Dzisiaj jest ndz sie 25, 2019 12:00 pm


Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Ciąża bliźniacza

Strefa czasowa UTC [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31236 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 1555, 1556, 1557, 1558, 1559, 1560, 1561, 1562  Następna
Autor Wiadomość
Post: ndz cze 23, 2013 11:07 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn paź 22, 2007 1:14 pm
Posty: 85
Lokalizacja: śląskie
jerrysia26 moi są dwujajowi , zresztą od razu widać bo każdy inny , nawet w wadze różnica ok 2 kg ( urodzili się z różnicą 800 g , Maks 2810 g , a Olo 3600 g ) .
Zgadza się mam 3 chłopców , różnica 4 lata . Na początku starszak był zazdrosny o chłopaków i miał różne pomysły jak im podokuczać , ale im chłopaki starsze tym lepiej bo Bartek mi pomaga zawsze coś pomoże , poda czy nawet zabawi braci . Fakt teraz wszyscy trzej są o siebie zazdrośni jak jednego pocałuję , pogłaskam czy połaskocze to reszta też się domaga więc dzielę wszystkim sprawiedliwie od całusa , przez ciastka , soczki , łaskotki :)
W zasadzie od początku radzę sobie sama z moją trójcą jedynie mama mi na początku pomagała żeby mnie odciążyć bo mąż od 8-18 w pracy ,ale w zasadzie gdybym musiała to i sama bym dała radę . Jak chłopcy podrośli to mi nawet lepiej było być samej bo wtedy miałam wszystko zorganizowane ,a jak dziadkowie przyszli to już inaczej . Praktycznie wszędzie chodzę sama z moją trójcą na zakupy , do lekarzy , na spacery . Jedynie na szczepienia biorę mamę do pomocy żeby pomogła utulić .No i zimą jak wszyscy praktycznie non stop chorowali to rodzice mi pomagali odbierając starszaka z przedszkola , no bo ja nawet nie zmotoryzowana i wszędzie pieszo lub autobusem . Dasz radę na pewno , mamy bliźniaków są wyjątkowe :)
A jeśli chodzi o poród to mnie lekarka wcześniej już nastawiała na cc ,twierdząc że przy bliźniakach jest bezpieczniejsze . Pierwszego synka urodziłam naturalnie był duży 4800 g i 63 cm więc też powinni zrobić cc ,ale nie zrobili . Bliźniaków urodziłam przez cc . Jak dla mnie cc rewelacja , jak tylko mogłam wstać wzięłam sama prysznic , później przywieźli mi chłopców i sama się nimi zajmowałam . A po pierwszym porodzie ze 2 tygodnie ledwo z łóżka wstawałam . Wiadomo każda z nas jest inna i każda inaczej znosi cc.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: pn cze 24, 2013 3:30 pm 

Rejestracja: wt kwie 30, 2013 11:45 pm
Posty: 31
o kurcze to naprawde dzielna jestes. Ja wlasnie trafilam do szpitala (tj. jestm juz tu 3 dzien) bo na ostatnim usg wyszlo ze mi sie szyjka skrocila. Wiec wyslali mnie na kilka dni na obserwacje. Poki co wszystko jest ok. Zaraz wlasnie sie dowiem czy mnie dzis wypuszcza czu nie. Mam nadzieje ze tak. Moj maly synek jest w domu i strasznie za mna teskni. Nie jest mi latwo. Dziwnie tu to wszystko wyglada. Przez 48h podawali mi jakies leki na powstrzymanie skurczow i 2 b. bolesne zastrzyki ze sterydami na dzieci pluca (zeby w razie w. szybciej sie rozwinely). Generalnie jestem super zestresowana. Bo tak strasznie bym chciala isc do domu a z drugiej strony boje sie o dzieciaki. No nic dam znac co mi powiedzieli.

Caluje
MD


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn cze 24, 2013 8:54 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 7:36 am
Posty: 4736
Lokalizacja: Łódź
Jerrysia w UK mi dokładnie w szpitalu też podawali sterydy na rozwój płucek i wenflonem środki p/skurczowe. Ja urodziłam w 31tc siłami natury (z pomocą kleszczy) więc Ty też być może bedziesz miała szansę.
Oszczędzaj się tylko.
A nie doczytałam w którym tc jesteś dokłądnie?

