 lat. (M ma 35) Nie wiem czy M wrócił do żony, życzę im jak najlepiej

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sob paź 20, 2012 12:06 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 11:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Monisiorek, z przeproszeniem piszesz o sobie jakbyś to TY była ofiarą, a on zachował się jak świnia. Tak naprawdę oboje zachowaliście się nie w porządku.Z mężem koleżanki?? Nie ty pierwsza i niestety nie ostatnia, która wdaje się w romans z żonatym facetem i naiwnie wierzy ,że on zostawi swoją rodzinę. Na szczęście dziecko to nie koniec świata a jesteś młoda i jeszcze sobie poukładasz w życiu :wink: Tym razem może z głową :wink:
Cytuj:
Ale M postanowił i razem myśleliśmy jak to wszystko legalnie poukładać żeby było dobrze. M uznał że chce że mną mieć córeczkę i zaczął się o to starać.
ręce opadają...sorry

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 23, 2012 11:25 am 

Rejestracja: czw wrz 06, 2012 3:07 pm
Posty: 72
Lokalizacja: Podkarpackie
Sama się dziwię swojej głupocie, ale wyciągnęła wnioski i się w takie coś więcej nie wpakuje.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: wt paź 23, 2012 9:34 pm 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 11:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Monisiorek, tak jak wcześniej napisałam, dziecko to nie koniec świata :wink: Nigdy nie żałuj tego i kochaj z całych sił. Z taką postawą znajdziesz odpowiednego faceta i jeszcze będziesz szczęśliwa.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: czw paź 25, 2012 11:05 pm 
czerwona kartka
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lut 27, 2012 6:58 pm
Posty: 2090
Lokalizacja: top secret
ja widzę po przykładzie najlepszej przyjaciółki ..
ale jakoś nie mogę sobie wyobrazić siebie z jakimś facetem ..

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt lut 26, 2013 12:36 am 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt wrz 04, 2007 11:12 pm
Posty: 3173
Lokalizacja: Kalisz
Kochane głowa do góry ...ponad 3 lata byłam sama ...tzn byli jacyś przelotni ale nie warci uwagi ...teraz ma cudownego ...wspaniałego faceta ...kocha mnie , naszego syna ( nie jego biologiczny ojcem ale uważa go za swojego ) my kochamy jego i czujemy sie przy nim bezpiecznie ...wierzę ,że i was trafi to co mnie ... amor nie śpi ..amor szuka :)

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz mar 10, 2013 2:04 am 
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr mar 14, 2007 11:15 pm
Posty: 3119
Lokalizacja: warszawa
Cytuj:
... amor nie śpi ..amor szuka
hehe, fajnie to brzmi.

_________________
ObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz gru 31, 2017 1:59 pm 

Rejestracja: czw gru 14, 2017 7:26 pm
Posty: 12
Nie martwcie się, jest bardzo wielu mężczyzn którzy potrafią pokochać dziecko partnerki jak swoje własne. Na pewno trzeba być z dzieckiem bardziej ostrożną przy wyborze partnera (różne rzeczy się słyszy) ale nie warto się poddawać. Bądźcie dobrej myśli! Pozdrawiam


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: czw sty 18, 2018 2:40 pm 

Rejestracja: czw sty 18, 2018 12:00 pm
Posty: 20
Moim zdaniem ma, mam koleżanki po rozwodzie, które na nowe ułożyły sobie życie. Wiadomo, że nie zawsze jest łatwo, ale nie poddawałam się. Czasami wszystko zależy od naszego charakteru, czy przyciągamy, czy bardziej odpychamy innych.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: pn kwie 02, 2018 9:49 am 

Rejestracja: pn kwie 02, 2018 9:47 am
Posty: 1
Ja byłam przez 3 lata samotną matką. Pół roku temu spotkałam Sebastiana który nas pokochał i tworzymy szczęśliwą rodzinę :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 277 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 10, 11, 12, 13, 14

Forum ciąża

» Grupy wsparcia » Samotni rodzice

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies