Ciąża, objawy ciąży, macierzyństwo, dzieci
http://forum.e-mama.pl/

wagina po porodzie
http://forum.e-mama.pl/viewtopic.php?f=10&t=55406
Strona 1 z 2

Autor:  _bebe_ [ sob maja 19, 2012 1:12 pm ]
Tytuł:  wagina po porodzie

To juz ponad 2 tygodnie po porodzie..
Zaraz pewnie zbiegnie się linczujący mnie tłum,który będzie wykrzykiwał,że powinnam się cieszyć,że jestem mamą,a dziecko jest zdrowe,ale dla mnie stan mojej waginy to problem.

Zawsze byłam zadowolona z tego jak wyglądam-wszystko było schowane,gładkie i wyglądało jak jakiś kwiat :P

Po porodzie,po paru dniach wzięłam lusterko i chciałam zobaczyć jak wygląda to pobojowisko.
Koszmar.
Szew gonił szew,z pochwy wystawał kawałek jakiegoś mięsa-jakby oderwany kawałek.
Pomyślałam-napuchnięte,dojdzie do siebie,pewnie tak ma być.
I tak każdego dnia patrzyłam,a sytuacja się nie zmieniała..

Wystający mały kawałek jak był-tak jest.Nie pasuje do niczego,wygląda jakby był oderwany od reszty,ale ponieważ nie ma innego koloru-wygląda,że jest ukrwiony i sam nie odpadnie.

Wyglądam na dole okropnie..jestem..ogromna!
Wiem,wiem. Przecież dziecko tamtędy wyszło,ale czy kiedyś jeszcze będę wyglądała dobrze? O co chodzi z tym dziwnym kawałkiem skóry/mięsa?


Szukałam w internecie jakiś zdjęć,opinii,ale wszędzie znajduję jedynie wpisy o luźnej pochwie czy plastyce pochwy,a nie o to mi w tym momencie chodzi.
Co się dzieje z waginą? Czy wraca choć trochę do swojej pierwotnej wersji?

Wizyta u gin dopiero za 4 tygodnie-chyba,że wcześniej skończę krwawić.

Autor:  athe [ sob maja 19, 2012 1:20 pm ]
Tytuł: 

mnie sie wydaje, ze 2 tygodnie po porodzie, to po prostu jeszcze duuuzo za wczesnie, aby oczekiwac pieknej pipki ;) skoro mialas szwy zakladane, to powinno sie wszystko zagoic. a szwy juz mialas wyciagniete/ rozpuscily sie? daj sobie czas, i nie ogladaj codziennie, bo to sie nie goi nagle, w mgnieniu oka, tylko stopniowo przeciez.

Autor:  madziarek55 [ sob maja 19, 2012 3:56 pm ]
Tytuł: 

bebe - no ja tez doznalam szoku po prodzie tez mnie zaciekawilo jak tam to wszystko wyglada ale wrocilo do normy... 2 tyg. to bardzo malo u mnie polog trwal ok 10tygodni. Daj czas jesli powiedzmy po 10 tygodniach ciagle bedzie cos tam ci sie nie podobalo to skonsultuj to z lekzarzem.

Autor:  __AguSia__ [ ndz maja 20, 2012 9:48 pm ]
Tytuł: 

Miałam cesarkę także tego problemu nie miałam , ale wydaje mi się tak jak piszą dziewczyny że dwa tygodnie to nie jest dużo i pewnie jeszcze wszystko wróci do normy tylko trzeba więcej czasu:)

Autor:  kalimba [ pn maja 21, 2012 8:01 pm ]
Tytuł: 

:) fajnie mi się czyta Twój post o jakimś kawałku:) oczywiście wiem, co czujesz, bo miałam podobnie, też zajrzałam w lusterko jakoś tydzień po porodzie, wcześniej nie miałam odwagi. I jestem 7 tyg. mamą, ale już nie zaglądam, czekam, aż wszystko wróci do normy, wizytę u ginki mam dopiero w połowie czerwca, mam nadzieję, że wtedy już wszystko będzie ok. Daj sobie czas i tak, jak piszesz - to droga, którą przeszło dziecko, więc musimy dać sobie czas i znów będziemy "funkiel nówki nieśmigane" hehe :)

Autor:  sliweczka1988 [ pn maja 21, 2012 8:33 pm ]
Tytuł: 

o wiem, ze to może nie odpowiednie miejsce... ale

gratulacje Bebe :D

Autor:  _bebe_ [ wt maja 22, 2012 10:31 am ]
Tytuł: 

sliweczka1988 dziękuję bardzo :D

Przestałam "kontrolować" sytuację,bo.. mój mąż pochował lusterka 8)
Za każdym razem kiedy wymykałam się do pokoju,żeby obczaić sytuację :P-on wybiegał przede mną i zabierał patrzadło :)

Więc teraz nie wiem co się dzieje i chyba nawet jest mi z tym dobrze.