_________________
Synuś 1850g 45 cm Córuś 1465g 43 cm, 31tc
Obrazek
“Life begins at the end of your comfort zone.” Neale Donald Walsch
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn cze 24, 2013 9:39 pm 

Rejestracja: wt kwie 30, 2013 11:45 pm
Posty: 31
Hej pastek

Ja teraz jestem w 29tc (w stanach licza to 28 i 4 dni). Dzis wypuszczaja mnie do domu po 4 dniach pobytu. Masakra jakas... Niez nosze szpitali. Skurczy nie mam, szyjka w sumie ok tj. ok. 2.8cm ale nadal zamknieta i nie zmienila sie od momentu przyjecia mnie. Ciesze sie. W domu mam tzw.bed rest czyli lezenie w lozku do konca ciazy. Boze jak ja dam rade??? Ale pocieszam sie tym ze juz tak dlugo mi nie zostalo a przeciez inne dziewczyny lezaly znacznie dluzej bo nieraz od 20tc. A tez czytalam ze niektore z rozwarciem dolezaly do 36tc. Ale i tak sie boje...

Powiedz kochana jak twoje dzieciaczki? Czy wszystko skonczylo sie ok? Moj 1 synek urodzil sie w 35tc i wszystko jest ok. Troche stresu przez 1 rok ale teraz juz jest super. Ale wiem co to porod przedwczesny i zwiazany z tym stres? Dlugo maluchy lezaly w inkubatorach? Czy lepiej oddychaly po sterydach?Prosze daj znac.

Biore jeszcze na wlasna reke magnez (ok. 400mg) bo w Stanach twierdza ze to nie nie daje a ja z naszego polskiego zrodla wiem ze wlasnie daje. Dziwne tez ze tu nic mi nie chca dac do domu.
zadnych lekow . nic. dziwne bo wiem ze w polsce daja.

Dziewczyny macie jeszcze dla mnie jakies pomysly jak jeszcze sobie pomoc zeby donosic je do chociaz 34tc?

Dzieki i pozdrawiam
MD


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn cze 24, 2013 10:37 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt mar 20, 2007 7:36 am
Posty: 4736
Lokalizacja: Łódź
No ja dokładnie urodziłam w 30+6. Ja już w 29tyg miałam 4 cm rozwarcia i doleżałam 2 tyg.
U nas dzięki sterydom (my dostaliśmy już w 27tc) nie było większych problemów z oddychaniem. Córcia długo była na tlenie ale nie na respiratorze.
Trochę problemów wcześniaczych było, ale nie ma do czego wracać. 2 miesiace w szpitalu, głónie przez wymagania stawiane wcześniakom w UK, czyli muszą pić mleczko na żądanie i przybeirać na wadze. W PL dają przykaz wybudzać i wypisują dzieci.
Ale teraz już wyrosły i nie ma śladu po wcześniactwie.

_________________
Synuś 1850g 45 cm Córuś 1465g 43 cm, 31tc
Obrazek
“Life begins at the end of your comfort zone.” Neale Donald Walsch
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt cze 25, 2013 3:36 am 

Rejestracja: wt kwie 30, 2013 11:45 pm
Posty: 31
No to swietnie. Ciesze sie ze dzieciaczki cale i zdrowe. Ja tez przez pierwszy rok mialam bujanie po szpitalach z mlodym ale tak jak u ciebie po wczesniactwie ani sladu. Jestem juz w domu ale leze. Nawet majtki sobie do "siusiania" kupilam. No nic w piatek kolejna wizyta i zobaczymy.

Dzieki za info
Pozdrawiam
M


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt cze 25, 2013 8:52 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 10, 2012 2:43 pm
Posty: 78
Lokalizacja: Puławy
No właśnie jerrysia, tak jak pisałam wcześniej - nić rozkurczowego do domu nie dają, a jak coś się dzieję to na oddział i leki tolityczne do żyły :?
Co Ci poradzić? Sama nie wiem... chyba odpoczynek, leżenie, ten magnez i nospa jak masz. Co do sterydów to ja też dostałam - mój lekarz mimo że żadnych problemów nie było po 32 tyg kazał mi się na tydz położyć do szpitala, porobił badania, poleżałam sobie pod KTG parę razy no i sterydy dostałam. Nie wiem na ile pomogły moim dziewczynkom, a na ile już po prostu same z siebie dawały radę, bo urodziły się pod koniec 36 tyg (35 i 6d)a ponoć po 36 dzieci już radzą sobie bez sterydów. Leżały trochę na wcześniakach - 4 dni, bo urodziła się jedna z infekcją i miała problemy z oddychaniem (ale dostawała tylko tlen przez maseczkę) i była 3 doby w inkubatorze. W Polsce maja jednak taką praktykę że nawet jak tylko jedno z bliźniąt ma infekcję to antybiotyk profilaktycznie dostają obie i obie się na tych wcześniakach leczyły.
Leż wytrwale, byłe tydz, byle dwa a dzieciom będzie już znacznie łatwiej. Wiem po sobie, że odpoczynek i brak wysiłku dużo robi. No i nie dotykaj intensywnie- nie masuj, czy też nie wcieraj jakichś balsamów- brzucha, bo to stymuluje skurcze macicy.
A powiedz co to majtki do siusiania, bo jakoś nie umiem sobie wyobrazić.. :)

_________________
ObrazekObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt cze 25, 2013 10:28 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 10:13 am
Posty: 7337
Lokalizacja: Na wschód od Wisły
malinka-mama pisze:
A powiedz co to majtki do siusiania, bo jakoś nie umiem sobie wyobrazić.. :)

Ja tez choć pewnie to nie bardzo dobre jak myślę ze względu na infekcję ale może się mylę :P:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: ndz cze 30, 2013 5:19 pm 

Rejestracja: wt kwie 30, 2013 11:45 pm
Posty: 31
Hej dziewczyny!!!

Sorki ze sie nie oddzywalam. Chodzilo mi o takie pampersy do sikania (jak dla staruszkow) ale tez nie zdaly egzaminu bo sa niewygodne, takze wrocilam do regularnej toalety.

Bylam w piatek na kontroli. Uff dzieki Bogu bez zmian, tj. ani lepiej ani gorzej. Nadal mam lezec. Natepna kontrola w nastepny poniedzialek. Chlopaki waza ok 1100kg - 30tc.

Kurcze ale chyba bede musiala isc do dentysty... mialam zeba wyleczonego kanlowo ale cos chyba daje o sobie znac. Ja pierdziele czy ten stres sie nie skonczy....???? Jak nie urok to sraczka!!! Generalnie wszystko mnie teraz stresuje...jeszcze mnie nic nie boli a ja juz panikuje az mi sie plakac chce z tej bezsilnosci. Poczieszam sie ze to ciaza tak na mnie wplywa...

OK pozdrawiam was serdecznie.
md

ps. chyba zaloze nowy watek dla lezacych mam bo chyba nie ma takiego a i moze o amniopunkcji w ciazy blizniaczej i pojedynczej. Moze moj przypadek sie na cos przyda...

ok to jeszcze raz pa.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: pn lip 15, 2013 10:50 am 

Rejestracja: czw lis 17, 2011 9:24 am
Posty: 1469
Hej. Mnie to dopiero dawno nie było:-):-)

witajcie kochane! I witam nowe koleżanki. Współczuję konieczności leżenia ale jak mus to mus! Po porodzie nie ma czasu na nic.. Potem się tęskni za tą bezczynnością i myśli jak można było odpocząć to się gnało do przodu a teraz nie ma czasu i nie wiadomo w co ręce włożyć.. Te 9mies od kiedy maluchy są z nami minęły niewiadomo kiedy. Podziwiam mamy które dają radę same z bliźniakami. Było ciężko, nie wiem czy bym miała czas coś zjeść w ogóle jakbym była sama.. Dobrze że miał kto pomóc. Teraz dzieciaki raczkują i wstają na czym się tylko da, ale o dziwo jest coraz łatwiej. Maja ma już 6 zęboli a Kacper nadal tylko dwa:-) fajne słodziaki się robią:) będę zaglądać częściej to napisze coś więcej o nas. Buziaki

_________________
Obrazek

Obrazek

aniołek[*] 20.12.2011 9tc


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt lip 16, 2013 2:18 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 10:13 am
Posty: 7337
Lokalizacja: Na wschód od Wisły
:papa:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt lip 16, 2013 2:51 pm 