Mam tylko nadzieję,że stan podwozia zmieni się stanowczo do wizyty u lekarza i usłyszę : " jest dobrze,ba,bardzo dobrze" :P

Autor:  siaasia [ wt maja 22, 2012 12:22 pm ]
Tytuł: 

Bebe- - ja co prawda miałam cc więc pipka nieśmigana :P ale jest u nas taka rodzinna anegdotka- siostra mojej mamy po urodzeniu synka, wróciła do domu i pierwsze co to właśnie obczaiła podwozie- krzycząc na całe głos "O nieee, całą urodę mi odebrali !!!" :lol: Po pół roku wszystko wróciło do normy, więc się nie martw - i nie zaglądaj póki co :wink:

Autor:  malgora83 [ pt paź 05, 2012 9:56 pm ]
Tytuł: 

bebe i jak tam podwozie?
Mam nadzieje, ze jestes zadowolona ze swojego wyglądu :)

Ja tez nie byłam... z reszta co ja piszę. Nie odważyłam sie tam zalukać wogóle przez pierwsze tygodnie. Blizny nawet nie dotykałam, myłam się jak w bezdotykowej myjni samochodowej ;)

Autor:  soja - to ja [ sob paź 06, 2012 12:07 pm ]
Tytuł: 

Tak apropos pipek to wczoraj odważyłam się luknąć na swoją i doznałam szoku :shock: :shock: :shock: ! Do porodu jeszcze trochę , zresztą będzie cc , więc to nie problem . Problem to jest teraz . Zamiast pipki mam tam teraz jakiegoś zdechłego, rozklapciałego bobra :cry: :!: . Od dzisiaj koniec z seksem :? . Napewno nie pokażę tego czegoś mojego mężowi :roll: . Dlaczego ciąża i poród robią tam takie spustoszenie ??? Po pierwszym porodzie miałam tam jesień średniowiecza i 12 szwów , a teraz jakoś dziwnie blizny po tych szwach wylazły na wierzch i mam pipke frankensztajna :oops: :cry: . Normalnie pipulina jak u miśka polarnego :cry: :cry: :cry: . Najgorsze jest to, że jedyne co można zrobić to czekać, aż po porodzie samo dojdzie do siebie :roll: . Czy któraś z was też w ciąży miała taki problem ?

Autor:  black_cherry [ sob paź 06, 2012 4:19 pm ]
Tytuł: 

ja tez miałam cc i moja .... wyglada tak jak wczesniej :P
nic sie nie zmieniło,jedynie w ciazy była z lekka opuchnieta :|
teraz jest ok.

Autor:  gocha22 [ pn paź 08, 2012 11:13 pm ]
Tytuł: 

black tu chyba nie ma reguly :/ skoro Zuzia i tak wyszla przez brzuch a nie wagine no to normalne, ze bedzie, jak bylo.... ale po sn (nawet trzykrotnym) tez nie trzeba sie niczego wstydzic... ani ja nie mam z tym problemu ani tymbardziej moj K. gdyby kazda kobieta myslala, ze po porodzie z wagina bedzie tragedia to pewnie wszystkie mialy by cc, a to nie chodzi przeciez o to, zeby namawiac do cc (nawet niechcacy) :/ kobiety od zawsze rodzily dzieci silami natury i bylo ok.... i nigdy sama nie zdecydowalabym sie na cc tylko po to, zeby nie cierpiec i nie czuc skurczy, czy miec "ladna" wagine.... bo to juz naprawde temat drugorzedny...