Rejestracja: wt kwie 30, 2013 11:45 pm
Posty: 31
hej dziewczyny. Nadal jestesmy w brzuszku. w czwartek koncze 32tc. pocieszam sie ze to nie jest az tak zle... nadal wczesnie ale... jestem duzo spokojniejsza. Po piatkowej kontroli chlopaczki waza po 1.5 kilo kazdy. Teraz ponoc beda nabierac duzo wagi. Juz teraz mi ciezko i powietrza nie moge zlpac - chociaz nie przytylam duzo bo tylko 4 kilo - ale nie wiam co bedzie dalej... A wlasnie dziewczyny mam do was pytanie. Troche mi glupio o to pytac... Czy w tym okresie ciazy to normalne miec jakas wydzielie z pochwy? Mialyscie cos takiego? Ja oprocz wydzieliny nie mam zadnych innych objawow charakterystycznych dla zapalenia pochwy. Jak myslicie czy powinnam powiedziec o tym lekarzowi i zrobic jakis wymaz czy nie panikowac? Plis dajcie znac...

Kurcze dopada mnie stres... Nic jeszcze nie mam gotowe... Mam tylko ciuszki po Olku. Jakie byly wasze poczatki z maluchami po szpitalu? Bardzo dawaly czadu? Co wam pochlanialo najwiecej czasu na poczatku - karmienie, przewijanie, duzo plakaly :( ? BOJE SIE !!!!!!!!!!!!!!

ok pozdrawiam
Magda


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt lip 16, 2013 2:55 pm 

Rejestracja: wt kwie 30, 2013 11:45 pm
Posty: 31
Kasiulka daj mi prosze znac z czym ci najdluzej schodzilo przy blizniakach? Wiem ze to glupie pytanie i pewnie sama sie niedlugo przekonam ale chcialabym wiedziec zeby byc przygotowanym (chociaz troszke). Mam jesze 3latka - diabelka- w domu i to o niego najbardziej mi chodzi. A na stale mam mame ktora z nami mieszka. Plis daj znac.

pozdrawiam
MD


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt lip 16, 2013 4:45 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 10:13 am
Posty: 7337
Lokalizacja: Na wschód od Wisły
Jerrysia- super ze wciąż zapakowana jesteś oby tak dalej. Wszelkie dolegliwości lepiej zgłaszac lekarzowi. ja miałam zwiiększoną ilość śluzu ale u mnie nic nie było.
A z maluchami na początku chyba karmienie najwięcej czasu pochłania. Wogóle pierwsze 2-3 misiące to takie z życiorysu wyjęte, ale przy jednym podobnie tylko trochę krócej pewne czynności trwają. Dasz radę masz juz jednego mężczyznę w domu więc znasz jako tako obsługę :P:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt lip 23, 2013 5:11 pm 

Rejestracja: pt lip 19, 2013 7:10 am
Posty: 16
Witam. Jestem mamą bliźniaczek urodzonych w 29+2tyg z wagą 1400/1340 g i długością 42 cm. W czwartek 17 stycznia ok 14:30 zaczęłam krwawić a za chwilę zaczęły mi odchodzić wody. Dziewczynki przyszły na świat siłami natury 18 stycznia o 5:48 Magda Apg 7/8/9/9,a prawie pół godz później Gabi 7/9/9/9. Obie leżały w inkubatorkach na OITN pod respiratorami a potem na SIPAP. Dostały surfaktant na płuca. Po tygodniu na oddechu własnym. U Gabi nad sercem lekarz usłyszał szmer skurczowy. Po 12 dniach razem leżały w łóżeczku. W 3 i 33 dobie transfuzja krwi. Po 3 tygodniach nauczyły się jeść z butli. Gabi miała w Lublinie zabieg fotokoagulacji z powodu retinopatii II/III st. Po półtora miesiąca wyszły i trafiły do szpitala z zapaleniem płuc. Po 2 tygodniach wyszły (8.04). Mamy rehabilitację na wzmożone napięcie mięśniowe. Wszystkie kontrole OK. Dziś mają pół roku i Magda waży prawie 7 kilo i ma 63 cm a Gabi 6,5 i 66 cm.

Powodzenia mamusie !

_________________
Obrazek



Obrazek


Obrazek


Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt lip 23, 2013 10:32 pm 

Rejestracja: wt kwie 30, 2013 11:45 pm
Posty: 31
Hej

O kurcze to troche komplikacji dziewczyny mialyscie... Czy teraz z dziewczynkami wszystko ok?
Znam ten strach... Ja tez najpierw zaczelam krwawic (w pierwszej ciazy) a potem mi wody odeszly... ech nie chce nawet do tego wracac...
Ja w czwartek koncze 33 tc. Mam nadzieje ze dotrwam do 36/37tc. Nadal leze (chociaz ostatnio juz troche mniej). Bylam na kontroli w piatek. Poki co wszystko ok.

Dziewczyny ja wlasnie zamowilam sobie kapitalna poduszke do karmienia piersia.
Dajcie znac czy sa takie w PL? Jedno dziecko karmic jest ok ale 2 nie wyobrazam sobie... No nic zobaczymy jak sie sprawdzi w praktyce- wyglada obiecujaco...
http://www.doubleblessings.com/index.ph ... uct_id=211

OK pozdrawiam was z upalnego NY (juz sie wytrzymac nie da)
PA
Magda


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: wt lip 23, 2013 10:59 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sty 10, 2012 2:43 pm
Posty: 78
Lokalizacja: Puławy
no niestety, u nas takich wymysłów nie ma. Tzn, jest możliwość ściągnięcia z zagranicznych sklepów internetowych- najczęściej od was z USA, ale koszty niestety znaczne :/ Wiem, bo szukałam i nawet wahałam się czy nie zainwestować i kupić, ale się ostatecznie rozmyśliłam. Chyba i lepiej, bo nie wiem jak miałabym sobie obie do takiej poduchy na raz włożyć :) albo jak sięgnąć po drugą jak jedna już przy cysiu :D ostatecznie karmiłam na zmianę - na szczęście rzadko budziły się jednocześnie, a jeśli już, to niestety któraś musiała z płaczem przeczekać :( Dwie na raz teraz mi się zdarza, ale one już same się przy cycusiu w każdej pozycji przystawiają i utrzymują- trudniej się z ich zassania uwolnić :D No już możesz trochę odsapnąć- za chwilę kończysz 33 tyg- to już na prawdę nieźle. Mnie lekarz powiedział, jak byłam w 34, że już mogę rodzić i będzie ok, nie będą powstrzymywać akcji., ale wytrwałam jeszcze prawie 3 tyg :D
Ale to zleciało - w piątek będą 1 urodzinki - sama nie wiem kiedy..

_________________
ObrazekObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lip 24, 2013 7:51 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 10:13 am
Posty: 7337
Lokalizacja: Na wschód od Wisły
Tola- super, że wszystko się ułożyło. Dziewczynki trochę przeszły ale najważniewjsze, że są już na prostej. Ja mam pojedyńczą sztukę ze stycznie i waży tyle co twoje wcześniaczki :wink: , ale ona od poczatku postanowiła dbać o linię :P:
Malinka-mama- to na zaś składam życzenia dla roczniaków. przede wszystkim mnóstwa uśmiechu na twarzy i samych radości :hbd: :hbd:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Post: śr lip 24, 2013 2:18 pm 

Rejestracja: pt lip 19, 2013 7:10 am
Posty: 16
Jerrysia z dziewczynkami wszystko w porządku. Nie widać po nich jako takiego wcześniactwa. Ładnie gonią rówieśników. U Gabi na początku problemy z serduszkiem były ale na wizycie okazało się że jest ok.
Ewela dzięki za słowa otuchy. Podbudowałam się czytając na e-mamie historie wcześniaków.

_________________
Obrazek



Obrazek


Obrazek


Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Post: śr lip 24, 2013 7:49 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 09, 2006 10:13 am
Posty: 7337
Lokalizacja: Na wschód od Wisły
Moje były z 34 tc ale obie prawie bez problemowe.

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 31236 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 1555, 1556, 1557, 1558, 1559, 1560, 1561, 1562  Następna

Forum ciąża

» Zdrowie Kobiety » Ciąża bliźniacza

Strefa czasowa UTC [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Antykoncepcja - Bezpłodność - Planowanie ciąży - Objawy ciąży - Test ciążowy - Ciąża - Ciąża bliźniacza - Termin porodu - Objawy porodu - Poród - Laktacja - Niemowlę - Karmienie niemowląt - Macierzyństwo - Psychologia - Przepisy kulinarne - Uroda

Jeżeli podoba Ci się nasz serwis, poleć go innym. Wklej nasz button lub link na swojej stronie

Forum ciąża


Friends Pliki cookies forra