Autor:  black_cherry [ wt paź 09, 2012 7:41 am ]
Tytuł: 

gocha napisałam tak bo soja napisała ze jej ... wyglada jak rozklapciały bobr :P wiec wtraciłam swoje 5gr.
toz to oczywiste ze cc nie ma nic wspolnego z wygladem waginy.
co najwyzej moze byc opuchnieta...
z reszta co to za roznica :P
i tak nie widac.
a mąż bedzie kochał nawet jak bedzie rozklapciałym bobrem :wink:

Autor:  aga_b_81 [ wt paź 09, 2012 12:15 pm ]
Tytuł: 

Ja na swoją zerknęłam jakoś tydzień po porodzie i nastawiłam się psychicznie na jakiś okropny widok, ale w sumie nie było tak źle. Wiadomo - opuchnięta, ze szwami i wielkim siniakiem, ale po kilku tygodniach wszystko wróciło do normy, tylko mała blizna po nacięciu niestety została :?

Autor:  aaqa [ pn paź 22, 2012 11:49 am ]
Tytuł: 

czy tę bliznę po nacięciu krocza to widać z zewnątrz??
Ingerencja w te miejsca to dla mnie najgorsze z całego porodu sn. Nie jestem w stanie zaakceptować faktu, że tam mogłoby się coś zmienić...

Autor:  malgora83 [ pn paź 22, 2012 6:34 pm ]
Tytuł: 

aaga normlanie wziełam lusterko i popatrzyłam sobie :)
W grudniu minie 3 lata od porodu. Zeby sotrzec bliznę po cięciu trzeba sie naprawde dobrze przypatrzec, przynajmniej u mnie.
Teraz chyba lepiej to wyglada niz kilkanascie lat temu.
Nie nie czuje pod palcami mojej blizny, moja mama swoja owszem, mowiła kiedys, ze czuje dretwe w miejscu ciecia.
Ja nic nie czuje, ani dretwego, ani zrostu. Nic a nic, jakbym niegdy nie rodziła. Nie zauważyłam tez zeby moja wagina zmieniła sie po porodzie. A przezyłam az dwa i wg mnie jest OK.

W ciazy narzady puchną. Wagina staje sie przekrwiona itp.
u mnie w ciazy byó to obraz nedzy i rozpaczy, zwaszcza tuz przed porodem. Jednak byłam uprzedzona przez ojego lekarza, ze tak będzie to wyglądało :)

Autor:  soja - to ja [ pn paź 22, 2012 10:00 pm ]
Tytuł: 

Aaga , u mnie bliznę na kroczu widać z zewnątrz niestety :cry: . Zwłaszcza teraz , kiedy jestem znowu w ciąży i wszystko jest opuchnięte .

Autor:  Matula [ pn paź 22, 2012 10:04 pm ]
Tytuł: 

Moja po 2 SN, w tym jednym sporym nacięciu ma się dobrze :twisted: :roll:

Autor:  aaqa [ wt paź 23, 2012 5:46 pm ]
Tytuł: 

Boję się strasznie, że po porodzie sn zajdą tam takie zmiany, których nie będę w stanie zaakceptować. Boję się tego, jest mi dobrze z taką jaką teraz mam :oops: I jeszcze jak czytam te wypowiedzi kobiet, że jednak nie wszystko wróciło do normy to normalnie jestem przerażona!

Autor:  _bebe_ [ sob maja 04, 2013 3:01 pm ]
Tytuł:  Re: wagina po porodzie

Minął rok.
Widzę,że temat czytany jest chętnie,więc spieszę z nowinami jak wygląda sprawa waginy po porodzie sn.
Goiło się długo. Może 3 miesiące? Nie,nie przesadzam. Tak długo odczuwałam ból i jakiś dyskomfort. O seksie w tym czasie mowy nie było,bo a/ wszystko boli, b/ dziecko non stop przy piersi.
Podmywałam się najdelikatniej jak mogłam,aż pewnego dnia..po prostu się zapomniałam.
I okazało się,że wszystko gra: nie boli, nie szczypie.
Lusterko. Rzut okiem.
No.
Wyglądam jak wyglądałam i tylko bliznę mam od nacięcia-po pęknięciu śladu nie ma,bo zagoiło się cudnie.

Za to hemoroidy jak były tak są, rozstępy jak były tak są.
Nic to,grunt,że wagina żyje swoim życiem :)

Strona 1 z 2 Strefa czasowa UTC [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/